Jak gasić pożary magazynów energii?

Jak gasić pożary magazynów energii? Woda nie jest najlepszym rozwiązaniem

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 6 minut
magazyn energii
Źródło: Shutterstock

Transformacja energetyczna przynosi nowe technologie, ale także nowe zagrożenia. Bateryjne magazyny energii stają się filarem nowoczesnych systemów energetycznych. Jak jednak pokazują przykłady z ostatnich miesięcy, czasami dochodzi w nich do pożaru. To, co w przypadku zwykłego ognia wydaje się oczywiste, czyli sięgnięcie po wodę, w przypadku baterii litowo-jonowych może jedynie pogorszyć sprawę.

Pożary magazynów energii – przykłady

Bateryjne magazyny energii są filarem przyszłości energetyki. Ich rozwój nadal jednak znajduje się na stosunkowo wczesnym etapie. W wielu regionach świata systemy te wdrażane są równolegle z tworzeniem odpowiednich regulacji technicznych, norm bezpieczeństwa i procedur operacyjnych. W efekcie sposób projektowania, instalacji i zarządzania magazynami energii bywa bardzo zróżnicowany. A to otwiera pole dla ryzyk, które dopiero uczymy się w pełni rozumieć i kontrolować.

Jednym z najpoważniejszych zagrożeń są pożary, które choć statystycznie rzadkie, mogą mieć katastrofalne skutki, zarówno finansowe, jak i środowiskowe. Wynikają one z wielu czynników, często nakładających się na siebie. Najczęstsze przyczyny to:

  • przegrzanie ogniw litowo-jonowych i efekt termicznego rozbiegania się,
  • błędy projektowe – niewłaściwe rozmieszczenie modułów lub brak skutecznych systemów chłodzenia i detekcji,
  • usterki produkcyjne lub uszkodzenia mechaniczne baterii,
  • niewłaściwa eksploatacja lub brak regularnej konserwacji,
  • niewystarczające procedury przeciwpożarowe i brak szkoleń dla personelu.

Poniżej przywołujemy kilka najgłośniejszych przykładów z ostatniego roku, które zwróciły uwagę ekspertów, regulatorów i inwestorów na konieczność podniesienia standardów bezpieczeństwa w sektorze magazynowania energii:

  • Moss Landing w Kalifornii – w jednym z największych na świecie magazynów energii doszło do poważnego pożaru. Obiekt należący do firmy Vistra Energy, zlokalizowany nad Zatoką Monterey, został ewakuowany, a pobliskie drogi i szkoły czasowo zamknięte.
  • Otay Mesa w Kalifornii – w magazynie energii Gateway Energy Storage doszło do pożaru, który trwał aż pięć dni. Był on trudny do opanowania, ponieważ baterie litowo-jonowe ulegały kolejnym samozapłonom. Strażacy musieli wycofać się z bezpośredniej akcji gaśniczej ze względu na ryzyko eksplozji.
  • Wenzhou – w jednym z chińskich projektów BESS na etapie testów doszło do gwałtownego pożaru, który całkowicie zniszczył kontenerową instalację.
  • Hwaseong – tragiczny pożar w fabryce baterii firmy Aricell doprowadził do śmierci 23 osób. Incydent rozpoczął się od eksplozji jednego z ogniw na linii produkcyjnej i w krótkim czasie objął cały budynek. Choć nie był to typowy magazyn energii, wydarzenie unaoczniło skalę zagrożenia, jakie niesie niekontrolowana reakcja chemiczna w dużych ilościach ogniw litowo-jonowych.

Pożar baterii – dlaczego to nie jest zwykły ogień?

Bateryjne systemy magazynowania energii różnią się istotnie od tradycyjnych urządzeń elektrycznych. Gdy dochodzi do awarii, jednym z największych zagrożeń jest tzw. thermal runaway – reakcja łańcuchowa, w której ciepło uwalniane przez jedno ogniwo prowadzi do przegrzania kolejnych. To zjawisko może skutkować nie tylko rozprzestrzenianiem się pożaru, ale również eksplozją (jeśli gazy nagromadzone w obudowie zapalą się).

Mishaal SyedNaveed, starszy inżynier ds. ochrony przeciwpożarowej w Wärtsilä Energy Storage, tłumaczy: „Mamy do czynienia z dwoma głównymi zagrożeniami: klasycznym pożarem i potencjalną eksplozją. Polewanie baterii wodą może tylko pogorszyć sytuację, doprowadzić do zwarcia, łuku elektrycznego, a w skrajnych przypadkach nawet do wybuchu”.

Chłodzenie zamiast gaszenia

Zamiast bezpośredniego ataku na płonący magazyn, eksperci rekomendują podejście defensywne, skoncentrowane na izolowaniu ognia i ograniczaniu jego rozprzestrzeniania. Najważniejszy cel to zapobieganie eskalacji thermal runaway i ochrona sąsiednich modułów. Jak wyglądają zalecenia w praktyce?

  • Nie wchodź do wnętrza obudowy baterii.
  • Nie kieruj strumienia wody bezpośrednio na źródło ognia.
  • Skorzystaj z dyszy w trybie „mgły”, by rozpraszać wodę i schładzać otoczenie pośrednio.

„Nie trzeba polewać baterii bezpośrednio – wystarczy chłodzić sąsiednie moduły, by powstrzymać reakcję łańcuchową” tłumaczy SyedNaveed. „Zmiana kąta i wzoru rozpylania wody to prosta, a skuteczna zmiana podejścia.”

Projektowanie systemów z myślą o bezpieczeństwie

Fundamentalnym elementem strategii prewencyjnej jest projektowanie magazynów energii z odpowiednimi odstępami pomiędzy modułami. Przestrzenna separacja ogranicza możliwość przenoszenia się ognia i pozwala na efektywne chłodzenie. Coraz więcej producentów, takich jak Wärtsilä, współpracuje też z organizacjami branżowymi (np. Fire & Risk Alliance), by szkolić strażaków. W ramach warsztatów pierwsza linia reagowania poznaje techniczne aspekty pracy baterii, potencjalne scenariusze awarii i skuteczne metody ograniczania ryzyka.

„Mamy do czynienia z nowym typem zagrożenia – dlatego szkolimy strażaków, by rozumieli, z czym mają do czynienia,” mówi SyedNaveed. „Najlepiej, gdy doświadczeni strażacy uczą innych strażaków – to buduje zaufanie i skuteczność.”

Regulacje kontra technologia

Choć standardy bezpieczeństwa dla magazynów energii są sukcesywnie wdrażane, w wielu regionach świata prawo wciąż nie nadąża za tempem rozwoju technologii. Obecnie w USA za wzorzec przyjmuje się normę NFPA 855 – modelowy kodeks przeciwpożarowy dla systemów magazynowania energii.

To właśnie ta norma staje się międzynarodowym punktem odniesienia i zyskuje uznanie również poza granicami Stanów Zjednoczonych. Mimo to, jak podkreśla SyedNaveed, samo przyjęcie przepisów to za mało. Kluczowe znaczenie mają „testy, weryfikacja projektów i współpraca między inżynierami a służbami ratowniczymi”.

Mniej strachu, więcej wiedzy

Ogień w bateryjnym magazynie energii nie musi oznaczać katastrofy. Podstawą jest zrozumienie, jak działa technologia i jak należy na nią reagować. Zamiast panicznie sięgać po wodę, warto zaufać wypracowanym przez ekspertów procedurom. „To nie są tykające bomby,” uspokaja SyedNaveed. „Dobrze zaprojektowany system i przeszkolony zespół mogą zapobiec tragedii”. Rozwój odnawialnych źródeł energii i magazynowania jest nieunikniony. Ale tylko wtedy, gdy bezpieczeństwo pójdzie w parze z technologią i wiedzą tych, którzy w razie awarii będą pierwsi na miejscu zdarzenia.

Źródło: ess-news.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zmień zgody