Ferrari Luce ma komplet rezerwacji na 2027 rok. Dostawy ruszą jeszcze w 2026
Ferrari zarezerwowało już całą pulę elektrycznego modelu Luce przewidzianą na 2027 r. Potwierdził to 3 listopada prezes marki Bernadetto Vigna. Pierwsze samochody mają trafić do klientów jeszcze w 2026 r., a nowi zainteresowani muszą liczyć się z ok. rocznym oczekiwaniem. Model o mocy 1050 MW, którego stylistyka wzbudziła emocje po premierze, przyciąga klientów z różnych rynków.
Ferrari Luce już zarezerwowane na 2027 r. Ile trzeba czekać na samochód?
Jak wyjaśnił Vigna podczas konferencji wynikowej, Ferrari rozdysponowało wszystkie egzemplarze Luce, które zamierza dostarczyć w przyszłym roku. Nowy klient, zgłaszający się obecnie po samochód, musi wg prezesa liczyć się z ok. rocznym oczekiwaniem.
Pierwsze egzemplarze trafią do właścicieli w IV kwartale 2026 r. Natomiast w pierwszych trzech miesiącach 2027 r. producent zaplanował międzynarodowe jazdy dla dziennikarzy, a następnie jazdy próbne dla klientów. Ferrari zorganizowało już ponad 50 lokalnych prezentacji i pokazów dla zaproszonych gości w Stanach Zjednoczonych, Europie, na Bliskim Wschodzie oraz w regionie Azji i Pacyfiku. Odbyło się również pięć wydarzeń otwartych dla szerszej publiczności.
W sierpniu wyjątkowy egzemplarz, oznaczony jako Chassis 0 sprzedano podczas aukcji w Pebble Beach za 40 mln dolarów. Ferrari przeznaczy wpływy z tej licytacji na projekty edukacyjne w Stanach Zjednoczonych i Maranello. Była to aukcja specjalnego samochodu, a nie cena katalogowa Luce.
Kto zamawia elektryczne Ferrari? Zainteresowanie na wielu rynkach
Wg Vigny zainteresowanie elektrycznym Ferrari pochodzi od klientów w różnym wieku i z różnych państw. Producent obserwuje także korzystny odbiór samochodu na obszarach z lepiej rozwiniętą infrastrukturą ładowania. Jest to ważne także w segmencie luksusowym, bo łatwy dostęp do szybkich ładowarek wpływa na codzienną wygodę korzystania z samochodu elektrycznego.
Prezes zwrócił uwagę na znaczenie bezpośredniego kontraktu z Luce. Pokazy samochodu pozwalają klientom ocenić jego proporcje i wykończenie, a planowane jazdy próbne mają pokazać możliwości napędu.
Model zaprezentowano już w maju 2026 r. Jego stylistyka różni się od wyglądu wielu wcześniejszych Ferrari. Czterodrzwiowe nadwozie i pięć miejsc siedzących sprawiają natomiast, że Luce łączy sportowe osiągi z większą przestrzenią dla pasażerów.
Ferrari Luce ma 1050 KM i ponad 530 km zasięgu
Ferrari Luce korzysta z czterech silników elektrycznych, po jednym przy każdym kole. Ich łączna moc maksymalna wynosi 772 kW, czyli 1050 KM. Wg danych producenta samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,5 sekundy i osiąga prędkość 310 km/h. Akumulator ma pojemność całkowitą 122 kWh. Ferrari podaje zasięg przekraczający 530 km, a instalacja elektryczna o napięciu 800 V pozwala ładować baterię prądem stałym z mocą do 350 kW.
Cztery niezależne silniki pozwalają ponadto regulować napęd każdego koła osobno, co pomaga kontrolować przyczepność podczas dynamicznej jazdy. Luce mierzy nieco ponad pięć metrów długości i waży ok. 2260 kg. Za projekt wnętrza i nadwozia odpowiadało m.in. studio LoveFrom, założone przez Jony’ego Ive’a i Marca Newsona.
Samochód łączy cyfrowe ekrany z tradycyjnymi przyciskami i pokrętłami. Cena wyjściowa modelu na rynku europejskim wynosi ok. 550 tys. euro.
Zamówienia na Ferrari sięgają 2028 r. Marka zwiększa przychody
Informacja o Luce pojawiła się przy okazji wyników całej marki za trzeci kwartał. Ferrari dostarczyło w tym okresie 3368 samochodów, o 33 mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie przychody wzrosły o 7 proc., do 1,896 mld euro, a zysk netto osiągnął 431 mln euro.
Na wyniki wpływała przede wszystkim sprzedaż droższych wersji oraz dodatkowego wyposażenia wybieranego przez klientów. Portal zamówień całej marki obejmuje już terminy dostaw sięgające 2028 r. Dot. to różnych modeli, a nie wyłącznie elektrycznego Luce.
Ferrari planuje kolejne modele elektryczne
Luce stanowi początek elektrycznej części oferty Ferrari. Zgodnie ze strategią firmy do 2030 r. modele z napędem wyłącznie elektrycznym mają stanowić ok. 20 proc. gamy. Pozostałe 80 proc. producent planuje podzielić po równo między samochody spalinowe i hybrydowe. Ferrari przedstawiło tę strategię 9 października 2025 r. podczas spotkania z inwestorami.
Te proporcje dot. liczby modeli w ofercie, a nie udziału poszczególnych napędów w sprzedaży. Ferrari zamierza też wprowadzać średnio cztery nowe modele rocznie w latach 2026-2030.
Wypełniona pula zamówień na Luce pokazuje, że napęd elektryczny znalazł odbiorców także wśród klientów marki kojarzonej z silnikami spalinowymi. Kolejnym sprawdzianem będą dostawy samochodów i jazdy próbne zaplanowane na najbliższe miesiące.
Dodaj komentarz