Demokraci przejmują Kongres USA. Czy Trump straci możliwość blokowania OZE? - e-magazyny.pl

Demokraci przejmują Kongres USA. Czy Trump straci możliwość blokowania OZE?

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 4 minuty
Demokraci wygrali wybory połówkowe z 3 listopada 2026 r. i przejęli kontrolę nad obiema izbami Kongresu
Demokraci wygrali wybory połówkowe z 3 listopada 2026 r. i przejęli kontrolę nad obiema izbami Kongresu. Źródło: Shutterstock.com

Demokraci wygrali wybory połówkowe z 3 listopada 2026 r. i przejęli kontrolę nad obiema izbami Kongresu. Dla amerykańskiej energetyki odnawialnej oznacza to możliwość powstrzymania kolejnych ograniczeń ustawowych oraz silniejszej kontroli działań administracji Donalda Trumpa. Nie kończy to jednak sporów o pozwolenia na farmy wiatrowe i ulgi podatkowe.

Demokraci zdobywają obie izby Kongresu

Wg zestawienia z 4 listopada Demokraci mieli zapewnione 225 miejsc w Izbie Reprezentantów, a Republikanie 140. W Senacie obóz demokratyczny dysponował 54 mandatami, wliczając dwóch niezależnych senatorów, wobec 44 mandatów dla Partii Republikańskiej. W 70 okręgach nadal trwa liczenie głosów. Jak podała agencja Associated Press, Demokraci odebrali Republikanom co najmniej 7 mandatów senackich.

Nowy Kongres rozpocznie kadencję 3 stycznia 2027 r. Donald Trump pozostaje prezydentem, ale straci poparcie w obu izbach.

Nowa większość może zatrzymać kolejne ograniczenia OZE

W lipcu 2025 r. Kongres przyjął ustawę przyspieszającą wygaszanie federalnych ulg podatkowych dla nowych farm fotowoltaicznych i wiatrowych. Zgodne z wyjaśnieniami amerykańskiego urzędu skarbowego IRS ograniczenia dot. instalacji, których budowa rozpoczęła się po 4 lipca 2026 r. i które zostaną oddane do użytku po 31 grudnia 2027 r.

Administracja Trumpa szczególnie utrudniała rozwój morskiej energetyki wiatrowej. Wstrzymywała wydawanie części pozwoleń i nakazywała przerywanie prac przy wybranych projektach. Niektóre decyzje uchyliły sądy.

Demokratyczna większość może odrzucić kolejne projekty ustaw niekorzystnych dla OZE. Kongres zyska też większe możliwości kontroli działań urzędów, a Senat blokowania nominacji prezydenckich. To może ograniczyć presję polityczną na inwestorów.

Zmiany ustawowe wymagają jednak współpracy z prezydentem albo większości wystarczającej do odrzucenia jego weta. Trump nadal kieruje administracją federalną, dlatego poprawa sytuacji prawnej sektora nie nastąpi automatycznie.

Fotowoltaika i magazyny energii zwiekszają swój udział w rynku

Wg wrześniowej prognozy amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) udział fotowoltaiki w produkcji energii elektrycznej ma wzrosnąć z 7 proc. w 2025 r. do 9 proc. w 2027 r. W przypadku energetyki wiatrowej prognoza zakłada wzrost z 11 do 12 proc.

Coraz częściej farmom słonecznym towarzyszą magazyny energii. Z danych EIA wynika, że ponad 16 proc. nowych mocy dużych instalacji PV uruchomionych w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 r. współpracowało z działającymi magazynami. W 2017 r. było to 2 proc. W planach zgłoszonych na lata 2027-2028 udział takich projektów przekracza 30 proc.

Magazyny pozwalają przechować część energii wyprodukowanej w południe i sprzedać ją wtedy, gdy ceny są wyższe. Zwiększają także możliwości wykorzystania wspólnego przyłącza. Rozwojowi nowych źródeł sprzyja rosnące zapotrzebowanie na prąd. EIA przewiduje wzrost sprzedaży energii elektrycznej o niemal 2 proc. w 2026 r. i kolejne 2 proc. w 2027 r., m.in. za sprawą centrów danych i przemysłu.

Co może się zmienić w latach 2027-2030?

Dla fotowoltaiki i magazynów najważniejsza może być stabilność przepisów. Mniejsze ryzyko kolejnych zmian ułatwi inwestorom planowanie budowy oraz finansowanie projektów. Sektor wiatrowy może liczyć na silniejszą kontrolę decyzji administracji. W przypadku farm morskich nadal duże znaczenie miały federalne pozwolenia i orzeczenia sądowe.

Rozbudowa sieci przesyłowych stwarza natomiast możliwość współpracy ponad podziałami politycznymi. We wrześniu 2026 r. senatorowie obu partii przedstawili projekt ustawy usprawniającej wydawanie pozwoleń na inwestycje energetyczne. Przewidzieli w nim także rozwiązania dot. sieci oraz większą ochronę prawną dla projektów, które otrzymały już wymagane pozwolenia.

Nowy układ sił w Kongresie nie oznacza końca sporu o energetykę

Wybory mogą zahamować dalsze ograniczanie rozwoju OZE przez administrację Trumpa. Nie oznaczają jednak natychmiastowej zmiany polityki energetycznej USA. O powodzeniu nowych inwestycji nadal będą decydować przepisy podatkowe, pozwolenia, dostęp do sieci i koszty finansowania.

Dla branży najważniejszą korzyścią może być ograniczenie niepewności prawnej. Jednocześnie rosnące zapotrzebowanie na energią oraz coraz częstsze łączenie fotowoltaiki z magazynami tworzą podstawy rozwoju rynku niezależnie od politycznych sporów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zmień zgody