Europa bez tanich paneli z Chin? Transformacja energetyczna wchodzi w trudniejszą fazę

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 4 minuty
chiny oze
Źródło: Shutterstock

Transformacja energetyczna w 2026 r. przyspieszy, ale jej koszt – zarówno ekonomiczny, jak i polityczny – będzie coraz wyraźniejszy. Jak wynika z raportu Energy Outlook 2026 przygotowanego przez analityków ING, Europa i Stany Zjednoczone wchodzą w etap, w którym rozwój odnawialnych źródeł energii przestaje być prostą funkcją tanich technologii i ambitnych celów klimatycznych. Coraz większą rolę odgrywają bowiem bezpieczeństwo dostaw, polityka handlowa oraz próby odbudowy własnego przemysłu.

Koniec ery „tanich OZE”?

Jednym z kluczowych wniosków raportu ING jest to, że odchodzenie od importu komponentów OZE z Chin – przede wszystkim paneli fotowoltaicznych – w krótkim terminie może istotnie podnieść koszty nowych inwestycji. Dziś aż 98 proc. paneli słonecznych importowanych do Unii Europejskiej pochodzi z Chin. Odejście od tego modelu oznacza nie tylko wyższe ceny, ale również zakłócenia w łańcuchach dostaw i wolniejsze tempo instalacji.

Analitycy podkreślają, że choć politycznie decyzje te są zrozumiałe, to ekonomicznie mogą stać się poważnym wyzwaniem już w 2026 r. Europa będzie musiała balansować pomiędzy długofalowymi korzyściami wynikającymi z odbudowy własnego przemysłu a krótkoterminową potrzebą szybkiej i taniej dekarbonizacji.

Aukcje OZE bez chińskich komponentów

Pierwszym wyraźnym sygnałem zmiany kursu były Włochy, które w grudniu 2025 r. przeprowadziły aukcję OZE wykluczającą chińskie moduły, ogniwa i falowniki. Według szacunków BloombergNEF przełożyło się to na wzrost kosztów projektów nawet o 17 proc.

ING spodziewa się, że w 2026 r. podobne rozwiązania pojawią się w kolejnych krajach UE – czy to w formie bezpośrednich zakazów, czy preferencji dla komponentów produkowanych w Europie. Problem w tym, że obecny poziom unijnego wsparcia finansowego jest zbyt niski, by w krótkim czasie uruchomić znaczące prywatne inwestycje w nowe moce produkcyjne. W efekcie europejski przemysł fotowoltaiczny może nie nadążyć za ambicjami klimatycznymi Wspólnoty.

Chiny grają w długą grę

Podczas gdy Europa i USA próbują zmniejszyć zależność od importu, Chiny konsekwentnie realizują własną strategię. Państwo Środka nie tylko dominuje w produkcji paneli słonecznych i turbin wiatrowych, ale również dynamicznie rozwija własny rynek OZE.

Według danych think tanku Ember, już w kwietniu 2025 r. energia wiatrowa i słoneczna odpowiadała za 26 proc. produkcji energii elektrycznej w Chinach. ING prognozuje, że w 2026 r. Chiny będą posiadać aż 46 proc. globalnej mocy zainstalowanej w bateryjnych magazynach energii, korzystając z przewagi kosztowej i skali wdrożeń.

Rozwój OZE wpisuje się w szerszy cel Pekinu – redukcję emisji o 7–10 proc. do 2035 r. względem poziomu szczytowego. To oznacza, że mimo napięć handlowych Chiny nie zamierzają zwalniać tempa transformacji.

USA: OZE napędzane przez AI i cła

Stany Zjednoczone podążają inną ścieżką niż Europa. Tam głównym motorem wzrostu zapotrzebowania na energię – w tym energię odnawialną – jest rozwój sztucznej inteligencji i centrów danych. Jednocześnie administracja USA coraz agresywniej wykorzystuje narzędzia handlowe.

W 2025 r. Waszyngton nałożył bardzo wysokie cła na komponenty PV z krajów Azji Południowo-Wschodniej, sięgające nawet 670 proc., a także 50-procentowe cła na produkty stalowe wykorzystywane w energetyce wiatrowej. Trwają również dochodzenia wobec importu z Indii, Laosu i Indonezji, co sugeruje dalsze zaostrzenie polityki handlowej.

Magazyny energii – jasny punkt transformacji

Jednym z najbardziej optymistycznych elementów raportu ING jest rynek magazynowania energii. Dzięki postępowi technologicznemu koszty bateryjnych systemów magazynowania energii spadły o 61 proc. w latach 2020–2025. W połączeniu z rosnącym zapotrzebowaniem ma to przełożyć się na średni roczny wzrost mocy zainstalowanej na poziomie 31 proc. do 2030 r.

To właśnie magazyny energii mają stać się kluczowym elementem stabilizującym systemy energetyczne oparte na niestabilnych źródłach odnawialnych – zwłaszcza w Europie.

Zmień zgody