2025 pod znakiem wiatru. Europa instaluje 19 GW, inwestuje miliardy i apeluje o stabilne zasady gry

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 3 minuty
turbina wiatrowa
Źródło: Shutterstock

Europejska energetyka wiatrowa ma za sobą rok wyraźnego przyspieszenia. W 2025 r. na kontynencie przybyło 19,1 GW nowych mocy, a łączny potencjał wiatru wzrósł do 304 GW. Dane opublikowane przez WindEurope pokazują, że sektor nie tylko utrzymuje tempo, ale też wzmacnia swoją rolę jako filar bezpieczeństwa energetycznego i konkurencyjności przemysłowej Europy.

Równolegle branża zakontraktowała inwestycje o wartości 45 mld euro w projekty, które będą realizowane w kolejnych latach. To wyraźny sygnał zaufania do długoterminowych perspektyw rynku. Jednocześnie przedstawiciele sektora alarmują, że polityczne dyskusje o możliwej reformie unijnego rynku energii elektrycznej oraz zmianach w systemie EU Emissions Trading System (EU ETS) mogą zachwiać stabilnością inwestycyjną w kluczowym momencie transformacji.

Niemcy liderem, onshore dominuje

Najwięcej nowych mocy w 2025 r. zainstalowały Niemcy – 5,2 GW. Za nimi znalazły się Turcja (2,1 GW), Szwecja (1,8 GW) i Hiszpania (1,6 GW). To jednak energetyka wiatrowa na lądzie pozostaje zdecydowanym liderem wzrostu.

Aż 90% wszystkich nowych instalacji stanowiły projekty onshore, których łączny przyrost przekroczył 17 GW. Około 2 GW z tej wartości to efekt repoweringu, czyli wymiany starszych turbin na nowoczesne, bardziej wydajne jednostki. Co istotne, rozwój nie ograniczał się do kilku największych rynków – dziewięć państw zainstalowało ponad 500 MW nowych mocy.

Litwa: wiatr jako element bezpieczeństwa

Na szczególną uwagę zasługuje Litwa. Kraj dołożył 759 MW nowych mocy, zwiększając swój potencjał wiatrowy o ponad 40% w ciągu jednego roku. W efekcie wiatr pokrył 33% zapotrzebowania Litwy na energię elektryczną w 2025 r.

Dla państwa bałtyckiego ma to znaczenie nie tylko klimatyczne, ale i geopolityczne – to kolejny krok w kierunku pełnego uniezależnienia się od rosyjskich paliw kopalnych i dawnych powiązań systemowych.

Offshore czeka na odbicie

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na morzu. W 2025 r. do sieci przyłączono jedynie 2 GW nowych mocy offshore – to najsłabszy wynik od 2016 r. Powodem były przede wszystkim opóźnienia realizacyjne. Nowe farmy morskie uruchomiły tylko trzy kraje: Wielka Brytania, Niemcy i Francja.

Branża spodziewa się jednak wyraźnego odbicia w 2026 r., gdy do eksploatacji trafią projekty przesunięte w czasie.

Ambitne plany do 2030 r.

Perspektywy na lata 2026–2030 pozostają ambitne. Europa planuje budowę 151 GW nowych mocy wiatrowych, z czego 112 GW w krajach Unii Europejskiej. Ponad jedna trzecia tej unijnej ekspansji ma pochodzić z niemieckiego rynku onshore, który dziś należy do najbardziej dynamicznych w Europie.

Realizacja tych planów nie jest jednak przesądzona.

Sieci, elektryfikacja i pozwolenia – trzy główne bariery

Najpoważniejszą barierą pozostają sieci elektroenergetyczne – ich niewystarczająca rozbudowa oraz długie kolejki przyłączeniowe blokują nowe projekty. Równie istotnym wyzwaniem jest zbyt wolne tempo elektryfikacji przemysłu, transportu i ogrzewania. Słabszy popyt na energię elektryczną podważa ekonomiczne uzasadnienie dla kolejnych inwestycji w OZE.

Dodatkowo problemem pozostają procedury administracyjne. Choć UE przyjęła rozwiązania mające przyspieszyć wydawanie pozwoleń dla projektów wiatrowych, wiele państw członkowskich nie wdrożyło ich skutecznie. W efekcie tempo wydawania decyzji w części krajów wręcz się pogorszyło.

Stabilność regulacyjna najważniejsza dla dalszego wzrostu

Rok 2025 potwierdził, że energetyka wiatrowa potrafi dostarczać skalę potrzebną do transformacji energetycznej Europy. Utrzymanie tego tempa będzie jednak zależeć od stabilnych, przewidywalnych zasad gry. W warunkach rosnącej konkurencji globalnej i presji na ceny energii każda niepewność regulacyjna może kosztować Europę utratę przewagi, którą sektor wiatrowy z takim wysiłkiem buduje.

Powiązane artykuły

Awaria turbiny unieruchomiła 864 MW w Bułgarii. Toshiba pomoże w reanimacji elektrowni Chaira. Sprawdź techniczne szczegóły planowanej modernizacji.

Bułgaria walczy o swój największy magazyn energii

Państwowy koncern NEK EAD podpisał porozumienie z japońską Toshibą, które ma być kluczem do reaktywacji elektrowni szczytowo-pompowej Chaira. Ten największy tego typu obiekt w Europie Południowo-Wschodniej pozostaje unieruchomiony od ponad czterech lat po dramatycznej w skutkach awarii turbiny. Zlokalizowana w…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 2 minuty
Zmień zgody