Wielka Brytania chce nowych obowiązków dla instalatorów. Powodem jest zaskakująca skala niezgłoszonych urządzeń - e-magazyny.pl

Wielka Brytania chce nowych obowiązków dla instalatorów. Powodem jest zaskakująca skala niezgłoszonych urządzeń

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 2 minuty
Wielka Brytania chce nałożyć nowe obowiązki na instalatorów
Wielka Brytania chce nałożyć nowe obowiązki na instalatorów. Źródło: Shutterstock.com

Mniej niż 40 proc. małych urządzeń energetycznych trafia do rejestrów operatorów sieci w Wielkiej Brytanii, szacuje tamtejszy rząd. Dlatego chce nałożyć jednoznaczny obowiązek zgłaszania instalacji na firmy montujące fotowolatikę, domowe magazyny energii, pompy ciepła i ładowarki samochodowe. Propozycję przedstawił 4 listopada w projekcie ustawy Energy Independence Bill.

Mniej niż 40 proc. urządzeń w rejestrach operatorów

Wg brytyjskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Energetycznego i Neutralności Emisyjnej operatorzy nie mają pełnych informacji o urządzeniach podłączanych do sieci niskiego napięcia. Dot. to zarówno źródeł wytwórczych, jak i instalacji pobierających albo magazynujących energię.

Problem nie wynika wyłącznie z braku zgłoszeń. Obecne obowiązki są rozproszone pomiędzy różnymi przepisami, a procedury rejestracji bywają niejednolite. Dlatego operatorom trudniej oceniać lokalne obciążenie sieci, planować jej rozbudowę i wykorzystywać możliwość sterowania poborem energii.

Instalator będzie odpowiadał za przekazanie danych

Projekt ustawy przewiduje upoważnienie ministra do wprowadzenia szczegółowych przepisów. To one określają, które urządzenia trzeba zgłaszać, jakie informacje przekazać oraz w jakim terminie. Obowiązek ma dot. instalatorów, a dane mają trafiać do operatorów sieci dystrybucyjnych. Projekt dopuszcza także nadzór nad przestrzeganiem przepisów i kary pieniężne.

Nowe zasady nie obowiązują automatycznie od dnia przedstawienia projektu. Ustawa musi przejść przez parlament, a następnie potrzebne będą przepisy wykonawcze.

Lepsze dane mogą ograniczyć inwestycje sieciowe

Rząd szacuje, że poprawa wykorzystania istniejącej przepustowości sieci niskiego napięcia o jeden punkt procentowy mogłaby pozwolić uniknąć wydatków inwestycyjnych od 240 do 571 mln funtów do 2050 r. To scenariusz z analizy, nie gwarantowana oszczędność wynikająca z samej rejestracji.

W praktyce precyzyjna wiedza o lokalizacji i parametrach urządzeń może ułatwić planowanie przyłączeń. Dodatkowo pozwoliłoby operatorom lepiej przewidzieć wzrost zapotrzebowania na moc. Brytyjska propozycja pokazuje też wyzwanie istotne dla Polski, jakim jest rozwój domowych magazynów i fotowoltaiki w kontekście nie tylko powstawania nowych sieci, ale również aktualizacji danych o nowych instalacjach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

Produkcja baterii.

Chiński gigant chce przekroczyć 1 TWh sprzedaży baterii. W tle rewolucja AI

Chiński koncern CATL, największy na świecie producent akumulatorów do samochodów elektrycznych, zamierza w 2026 roku przekroczyć poziom 1 TWh sprzedaży baterii. To kolejny etap dynamicznego rozwoju firmy, która odpowiada już za blisko 40 proc. światowego rynku akumulatorów do pojazdów elektrycznych.…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 7 minut
Magazyn energii Revolta oparty na ogniwach sodowo-jonowych zainstalowany w budynku mieszkalnym.

Pierwszy domowy magazyn sodowo-jonowy zainstalowany w Niemczech. Revolta rusza z pilotażem

Niemiecki startup Revolta z Frankfurtu zamontował i uruchomił swój pierwszy komercyjny magazyn energii oparty na technologii sodowo-jonowej. Instalacja trafiła do prywatnego klienta w miejscowości Aschaffenburg. Niedawno informowaliśmy o starcie sprzedaży tego rozwiązania, a teraz producent przeszedł do fazy praktycznych wdrożeń.…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 2 minuty
Zmień zgody