Elektryki biją rekord w Niemczech. 37% rynku i historyczna porażka benzyny oraz diesla - e-magazyny.pl

Elektryki biją rekord w Niemczech. 37% rynku i historyczna porażka benzyny oraz diesla

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 11 minut
elektromobilność przyspiesza
Rekord elektryków. Źródło: Shutterstock

Niemiecki rynek motoryzacyjny przechodzi zmianę, której skala jeszcze niedawno wydawała się mało prawdopodobna. W październiku 2026 roku samochody elektryczne osiągnęły rekordowy udział 37% w rejestracjach nowych aut, wyprzedzając łączną sprzedaż modeli benzynowych i wysokoprężnych. Co więcej, popyt na elektryki rośnie tak szybko, że tegoroczne prognozy niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego straciły aktualność jeszcze przed końcem roku.

Niemcy, największy rynek samochodowy Europy i jeden z najważniejszych ośrodków światowego przemysłu motoryzacyjnego, stają się przykładem przyspieszającej transformacji napędowej. Najnowsze dane Federalnego Urzędu Transportu Samochodowego (Kraftfahrt-Bundesamt, KBA) pokazują, że samochody w pełni elektryczne przestają być jedynie alternatywą dla tradycyjnych napędów. Coraz wyraźniej przejmują znaczną część rynku nowych pojazdów.

W październiku zarejestrowano w Niemczech 94 086 samochodów elektrycznych (BEV), czyli o 79,5% więcej niż w analogicznym miesiącu ubiegłego roku. Dla porównania, cały rynek nowych samochodów osobowych wzrósł w tym czasie zaledwie o 1,7%, osiągając 254 492 rejestracje.

Tak duża dysproporcja pokazuje, że wzrost elektromobilności nie jest wyłącznie konsekwencją zwiększonego popytu na nowe auta. Towarzyszy mu wyraźne przesunięcie zainteresowania klientów pomiędzy poszczególnymi rodzajami napędu.

Samochody elektryczne wyprzedziły benzynę i diesla razem wzięte

Październikowe statystyki szczególnie niekorzystnie wyglądają dla tradycyjnych samochodów spalinowych. Liczba rejestracji aut benzynowych spadła aż o 40,5% rok do roku, do 38 516 egzemplarzy. Ich udział w rynku wyniósł 15,1%. Samochody z silnikami Diesla zanotowały spadek o 21,6%, osiągając 23 882 rejestracje i 9,4% rynku.

Łącznie oznacza to 62 398 nowych samochodów z klasycznymi napędami benzynowymi i wysokoprężnymi. Tymczasem liczba zarejestrowanych elektryków była wyższa o ponad 31 tys. egzemplarzy.

To już drugi miesiąc z rzędu, w którym w Niemczech zarejestrowano więcej samochodów całkowicie elektrycznych niż aut benzynowych i wysokoprężnych łącznie.

Struktura niemieckiego rynku nowych samochodów w październiku 2026 roku przedstawiała się następująco:

Rodzaj napęduUdział w rynku
Elektryczny (BEV)37,0%
Hybrydowy bez ładowania z gniazdka26,5%
Benzynowy15,1%
Hybrydowy plug-in (PHEV)11,2%
Diesel9,4%

Pozostałe 0,8% przypadło na inne rodzaje napędu. Uwagę zwraca również sytuacja hybryd plug-in. W październiku zarejestrowano ich 28 499, co oznacza spadek o 7,9% w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Mimo tego samochody wyposażone w możliwość zewnętrznego ładowania akumulatorów, a więc BEV i PHEV, odpowiadały łącznie za około 48,2% wszystkich nowych rejestracji.

W praktyce oznacza to, że niemal co drugi nowy samochód rejestrowany w Niemczech można podłączyć do ładowarki.

Niemcy biją rekordy. Branża nie doszacowała popytu na elektryki

Jeszcze bardziej interesująco wyglądają wyniki z całego 2026 roku. Od stycznia do końca października w Niemczech zarejestrowano 698 230 samochodów w pełni elektrycznych. To wzrost o 60,7% rok do roku i około 28,2% wszystkich nowych samochodów osobowych w tym okresie.

Dynamika wzrostu jest szczególnie widoczna w ostatnich miesiącach. W czerwcu elektryki osiągnęły udział 28,4%, w sierpniu 32,4%, we wrześniu 34,5%, a w październiku już 37%.

Oznacza to, że w ciągu zaledwie czterech miesięcy udział BEV zwiększył się o 8,6 punktu procentowego. Co istotne, rzeczywiste wyniki wyprzedziły również oczekiwania samych producentów samochodów.

Niemieckie stowarzyszenie przemysłu motoryzacyjnego VDA prognozowało pod koniec 2025 roku, że w całym 2026 roku zarejestrowanych zostanie około 693 tys. samochodów elektrycznych.

Tymczasem wynik ten został przekroczony już w październiku, a jeśli tempo rejestracji utrzyma się na zbliżonym poziomie, cały rok może zakończyć się wynikiem w okolicach 875 tys. nowych elektryków. Byłoby to znacznie więcej, niż zakładały pierwotne prognozy branży.

Dopłaty do samochodów elektrycznych napędzają niemiecki rynek

Jednym z najważniejszych czynników wspierających popyt jest nowy niemiecki program dopłat do zakupu i leasingu samochodów elektrycznych.

Mechanizm wsparcia został skonstruowany przede wszystkim z myślą o klientach indywidualnych. Podstawowa dopłata do nowego samochodu BEV wynosi 3000 euro, ale gospodarstwa domowe o niższych dochodach, wychowujące dzieci, mogą otrzymać nawet 6000 euro.

Program obejmuje samochody zarejestrowane od początku stycznia 2026 roku. Wysokość pomocy zależy od dochodów gospodarstwa domowego i liczby dzieci. Standardowy limit dochodu uprawniającego do wsparcia wynosi 80 tys. euro rocznie, a w przypadku rodzin z co najmniej dwojgiem dzieci wzrasta do 90 tys. euro.

Październikowe dane wskazują na silne ożywienie wśród nabywców prywatnych. Liczba samochodów rejestrowanych przez osoby fizyczne wzrosła o 20,6%, podczas gdy rejestracje firmowe spadły o 8,2%.

Nie można jednak na tej podstawie dokładnie określić, jaka część wzrostu sprzedaży elektryków wynika bezpośrednio z dopłat. Dane dotyczące łącznej liczby rejestracji prywatnych i firmowych nie pokazują pełnego podziału według rodzaju napędu.

Dla niemieckiego rynku jest to jednak istotny sygnał. Po gwałtownym zakończeniu poprzedniego programu wsparcia w grudniu 2023 roku popyt na samochody elektryczne wyraźnie osłabł. Nowy system zachęt może pomagać odbudować zainteresowanie elektromobilnością wśród gospodarstw domowych, dla których cena zakupu pozostaje jedną z najważniejszych barier.

BYD wyprzedza Teslę. Chińskie marki coraz mocniejsze w Niemczech

Dynamiczny rozwój elektromobilności nie oznacza automatycznie, że największymi beneficjentami zmian są wyłącznie niemieccy producenci.

Coraz wyraźniejszą pozycję na rynku zdobywają marki chińskie, a szczególnie BYD, Leapmotor, Xpeng i MG. W październiku BYD zarejestrował w Niemczech 5173 samochody, co oznacza wzrost o 54,3% rok do roku.

Od początku roku BYD osiągnął 47 961 rejestracji, nieznacznie wyprzedzając Teslę z wynikiem 47 742 egzemplarzy. Warto jednak pamiętać, że zestawienie to obejmuje wszystkie rodzaje napędów. W przypadku BYD istotną część rejestracji stanowią hybrydy plug-in, podczas gdy Tesla oferuje samochody elektryczne.

Amerykański producent również notuje silne wzrosty. W październiku liczba jego rejestracji zwiększyła się o 290,9% rok do roku, do 2932 egzemplarzy. Tak wysoka dynamika jest jednak częściowo efektem niskiej bazy porównawczej oraz charakterystycznych dla Tesli wahań dostaw pomiędzy poszczególnymi miesiącami kwartału.

Leapmotor zwiększył październikowe rejestracje o 288,6%, do 3661 pojazdów, a Xpeng o 284,4%, do 1380 egzemplarzy.

Dla niemieckich koncernów to wyraźne ostrzeżenie. Rozwój elektromobilności oznacza nie tylko zmianę technologii napędu, ale również rosnącą konkurencję ze strony producentów, którzy jeszcze kilka lat temu mieli marginalne znaczenie na europejskim rynku.

Volkswagen nadal silny, ale niemieccy producenci mają powody do obaw

Mimo coraz większej obecności chińskich marek Volkswagen pozostaje największym producentem na niemieckim rynku. W październiku marka VW odpowiadała za 18,2% wszystkich rejestracji.

Nie oznacza to jednak, że rodzimi producenci wykorzystują w pełni obecną koniunkturę. Październik przyniósł spadek rejestracji marki Volkswagen o około 4%, Audi o 8,4%, Porsche o 5,7%, a Opla aż o 24,1%. BMW utrzymało wynik na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego, natomiast Mercedes-Benz zanotował wzrost o 8,5%.

Sytuacja jest tym bardziej złożona, że rozwój elektromobilności wymaga od producentów ogromnych inwestycji w nowe platformy, akumulatory, oprogramowanie i przebudowę zakładów produkcyjnych.

Jednocześnie koncerny mierzą się z presją cenową, słabszymi wynikami na rynku chińskim oraz koniecznością poprawy rentowności sprzedaży samochodów elektrycznych.

Rosnący popyt na BEV może więc współistnieć z pogarszającymi się wynikami finansowymi części producentów. Nie oznacza to jednak braku zainteresowania niemieckimi modelami elektrycznymi.

Przykładem pozostaje Skoda Elroq, która w zestawieniu za pierwsze dziewięć miesięcy 2026 roku była najczęściej rejestrowanym samochodem elektrycznym w Niemczech, wyprzedzając Teslę Model Y i Volkswagena ID.3.

To pokazuje, że europejskie koncerny nadal dysponują produktami zdolnymi skutecznie konkurować na rynku BEV. Coraz większym wyzwaniem staje się jednak pogodzenie wysokiej sprzedaży z odpowiednią rentownością.

A jak wygląda sytuacja w Polsce? Elektryki tracą, choć rynek nowych aut rośnie

Zestawienie niemieckich wyników z najnowszymi danymi z Polski pokazuje, jak różne tempo może mieć transformacja motoryzacyjna w dwóch krajach należących do tego samego europejskiego rynku.

W październiku 2026 roku w Polsce zarejestrowano 55 918 nowych samochodów osobowych, o 6% więcej niż rok wcześniej. Jednak w przeciwieństwie do Niemiec wzrost całego rynku nie przełożył się na rosnące zainteresowanie pojazdami bateryjnymi.

Według danych PZPM październikowe rejestracje nowych samochodów całkowicie elektrycznych w Polsce spadły o około 28% rok do roku. Był to już szósty kolejny miesiąc spadku w tym segmencie.

Różnica jest szczególnie widoczna w zestawieniu danych za pierwszych dziesięć miesięcy roku.

Wskaźnik (I–X 2026)NiemcyPolska
Nowe samochody osobowe2 476 290526 415
Nowe samochody BEV698 23027 847
Udział BEV28,2%5,3%
Zmiana rejestracji BEV r/r+60,7%−9,1%

Dane pokazują, że udział elektryków w rejestracjach nowych samochodów osobowych w Niemczech był ponad pięciokrotnie wyższy niż w Polsce.

W ciągu dziesięciu miesięcy 2026 roku w Niemczech zarejestrowano ponad 25 razy więcej elektryków niż w Polsce, mimo że niemiecki rynek nowych samochodów osobowych był około 4,7 razy większy.

Polski rynek podąża przy tym w nieco innym kierunku. Największym zainteresowaniem nadal cieszą się samochody benzynowe oraz różne odmiany hybryd. W okresie od stycznia do października zarejestrowano 129 784 pełne hybrydy oraz 131 868 samochodów z układami mild hybrid.

Dynamicznie rośnie także segment hybryd plug-in. W tym samym okresie zarejestrowano w Polsce 44 968 takich samochodów, czyli o 76,5% więcej niż rok wcześniej.

Oznacza to, że część klientów zainteresowanych elektryfikacją wybiera pojazdy wyposażone zarówno w silnik spalinowy, jak i możliwość jazdy na energii zgromadzonej w akumulatorze.

Jednym z czynników różnicujących oba rynki pozostaje dostępność wsparcia finansowego. W Niemczech nowy program dopłat obejmuje kwalifikujących się nabywców aut rejestrowanych od początku 2026 roku. W Polsce zakończenie programu NaszEauto ograniczyło dostępność publicznego wsparcia dla nowych zakupów.

Nie bez znaczenia pozostają również różnice w sile nabywczej konsumentów, cenach pojazdów i infrastrukturze ładowania. Według danych Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności na koniec września 2026 roku w Polsce było dostępnych 13 936 ogólnodostępnych punktów ładowania, z czego 7113 stanowiły punkty prądu stałego DC.

Niemieckie rekordy i polskie spadki pokazują, że samo zwiększanie dostępności modeli elektrycznych nie gwarantuje równomiernego wzrostu sprzedaży w całej Europie. Dużą rolę odgrywają także koszty użytkowania, przewidywalność programów wsparcia oraz warunki ekonomiczne poszczególnych rynków.

Czy Niemcy pokazują przyszłość europejskiej motoryzacji?

Październikowe wyniki mają znaczenie wykraczające poza sam niemiecki rynek. Niemcy przez dekady były jednym z najważniejszych światowych ośrodków rozwoju silników spalinowych, a tamtejsze marki budowały swoją pozycję dzięki zaawansowanym jednostkom benzynowym i wysokoprężnym.

Dziś na tym samym rynku samochody całkowicie elektryczne odpowiadają już za ponad jedną trzecią nowych rejestracji. Równolegle zmniejsza się średnia homologacyjna emisja CO2 nowych samochodów. W październiku wyniosła ona 79,4 g/km, czyli o 21,1% mniej niż rok wcześniej.

Nie oznacza to jednak, że samochody spalinowe znikną w najbliższych latach z niemieckich dróg. Dane dotyczą wyłącznie nowych rejestracji, a nie całej floty użytkowanych pojazdów. Ta nadal będzie zmieniać się znacznie wolniej.

Najważniejsza zmiana dotyczy kierunku, w którym podąża rynek. Elektryki przestały być niszowym segmentem nowych samochodów, a walka o klienta coraz częściej rozgrywa się pomiędzy producentami pojazdów z napędem bateryjnym.

Dla Polski i pozostałych państw Europy Środkowej niemieckie wyniki stanowią ważny punkt odniesienia. Pokazują, jak szybko może zmieniać się struktura sprzedaży na dużym rynku, kiedy rozwój oferty modelowej łączy się z zachętami finansowymi i rosnącą dostępnością samochodów elektrycznych.

Nie można jednak zakładać, że identyczny scenariusz automatycznie powtórzy się w innych krajach. Znaczenie mają poziom dochodów, ceny pojazdów, infrastruktura ładowania oraz stabilność przepisów.

Rekordowe 37% udziału BEV w Niemczech i zaledwie 5,3% w Polsce w ujęciu od stycznia do października pokazują, jak duże różnice w tempie elektryfikacji występują nawet między blisko powiązanymi gospodarkami. Dla branży motoryzacyjnej oznacza to konieczność dostosowania strategii nie tylko do technologicznej transformacji, ale również do specyfiki poszczególnych rynków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

Produkcja baterii.

Chiński gigant chce przekroczyć 1 TWh sprzedaży baterii. W tle rewolucja AI

Chiński koncern CATL, największy na świecie producent akumulatorów do samochodów elektrycznych, zamierza w 2026 roku przekroczyć poziom 1 TWh sprzedaży baterii. To kolejny etap dynamicznego rozwoju firmy, która odpowiada już za blisko 40 proc. światowego rynku akumulatorów do pojazdów elektrycznych.…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 7 minut
Magazyn energii Revolta oparty na ogniwach sodowo-jonowych zainstalowany w budynku mieszkalnym.

Pierwszy domowy magazyn sodowo-jonowy zainstalowany w Niemczech. Revolta rusza z pilotażem

Niemiecki startup Revolta z Frankfurtu zamontował i uruchomił swój pierwszy komercyjny magazyn energii oparty na technologii sodowo-jonowej. Instalacja trafiła do prywatnego klienta w miejscowości Aschaffenburg. Niedawno informowaliśmy o starcie sprzedaży tego rozwiązania, a teraz producent przeszedł do fazy praktycznych wdrożeń.…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 2 minuty
Zmień zgody