Chiny budują energetyczną niezależność. Prąd jest tam ponad trzy razy tańszy niż w Polsce (VIDEO) - e-magazyny.pl

Chiny budują energetyczną niezależność. Prąd jest tam ponad trzy razy tańszy niż w Polsce (VIDEO)

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 5 minut
Tian (Zihao Zhuge), przedstawiciel firmy Sigenergy gościł w podcaście Kanału Energetycznego
Tian (Zihao Zhuge), przedstawiciel firmy Sigenergy gościł w podcaście Kanału Energetycznego

Chiny rozwijają OZE na ogromną skalę, ale utrzymują węgiel w swoim miksie energetycznym. Dynamiczna elektryfikacja transportu, inwestycje w fotowoltaikę i rozbudowa sieci przesyłowych sprawiają, że Państwo Środka staje się jednym z najważniejszych punktów odniesienia światowej energetyki. Dlaczego energia jest tam ponad trzy razy tańsza niż w Polsce? Czy Europa może obniżyć ceny do tego poziomu? O chińskiej transformacji, elektromobilności i różnicach rynkowych opowiada Tian (Zihao Zhuge), przedstawiciel firmy Sigenergy. Pełny podcast poniżej. ⬇️

Chiny budują energetyczną niezależność. Prąd jest tam ponad trzy razy tańszy niż w Polsce (VIDEO)

Chiny i Polska to dwie zupełnie różne skale energetyki

Porównywanie polskiego i chińskiego systemu energetycznego wymaga uwzględnienia ogromnych różnic w zapotrzebowaniu na energię. Zgodnie z danymi przywołanymi przez Tiana Polska zużyła w 2025 roku ok. 169 TWh energii elektrycznej, podczas gdy Chiny przekroczyły poziom 10 600 TWh. To więcej niż trzykrotność rocznego zużycia całej Unii Europejskiej.

– Chiny patrzą na wasz miks, wy na nasz, ale to jest zupełnie inna skala pod względem geograficznym, liczby mieszkańców i zużycia – podkreśla Tian.

Istotne różnice dotyczą również rachunków za energię. Jak wylicza gość podcastu, średnia cena energii w Chinach wynosi ok. 70 euro za MWh, podczas gdy w Polsce przyjmuje wartość ok. 250 euro za MWh. Oznacza to, że chiński odbiorca płaci za energię ok. trzy i pół razy mniej, mimo że statystycznie zużywa jej więcej.

Odnawialne źródła energii zmieniają chiński miks

Chińska transformacja energetyczna nie polega wyłącznie na zastępowaniu elektrowni węglowych OZE. To przede wszystkim proces zwiększania krajowych mocy wytwórczych i ograniczania zależności od zagranicznych dostaw surowców. Tian wskazuje, że w samym 2025 roku Chiny przyłączyły do sieci 315 GW nowych mocy fotowoltaicznych. Dla porównania jest to wielokrotnie więcej niż całkowita moc instalacji PV rozwijanych w Polsce przez kilkanaście lat.

Wg gościa podcastu w 2026 roku produkcja energii z OZE po raz pierwszy przekroczyła w Chinach produkcję z węgla. Jednocześnie Państwo Środka nadal wykorzystuje elektrownie konwencjonalne, dbając o bezpieczeństwo dostaw energii. Kolejnym etapem transformacji staje się rozbudowa infrastruktury przesyłowej oraz magazynów energii, które pozwolą lepiej wykorzystywać rosnący potencjał fotowoltaiki.

Energetyczna niezależność dzięki farmom na pustyniach

Jednym z fundamentów chińskiej strategii jest wykorzystywanie obszarów o wyjątkowo korzystnych warunkach nasłonecznienia. Na zachodzie kraju znajdują się pustynie, gdzie liczba godzin słonecznych może sięgać 3000 rocznie. Powstają tam ogromne farmy fotowoltaiczne, z których energia trafia do oddalonych ośrodków przemysłowych i miejskich.

Kluczową rolę odgrywają linie ultrawysokiego napięcia, umożliwiające przesył energii na odległości sięgające nawet 3300 kilometrów. Realizacja takich przedsięwzięć wymaga wieloletniego planowania, ogromnych nakładów finansowych i rozbudowanej infrastruktury.

– Każdy kraj musi mieć zabezpieczoną swoją energetykę – zaznacza Tian.

Jak wyjaśnia, właśnie dlatego Chiny od lat inwestują w rozwiązania pozwalające ograniczać import ropy i zwiększać samowystarczalność. Projekty rozwijane przez dziesięciolecia mają dziś tworzyć podstawę dalszej elektryfikacji gospodarki.

Elektryczne samochody i szybka kolej zmieniają transport

Skutki chińskiej transformacji są widoczne również na ulicach. Tian opowiada, że Polacy odwiedzający Chiny często zwracają uwagę na znacznie mniejszy hałas drogowy. W niektórych obserwowanych przez niego lokalizacjach samochody elektryczne stanowią nawet 60–70 proc. poruszających się pojazdów.

Rozwój elektromobilności wspiera rozbudowana infrastruktura ładowania. Jednak równie ważnym elementem chińskiego transportu pozostaje kolej dużych prędkości. Na trasach pomiędzy największymi metropoliami, takimi jak Pekin i Szanghaj, podróżni często wybierają pociągi osiągające prędkości 300–350 km/h. Samochody elektryczne służą natomiast przede wszystkim do przemieszczania się po miastach i pokonywania krótszych dystansów.

Tian zwraca także uwagę na zaawansowanie technologiczne chińskich aut, szczególnie systemów autonomicznej jazdy, cyfrowych asystentów i integracji wyposażenia pojazdu.

Dlaczego przedstawiciel branży OZE nadal jeździ dieslem?

Mimo pozytywnego nastawienia do elektromobilności Tian przyznaje, że w Polsce korzysta z samochodu z silnikiem Diesla. Powodem jest charakter jego pracy, wymagający częstych podróży pomiędzy odległymi miastami.

– W ciągu tygodnia to może być pięć miast. Z elektrykiem dużo więcej czasu bym spędził na ładowaniu – tłumaczy Tian.

Przywołuje również doświadczenia z Włoch, gdzie podczas podróży elektrycznym MG napotkał niedziałające ładowarki, przecięte przewody i problemy z uruchomieniem ładowania. Poszukiwanie sprawnej stacji zajęło mu ok. półtorej godziny.

Jego zdaniem rozwój elektromobilności musi więc iść w parze z zapewnieniem łatwo dostępnej, niezawodnej i przystępnej cenowo infrastruktury. Bez tego nawet nowoczesne samochody elektryczne mogą okazać się mniej praktyczne od pojazdów spalinowych.

Chcesz dowiedzieć się więcej o przyszłości energetyki w Polsce i na świecie? Odwiedź Kanał Energetyczny na YouTube, obejrzyj pełną rozmowę z Tianem oraz inne materiały i zaobserwuj kanał, aby nie przegapić kolejnych odcinków!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

Zmień zgody