Ile prądu zużywa mieszkanie, gdy stoi puste i nic nie działa? Liczymy na przykładzie
Karol odziedziczył mieszkanie po babci, ale musi poczekać z remontem. Wanda już od ośmiu miesięcy szuka kupca na drugą nieruchomość. A Faustyna i Józek przeprowadzili się z miasta na wieś, z tym, że ich stary lokal ciągle stoi pusty. Te wszystkie sytuacje tak naprawdę sprowadzają się do jednego problemy, a mianowicie – dlaczego trzeba płacić rachunek, mimo, że nikt nie mieszka w pustym mieszkaniu, nic tam nie działa? Z tym, że niekoniecznie jest tak, że „nic nie działa”. Sprawdzamy, ile energii może zużywać taki lokal, za co płaci jego właściciel i czy rzeczywiście wszystko jest odłączone, tak jak by się wydawało.
Puste mieszkanie i zerowy rachunek za prąd. Dlaczego jest to fikcja?
Mniej ważne są okoliczności, istotne jest to, że wiele jest takich mieszkań, które przez dłuższy czas w roku albo kilka miesięcy stoją puste. Na pierwszy rzut oka sprawa wydaje się prosta. Nikt tam nie mieszka, więc nikt nie je, lodówka nie musi pracować, więc jest wyłączona. Nikt nie korzysta z internetu ani nie ogląda telewizji, zatem router i dekoder też nie działają. To samo tyczy się pralki i piekarnika.
Zużycie energii może więc spaść niemal do zera. Ale rachunek już nie. Na fakturze widnieją bowiem pozycje faktycznie uzależnione od liczby kilowatogodzin, jednak są tam również opłaty, których wartość nie jest bezpośrednio związana z bieżącym zużyciem. URE wskazuje m.in. na składnik stały stawki sieciowej, opłatę abonamentową czy opłatę mocową. Ich wysokość zależy również od operatora i taryfy.
Dobrym przykładem jest opłata mocowa. W 2026 r. dla gospodarstwa domowego zużywającego rocznie mniej niż 500 kWh wynosi ona 4,29 zł netto miesięcznie. Przeliczając ten składnik za cały rok, otrzymamy:
12 miesięcy x 4,29 zł netto/miesiąc = 51,48 zł netto
Niby niedużo, ale to nie jest jedyna pozycja na rachunku.
Co się stanie, jeśli zostawimy podłączone urządzenia?
Najgorszy scenariusz to taki, w którym właściciel fizycznie opuścił mieszkanie, ale zapomniał odłączyć niektórych sprzętów. Nawet jeśli urządzenia są wyłączone to i tak pobierają energię w trybie czuwania.
Tutaj dochodzi pewien problem, bowiem wartość energii pobierania w trakcie czuwania jest bardzo różna. Nie chodzi jedynie o rodzaj czy rozmiar urządzenia. Dlatego można przyjąć pewne uproszczenie.
Załóżmy więc, że mamy podłączone cztery urządzenia. Każde z nich w trybie czuwania pobierze średnio 0,5 W przez godzinę. W sumie wychodzą więc 2 Wh. Znów wydaje się to tyle, że nic. Tylko, że w skali roku daje to:
2 W x 24 godziny x 365 dni = 17 520 kWh
17,52 kWh rocznie generuje już koszty, które można zauważyć w portfelu. W jednym z naszych poprzednik poradników przyjęliśmy całkowity średni koszt energii 1,24 zł/kWh. Zastosujemy tę wartość również tutaj. I otrzymujemy:
17,52 kWh x 1,24 zł/kWh ≈ 21,73 zł
Znowu wydaje się to sumą bardzo małą, wręcz nikłą w skali roku. A jednak po zsumowaniu z naszym wcześniejszym wynikiem otrzymujemy już łącznie 73,21 zł rocznie. Koszty pomału, a jednak rosną. Ale to nie wszystko.
Lodówka potrafi zmienić wiele na rachunku
Czasem jest tak, że w ramach jednej rodziny pozostają dwie nieruchomości. Z tym, że ta opuszczona nie jest tak całkiem niewykorzystana. Najlepiej będzie to pokazać to na przykładzie.
Załóżmy, że Aniela mieszka z rodzicami i ma babcię, która jeździ wózku inwalidzkim i potrzebuje opieki na co dzień. Aniela pracuje, ale rodzice są już na emeryturze, więc wszyscy wspólnym wysiłkiem pomagają wiekowej seniorce. Z tym, że część bliźniaka, w którym przez lata mieszkała babcia teraz jest pusta. Nie oznacza to jednak, że rodzina w ogóle tam bywa. Babcia trzyma tam część swoich rzeczy i rodzinne pamiątki. Czasami ojciec Anieli pojedzie tam zrobić drobny remont i zostanie na noc. Przy domu jest spore podwórko, więc latem wszyscy chętnie wybiorą się na grilla. A skoro tak, to w tej nieruchomości nie wszystko jest wyłączone. Działa np. lodówka.
Taka lodówka pozostawiona w łączności z siecią przez cały rok zużyje (znów w prostym założeniu) 150 kWh. Nie twierdzimy, że tyle zużywa każda lodówka, to jedynie parametr przyjęty dla naszego przykładowego urządzenia.
Przy stawce 1,24 zł otrzymamy:
150 kWh x 1,24 zł/kWh = 186 zł
Dodajmy do tego poprzednie wyniki. Wyjdzie nam łącznie:
186 zł + 73,21 zł = 259,21 zł
A to i tak tylko przy założeniu, że przez cały rok każdy, kto był w mieszkaniu babci Anieli korzystał jedynie z lodówki. Nawet nie zaparzył sobie kawy i nie obejrzał telewizji.
Czy wyłączenie bezpiecznika załatwia sprawę?
Jeśli wiemy, że mieszkanie pozostanie puste przez kilka miesięcy, można odłączyć wiele niepotrzebnych odbiorników. Jednak wcześniej trzeba sprawdzić, czy zasilania nie wymagają urządzenia, które muszą dalej działać, np. system alarmowy, czujniki dymu, automatyka czy inne wyposażenie.
Powraca też problem lodówki. Jeśli zostanie odłączona na dłużej, powinna wcześniej być opróżniona i rozmrożona. Brak spełnienia tego drugiego warunku grozi uszkodzeniem podłogi i zalaniem sąsiadów. Taki sprzęt najlepiej przygotować zgodnie z instrukcją producenta.
Tak więc samo proste wyłączenie bezpieczników jeszcze nie załatwia sprawy. W praktyce, zanim na dobre opuścisz mieszkanie, warto byś się po nim przeszedł i przejrzał urządzenie po urządzeniu. To lepsze podejście niż automatyczne docięcie zasilania całego lokalu.
Czy puste mieszkanie trzeba ogrzewać?
Nie można pomijać kwestii ogrzewania, zwłaszcza gdy mieszkanie będzie stało puste jesienią i zimą. Jak się okazuje, zakręcone grzejniki wcale nie muszą sprawić, że na rachunku za ogrzewanie zobaczysz 0 zł.
W budynkach wielorodzinnych, jak bloki, przedsiębiorstwo ciepłownicze zazwyczaj dostarcza ciepło do całego budynku, natomiast koszty pomiędzy lokalami rozlicza właściciel lub zarządca wg przyjętych zasad. URE zwraca uwagę, że właściciel pojedynczego mieszkania nie jest w takiej sytuacji bezpośrednim odbiorcą ciepła od przedsiębiorstwa energetycznego.
Prawo przewiduje również rozliczanie stałych kosztów dostawy ciepła, m.in. z wykorzystaniem udziału powierzchni lub kubatury lokalu. Ostateczny wybór rozliczenia trzeba więc sprawdzić w regulaminie konkretnej wspólnoty lub spółdzielni. Właściciel pustego mieszkania może zatem nie zużyć ani litra ciepłej wody i bardzo mocno ograniczyć ogrzewanie, a mimo to nadal otrzymywać opłaty związane z ciepłem.
Jak przygotować się do opuszczenia mieszkania?
Jeśli jesteś w sytuacji, w której wiesz, że wkrótce będziesz opuszczać mieszkanie i zostawisz je osamotnione przez dłuższy czas, to warto przed przeprowadzką wykonać tych parę kroków:
- Sprawdź rachunki. Przyjrzyj się rachunkom za energię elektryczną oraz z opłatami pobieranymi przez spółdzielnię czy wspólnotę. Często są to dwa osobne rozliczenia. Dzięki takiej analizie dowiesz się, wartość których pozycji rzeczywiście spadnie w związku z nieużytkowaniem lokalu, a które pozostaną.
- Zrób przegląd mieszkania. Zacznij od lodówki, bo jak już ustaliliśmy może ona wygenerować większą część kosztów. Opróżnij ją, wyłącz, podstaw ręczniki i poczekaj aż się rozmrozi. Następnie wytrzyj wodę, która została na podłodze. Potem sprawdź wszystkie urządzenia, które w normalnym trybie działały przez całą dobę lub jej część.
- Odłącz sprzęty, ale zostaw te niezbędne. Po przeglądzie sprzętów zastanów się, które możesz spokojnie odłączyć, a które jednak powinny działać podczas Twojej nieobecności w mieszkaniu.
W pustym mieszkaniu problemem nie musi być energia, którą zużywamy, lecz opłaty ponoszone za samą możliwość korzystania z infrastruktury. Dlatego rachunek za lokal, w którym od miesięcy nikt nie mieszka, może nigdy nie zejść do zera, nawet jeśli licznik energii prawie przestanie się obracać.
Dodaj komentarz