Węgry na progu blackoutu. Firmy szykują cięcia zużycia prądu
Węgierski system energetyczny znalazł się pod ogromną presją. Rekordowo niski poziom Dunaju zagraża pracy elektrowni jądrowej Paks, która odpowiada za blisko połowę krajowej produkcji energii elektrycznej. Władze ostrzegają, że całkowite zatrzymanie reaktorów może nastąpić już w poniedziałek, a ich ponowne uruchomienie może zająć wiele tygodni.
Cztery reaktory elektrowni jądrowej Paks, dysponujące łączną mocą około 2 tys. MW, pracują obecnie z wydajnością wynoszącą mniej niż 50 proc. Powodem jest gwałtownie obniżający się poziom Dunaju, z którego pobierana jest woda potrzebna do chłodzenia instalacji.
Jeżeli sytuacja hydrologiczna nadal będzie się pogarszać, elektrownia może zostać całkowicie odłączona od sieci. Oznaczałoby to nagłe zniknięcie z węgierskiego systemu energetycznego jednego z jego najważniejszych źródeł prądu. Péter Magyar przyznał, że reaktory będą mogły wrócić do pracy dopiero wtedy, gdy poziom rzeki ponownie umożliwi ich bezpieczne chłodzenie. Jak zaznaczył podczas wizyty w rafinerii MOL w Százhalombatta, poprawy nie należy oczekiwać w ciągu najbliższych tygodni.
Upały podnoszą zużycie energii
Problemy elektrowni Paks pojawiły się w wyjątkowo trudnym momencie. Węgry zmagają się z falą upałów, która znacząco zwiększa zapotrzebowanie na energię, zwłaszcza w godzinach wieczornych.
Według szacunków zużycie prądu w okresie największego obciążenia może wzrosnąć nawet o 20 proc. Jednocześnie z powodu awarii nie pracuje największa w kraju elektrownia gazowa Dunamenti. W efekcie system stracił dodatkowo około 400 MW dostępnej mocy.
Węgry mogą częściowo uzupełnić niedobory dzięki importowi energii z sąsiednich państw. Możliwości przesyłowe kraju wynoszą od 3,6 do 3,8 tys. MW. Przy utrzymującym się wysokim zapotrzebowaniu nawet tak duży import może jednak nie wystarczyć do ustabilizowania sytuacji.
Rząd prosi przemysł o ograniczenie produkcji
Władze zwróciły się do największych odbiorców energii o przygotowanie planów dobrowolnego zmniejszenia zużycia prądu i wody. Apel skierowano przede wszystkim do producentów samochodów, baterii oraz innych zakładów prowadzących energochłonną działalność.
Celem jest uniknięcie niekontrolowanych przerw w dostawach energii oraz przeciążenia całego systemu. Jeżeli dobrowolne oszczędności okażą się niewystarczające, możliwe jest wprowadzenie czasowych ograniczeń poboru dla wybranych przedsiębiorstw.
Pierwsze firmy już zadeklarowały działania. Koncern MOL zamierza zmniejszyć zużycie energii o 40 proc. Zakład Samsung SDI ma natomiast ograniczyć pobór wody o połowę, a w najbardziej krytycznych godzinach wieczornych zużywać o 10 proc. mniej prądu.
Począwszy od poniedziałku, w najbardziej newralgicznych godzinach – między 17:00 a 22:00 – wstrzymany zostanie kolejowy transport towarowy. Administracja publiczna przechodzi na pracę zdalną na pierwsze trzy dni tygodnia, o ile charakter obowiązków na to pozwoli. Podobnych działań oczekuje się od prywatnych firm i pracodawców, którzy mają zapewnić możliwość pracy zdalnej swoim pracownikom oraz maksymalnie ograniczyć zużycie prądu w biurach.
Rząd nakazał też wygaszenie oświetlenia dekoracyjnego i niepotrzebnego we wszystkich instytucjach państwowych, apelując jednocześnie do samorządów o wdrożenie jak najdalej idących oszczędności energetycznych.
Dunaj pobił historyczny rekord
Skala problemu jest widoczna w Budapeszcie, gdzie poziom Dunaju obniżył się do zaledwie 23 centymetrów. To wynik niższy od poprzedniego rekordu z 2018 roku, kiedy odnotowano 33 centymetry.
Prognozy nie przynoszą szybkiej poprawy. Temperatury przekraczające 38 stopni Celsjusza i brak intensywnych opadów mogą doprowadzić do dalszego spadku poziomu rzeki. Susza uderza nie tylko w Węgry. Podobne problemy wystąpiły w Rumunii, gdzie ograniczony dostęp do wody z Dunaju wpłynął na pracę reaktorów elektrowni jądrowej Cernavodă.
Jeżeli pogoda się nie zmieni, Europa Środkowa może stanąć przed szerszym problemem energetycznym. Elektrownie cieplne i jądrowe potrzebują ogromnych ilości wody do chłodzenia, dlatego długotrwałe upały i susza mogą prowadzić do kolejnych ograniczeń produkcji energii.
Elektrownia Paks i Paks II
Elektrownia jądrowa Paks, położona nad Dunajem około 100 km na południe od Budapesztu, jest jedyną elektrownią atomową na Węgrzech i jednym z najważniejszych elementów krajowego systemu energetycznego. Składa się z czterech reaktorów typu VVER-440 o łącznej mocy około 1,9 GW, które produkują znaczną część energii elektrycznej zużywanej w kraju.
Ze względu na starzenie się obecnych bloków rozwijany jest projekt Paks II, zakładający budowę dwóch nowych reaktorów. Inwestycja ma zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Węgier, choć budzi również dyskusje dotyczące kosztów, bezpieczeństwa oraz składowania odpadów promieniotwórczych.
Źródło: Reuters
Dodaj komentarz