Pilne ostrzeżenie dla Polaków. Bez tych 2 bilionów złotych rachunki za prąd mogą być wyższe!

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 2 minuty
Grozi nam paraliż cenowy? Eksperci ostrzegają: bez 2 bilionów złotych na prąd koszty energii w Polsce drastycznie wzrosną.
Źródło: Shutterstock

Polska stoi na krawędzi największego wyzwania gospodarczego w swojej nowoczesnej historii. Jeśli natychmiast nie uruchomimy gigantycznych strumieni pieniędzy, koszty energii w naszym kraju poszybują w górę, a polskie firmy stracą konkurencyjność na świecie. Najnowszy raport opublikowany przez Związek Banków Polskich nie pozostawia złudzeń – transformacja energetyczna pochłonie astronomiczną kwotę blisko 2 bilionów złotych. Klucz do uniknięcia katastrofy cenowej leży w rękach polskich banków, które jednak wcale nie spieszą się z finansowaniem.

Astronomiczna kwota na stole. Transformacja zje 3% polskiego PKB

Raport zatytułowany „Uwarunkowania energetyczne konkurencyjności gospodarki Polski na tle UE”, przygotowany na zlecenie Fundacji Warszawski Instytut Bankowości, obnaża bezprecedensową skalę wyzwań. Aby polski system elektroenergetyczny nie utonął, do 2050 roku musimy zainwestować około 1,9 biliona złotych (i to w cenach z 2023 roku!).

Eksperci rozebrali te gigantyczne koszty na czynniki pierwsze:

  • 1,4 biliona złotych musi pójść na rozwój zupełnie nowych mocy wytwórczych (w tym atomu i OZE),
  • 0,5 biliona złotych trzeba wpompować w przestarzałą infrastrukturę dystrybucyjną i sieci przesyłowe.

Dla polskiej gospodarki oznacza to potężne, coroczne obciążenie makroekonomiczne. Średnioroczne nakłady na ten cel będą pochłaniać od 2 do nawet 3% całego polskiego PKB. To nie jest już zwykła modernizacja – to operacja na otwartym sercu całej gospodarki, która zdeterminuje jakość naszego życia na najbliższe dekady.

Banki zakręcą kurek z pieniędzmi? Grozi nam paraliż i drożyzna

Eksperci wprost alarmują, że powodzenie tego gigantycznego planu wisi na jednym włosku – zdolności i chęci krajowego systemu finansowego do dawania kredytów. Głównym motorem napędowym zmian musi stać się polski sektor bankowy. To on powinien tworzyć konsorcja kredytowe i finansować wielkie projekty energetyczne. Co się stanie, jeśli banki podwiną ogon?

Konsekwencje będą natychmiastowe i bolesne dla każdego z nas. Brak odpowiedniego zaangażowania bankierów oraz niedostateczna dostępność zielonego finansowania zablokują inwestycje. W efekcie tempo transformacji drastycznie spadnie, a to pogłębi ryzyko utrzymywania się ekstremalnie wysokich kosztów energii. Bez miliardów z banków utkniemy w pułapce drogiego prądu, a polskie bezpieczeństwo energetyczne zostanie poważnie zagrożone.

Zmień zgody