Anulowanie funduszy na czystą energię naruszyło konstytucję USA
Sąd federalny Stanów Zjednoczonych orzekł na korzyść miasta Saint Paul (Minnesota) oraz organizacji działających na rzecz transformacji energetycznej, uznając, że Departament Energii USA bezprawnie anulował miliardy dolarów federalnych grantów na czystą energię. Zdaniem sądu decyzje administracji naruszyły V Poprawkę do Konstytucji USA, gwarantującą równe traktowanie.
Spór o 7,6 mld dolarów
Sprawa dotyczy cofnięcia w październiku niemal 7,6 mld dolarów wcześniej przyznanych środków na projekty związane z:
- energią słoneczną i magazynami energii,
- rozwojem łańcuchów dostaw wodoru,
- poprawą efektywności energetycznej,
- infrastrukturą ładowania pojazdów elektrycznych.
Anulowane granty dotyczyły 16 stanów, które w wyborach prezydenckich 2024 roku poparły Kamala Harris, a w których władzę sprawowali gubernatorzy z Partii Demokratycznej. Projekty w stanach głosujących na Donald Trump zostały natomiast zachowane – mimo że często należały do tych samych programów Departamentu Energii i miały identyczne cele.
„Brak racjonalnego uzasadnienia”
Sędzina Amit Mehta uznał, że administracja nie była w stanie wykazać, w jaki sposób selekcja beneficjentów na podstawie preferencji wyborczych obywateli stanów mogłaby służyć „uzasadnionemu interesowi rządu”.
„Nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że cofnięcie grantów w stanach głosujących na kandydatów Demokratów bardziej realizuje cele energetyczne agencji niż cofnięcie analogicznych grantów w stanach republikańskich” – napisał sędzinaa w uzasadnieniu.
Argumenty rządu
W toku postępowania U.S. Department of Energy przekonywał, że decyzje miały charakter merytoryczny i wynikały z przeglądu projektów pod kątem:
- opłacalności ekonomicznej,
- zwrotu z inwestycji dla podatników,
- zgodności z nowymi priorytetami polityki energetycznej.
Prawnicy resortu argumentowali nawet, że „historia wyborcza stanu może być proxy dla uzasadnionych kryteriów politycznych”. Sąd jednoznacznie ten argument odrzucił.
Konsekwencje wyroku
Wyrok dotyczy bezpośrednio tylko powodów w sprawie – miasta Saint Paul oraz sześciu organizacji pozarządowych – którym należy niezwłocznie wypłacić łącznie 27,6 mln dolarów. Jednocześnie eksperci podkreślają, że orzeczenie otwiera drogę do kolejnych pozwów ze strony innych beneficjentów. W październiku anulowano bowiem 321 grantów, obejmujących ponad 230 projektów w całym kraju.
Dodatkowo decyzjom Departamentu Energii przygląda się obecnie inspektor generalny resortu. Trwający audyt ma ustalić, czy cofnięcie funduszy było motywowane politycznie oraz czy było zgodne z obowiązującymi procedurami.
Znaczenie dla transformacji energetycznej
Sprawa ma istotne znaczenie nie tylko prawne, ale i systemowe. Pokazuje granice, jakie konstytucja USA stawia przed wykorzystywaniem polityki energetycznej jako narzędzia walki partyjnej. Dla samorządów i organizacji realizujących projekty OZE to sygnał, że raz przyznane i zakontraktowane środki federalne nie mogą być arbitralnie cofane z powodów politycznych.
Wyrok może w dłuższej perspektywie wzmocnić stabilność finansowania transformacji energetycznej w USA – niezależnie od zmieniających się administracji i ich ideologicznych priorytetów.