Energia słoneczna i wiatrowa wyprzedzają węgiel. Rekordowy rok 2025 w USA

Opublikowany: Aktualizacja: Szacowany czas czytania: 3 minuty
trump wiatraki
Źródło: Shutterstock

Odnawialne źródła energii w USA biją kolejne rekordy. Dane amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) pokazują, że w pierwszej połowie 2025 roku energia słoneczna i wiatrowa po raz pierwszy wyraźnie wyprzedziły węgiel i atom w krajowym miksie energetycznym. Coraz większą rolę odgrywają też magazyny energii, które stabilizują system i pozwalają efektywnie wykorzystywać rosnącą produkcję z OZE.

Rekordy produkcji ze słońca i wiatru

W pierwszych sześciu miesiącach roku aż 8,7 procent energii elektrycznej w USA pochodziło ze słońca, wobec 6,9 procent rok wcześniej. Czerwiec okazał się szczególnie rekordowy – udział fotowoltaiki sięgnął 10,2 procent, a produkcja wzrosła o blisko jedną trzecią rok do roku. Energia wiatrowa dostarczyła 11,6 procent, czyli niemal dwukrotnie więcej niż hydroenergetyka. Łącznie wiatr i słońce odpowiadały za 20,3 procent miksu energetycznego, wyprzedzając zarówno elektrownie węglowe, jak i jądrowe.

Wszystkie źródła odnawialne razem – słońce, wiatr, woda, biomasa i geotermia – osiągnęły 27,7 procent udziału w miksie. Oznacza to, że ich produkcja rosła trzykrotnie szybciej niż cała energetyka.

Magazyny energii napędzają transformację

Transformacja nie byłaby tak dynamiczna bez zaplecza magazynowego. Według EIA, w 2025 roku w USA przybędzie 18,2 GW nowych mocy magazynowych, co stanowi niemal jedną trzecią wszystkich nowych inwestycji w sektorze energetycznym. Na koniec pierwszego kwartału łączna moc magazynów sięgała około 28 GW.

Prognozy wskazują, że do końca 2026 roku moc magazynów energii w USA wzrośnie do niemal 65 GW, czyli ponad dwukrotnie względem początku 2025 roku. Pipeline inwestycji sięga już 150 GW do końca dekady, co potwierdza, że transformacja energetyczna weszła w nową, przyspieszoną fazę.

Polityczne turbulencje – wpływ decyzji Trumpa

Dynamiczny rozwój OZE zderza się jednak z polityką administracji Donalda Trumpa, która od początku roku podejmuje działania ograniczające inwestycje w energię odnawialną. Zatrzymanie kilku kluczowych projektów wiatrowych – zarówno morskich, jak i lądowych – a także wstrzymanie ulg podatkowych i dotacji sprawiły, że rynek stracił projekty o łącznej wartości blisko 19 miliardów dolarów. Decyzje te szczególnie dotknęły stany wschodniego wybrzeża, które od lat rozwijały energetykę morską, oraz regiony rolnicze, gdzie planowano duże farmy wiatrowe.

Konsekwencje są dwojakie. Z jednej strony dane EIA pokazują, że energetyka słoneczna i wiatrowa utrzymują wysoki, rosnący udział w miksie – głównie dzięki projektom rozpoczętym jeszcze w poprzednich latach. Z drugiej, anulowanie nowych inwestycji wywołuje niepewność wśród deweloperów i inwestorów, a także grozi utratą tysięcy miejsc pracy w branży. Analizy wskazują, że ograniczanie wsparcia dla OZE może spowolnić tempo budowy nowych mocy, choć nie zatrzyma trendu strukturalnej zmiany rynku.

W praktyce więc rok 2025 staje się polem starcia między siłą inwestycji rynkowych i technologiczną przewagą OZE a barierami politycznymi stawianymi przez rząd federalny. To napięcie będzie w kolejnych latach kluczowym czynnikiem dla tempa amerykańskiej transformacji energetycznej.

Powiązane artykuły

SBTi

Nie wystarczy już kupić zielonej energii. SBTi zmienia zasady gry

Jeszcze kilka lat temu wiele firm traktowało SBTi głównie jako element strategii ESG. Dziś inicjatywa coraz mocniej wpływa na realny rynek energii. Rosną wymagania wobec dostawców, rośnie znaczenie OZE, magazynów energii i kontraktów PPA, a przedsiębiorstwa zaczynają rozliczać nie tylko…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 16 minut
Zmień zgody