USA naciskają na Europę w sprawie diesla. W grze nawet zakaz eksportu paliwa - e-magazyny.pl

USA naciskają na Europę w sprawie diesla. W grze nawet zakaz eksportu paliwa

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 5 minut
Ropa
Olej napędowy jako źródło sporu. Źródło: Shutterstock

Napięcie na światowym rynku paliw rośnie, a Stany Zjednoczone zaczynają wywierać presję na największe gospodarki Europy. Według informacji przekazanych przez agencję Reuters, administracja USA oczekuje, że Niemcy i Francja uruchomią część strategicznych zapasów oleju napędowego.

W przeciwnym razie Waszyngton ma rozważać znacznie bardziej radykalne rozwiązanie, czyli ograniczenie lub nawet wstrzymanie eksportu diesla ze Stanów Zjednoczonych. Kluczowym celem amerykańskich władz jest zwiększenie podaży paliwa na globalnym rynku i zahamowanie rekordowego wzrostu cen.

Waszyngton chce większego zaangażowania Europy

Według przekazanych informacji USA szczególnie mocno naciskają na Francję i Niemcy, ponieważ to właśnie te dwa państwa dysponują znaczną częścią europejskich rezerw awaryjnych. Ich decyzje mogą więc mieć zauważalny wpływ na dostępność diesla w całej Europie, a pośrednio również na sytuację na rynku światowym.

Z najnowszych szczegółowych danych Eurostatu wynika, że Francja i Niemcy odpowiadały łącznie za około 35 proc. unijnych awaryjnych zapasów oleju napędowego i gazolu. To sprawia, że właśnie na te państwa kierowana jest obecnie największa presja ze strony administracji amerykańskiej.

Rekordowe ceny diesla w Stanach Zjednoczonych

Problem jest szczególnie dotkliwy dla amerykańskich kierowców oraz sektora transportowego. We wrześniu ceny oleju napędowego w USA osiągnęły poziomy, których wcześniej nie notowano, co szybko stało się jednym z najważniejszych tematów gospodarczych dla Białego Domu.

22 września cena diesla w Stanach Zjednoczonych wzrosła do rekordowych 6,5276 dolara za galon. Wcześniej średnia detaliczna po raz pierwszy w historii przekroczyła granicę 6 dolarów, a później również 6,50 dolara za galon.

Ropa znów powyżej 100 dolarów

Na sytuację na rynku paliw wpływa także ponowny wzrost notowań ropy naftowej. We wrześniu cena surowca ponownie przekroczyła 100 dolarów za baryłkę, zwiększając koszty produkcji paliw i pogłębiając napięcia w globalnym systemie dostaw.

Szczególnie mocno odczuwalny jest niedobór średnich destylatów, do których należy właśnie olej napędowy. Rynek diesla pozostaje wyjątkowo napięty, ponieważ zapotrzebowanie na paliwo transportowe utrzymuje się na wysokim poziomie, a dostępne rezerwy są ograniczone.

Zakaz eksportu nadal leży na stole

Administracja USA nie wykluczyła dotychczas wprowadzenia zakazu eksportu diesla. Taki krok miałby zatrzymać większą ilość paliwa na rynku krajowym i teoretycznie zwiększyć jego dostępność dla amerykańskich odbiorców.

Prezydent Donald Trump sygnalizował jednak, że rozwiązanie to może przynieść również niepożądane skutki. Podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym wskazał, że administracja analizuje argumenty za i przeciw ograniczeniu eksportu praktycznie każdego dnia.

Jednym z największych problemów jest możliwość wzrostu cen benzyny. Biały Dom obawia się, że ingerencja w eksport diesla mogłaby zaburzyć funkcjonowanie rafinerii i w efekcie wywołać skutki odwrotne od zamierzonych w innych segmentach rynku paliwowego.

Europa ma uruchomić strategiczne zapasy

Zamiast natychmiastowego blokowania eksportu Stany Zjednoczone próbują zwiększyć ilość paliwa dostępnego na rynku poprzez uwolnienie zapasów strategicznych zgromadzonych przez sojuszników. W centrum tych działań znalazły się państwa europejskie.

Unia Europejska ma dysponować łącznie około 39 mln ton diesla w rezerwach, co odpowiada ponad dwóm miesiącom konsumpcji tego paliwa we Wspólnocie. Znaczna część tych zapasów znajduje się właśnie w Niemczech i Francji, dlatego ich decyzja mogłaby relatywnie szybko zwiększyć podaż.

USA krytykują niewystarczające działania części państw

Amerykańska administracja zwraca również uwagę na wcześniejsze zobowiązania dotyczące uwolnienia rezerw w ramach działań koordynowanych przez Międzynarodową Agencję Energetyczną. Według przedstawicieli USA nie wszystkie państwa wywiązały się z zapowiedzianych działań w takim samym stopniu.

Sekretarz energii USA Chris Wright stwierdził, że Stany Zjednoczone i Japonia realizują swoje zobowiązania, podczas gdy część państw europejskich miała przekazać na rynek jedynie część obiecanych wcześniej rezerw ropy i produktów naftowych.

Waszyngton oczekuje obecnie, że europejscy partnerzy w pełni zrealizują wcześniejsze deklaracje dotyczące awaryjnego uwolnienia paliw.

Nowe dostawy mogą trafić na rynek

Chris Wright zasugerował także, że w najbliższym czasie mogą pojawić się komunikaty ze strony państw europejskich dotyczące dodatkowych dostaw oleju napędowego. Zdaniem amerykańskiej administracji większa ilość paliwa na rynku mogłaby istotnie ograniczyć presję cenową.

Nie wiadomo jednak, jak duże wolumeny byłyby potrzebne, aby trwale odwrócić trend. Jednorazowe uwolnienie części rezerw może przynieść krótkoterminową ulgę, ale nie usuwa strukturalnego problemu związanego z ograniczoną podażą paliwa.

Europa przed trudną decyzją

Dla Niemiec i Francji sytuacja jest szczególnie skomplikowana. Rezerwy strategiczne są tworzone przede wszystkim na potrzeby poważnych zakłóceń w dostawach i kryzysów energetycznych, dlatego ich wykorzystanie zawsze wymaga oceny ryzyka.

Z jednej strony dodatkowa podaż mogłaby pomóc obniżyć ceny i ustabilizować rynek. Z drugiej strony zmniejszenie zapasów oznacza ograniczenie bufora bezpieczeństwa na wypadek dalszego pogorszenia sytuacji na światowym rynku ropy i paliw.

Rynek paliw czeka na kolejne decyzje

Najbliższe działania administracji USA oraz rządów Francji i Niemiec mogą mieć znaczenie nie tylko dla cen diesla w Ameryce Północnej i Europie. Rynek paliw jest silnie połączony, dlatego każda duża zmiana w przepływach eksportowych może wywołać konsekwencje również w innych regionach.

Na razie Waszyngton wyraźnie preferuje zwiększenie podaży poprzez uruchamianie rezerw przez sojuszników zamiast wprowadzania ograniczeń handlowych. Jeżeli jednak ceny diesla pozostaną na rekordowych poziomach, temat amerykańskiego zakazu eksportu może szybko powrócić.

Źródło: Reuters

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zmień zgody