Przyłączenie do sieci na nowych zasadach. Nadchodzą ważne zmiany
Rząd zrobił kolejny krok w kierunku uporządkowania chaosu przyłączeniowego w polskiej energetyce. Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt nowelizacji Prawa energetycznego, który ma uprościć warunki przyłączeń do sieci oraz wzmocnić ochronę odbiorców energii. Teraz dokument czeka na dalsze prace w rządzie i parlamencie, ale kierunek zmian jest już jasny: więcej przejrzystości, wyższe wymagania wobec firm energetycznych i nowe zasady dla dużych inwestorów.
Nowelizacja bez dodatkowych pieniędzy dla URE
W pierwotnej wersji projektu zakładano, że przynajmniej dwie trzecie opłat koncesyjnych płaconych przez przedsiębiorstwa energetyczne mogłoby zasilać budżet Urzędu Regulacji Energetyki. Miało to być uzasadnione rozszerzeniem katalogu zadań prezesa URE. Ten pomysł jednak wypadł z projektu na etapie prac w Komitecie Rady Ministrów.
Resort finansów uznał, że takie rozwiązanie byłoby sprzeczne z ustawą o finansach publicznych i mogłoby dodatkowo obciążyć budżet państwa. W efekcie URE nadal ma być finansowany z budżetu, w ramach ustalonych limitów wydatków. Minister energii przedstawił przy tym szacunki dodatkowych potrzeb finansowych urzędu, wynikających z nowych obowiązków, jakie nakłada na regulatora projekt ustawy.
Więcej kontroli nad rynkiem i stałymi cenami
Nowelizacja przewiduje znaczące rozszerzenie zadań URE. Regulator ma monitorować rynek w zakresie umów na czas oznaczony ze stałą ceną, ofert sprzedawców energii elektrycznej oraz wpływu tych produktów na rachunki gospodarstw domowych. Chodzi nie tylko o przeciwdziałanie nadużyciom, ale też o lepsze rozumienie ryzyk związanych z popularnymi ofertami „zamrożonej” ceny.
Prezes URE ma również zyskać mocniejsze narzędzia nadzorcze – szerszą możliwość prowadzenia kontroli i postępowań wyjaśniających, zwłaszcza w obszarze nielegalnego wykorzystywania informacji wewnętrznych przy handlu produktami energetycznymi na rynku hurtowym.
Nowe umowy dla odbiorców – więcej elastyczności i informacji
Projekt ustawy ma też bezpośrednie znaczenie dla odbiorców końcowych. Wprowadza możliwość zawarcia więcej niż jednej umowy kompleksowej lub umowy sprzedaży energii na jednym przyłączu. Dla klientów oznacza to potencjalnie większą elastyczność w dopasowaniu oferty do różnych potrzeb – np. osobno dla części zużycia pokrywanej przez magazyn energii czy instalację prosumencką.
Ustawa przewiduje również możliwość zawierania umów na czas określony, ze stałą ceną energii na co najmniej rok. Sprzedawcy będą musieli jednocześnie przekazać odbiorcy zwięzłą, zrozumiałą informację o kosztach, korzyściach i ryzykach związanych z daną umową oraz o jej kluczowych warunkach. To odpowiedź na doświadczenia z poprzednich lat, gdy część klientów decydowała się na produkty, których realnych konsekwencji finansowych nie była świadoma.
Więcej światła na proces przyłączeń
Najbardziej wyczekiwane przez inwestorów są jednak zmiany w zasadach przyłączania do sieci. Projekt zakłada nałożenie na operatora systemu przesyłowego oraz operatorów systemów dystrybucyjnych obowiązku publikowania szeregu danych dotyczących możliwości przyłączeniowych.
Do publicznej wiadomości mają trafiać informacje o dostępnych zdolnościach przyłączeniowych, odrzuconych wnioskach wraz z powodami odmowy, a także o podmiotach ubiegających się o przyłączenie źródeł wytwórczych, magazynów energii i instalacji odbiorczych. Operatorzy mają również ujawniać listę wniosków o warunki przyłączenia, które czekają na weryfikację.
W praktyce ma to ograniczyć sytuacje, w których inwestor dowiaduje się o „braku mocy w sieci” dopiero po długich miesiącach procedowania. Transparentność struktur przyłączeniowych powinna też ułatwić planowanie inwestycji w nowe moce OZE, magazyny energii czy zakłady energochłonne.
Wyższe opłaty dla dużych mocy
Nowelizacja przewiduje także zmianę opłat za przyłączenie do sieci o napięciu wyższym niż 1 kV. Dla przyłączy o mocy do 100 MW opłata ma wynieść 30 zł za każdy kilowat mocy przyłączeniowej. Powyżej 100 MW stawka wzrośnie do 60 zł za kilowat. Jednocześnie ustawodawca przewidział górny limit – maksymalna wartość opłaty przyłączeniowej ma wynieść 12 mln zł.
To sygnał, że państwo chce bardziej precyzyjnie powiązać koszt przyłączenia z rzeczywistym obciążeniem sieci oraz skalą inwestycji, jednocześnie chroniąc inwestorów przed niekontrolowanym wzrostem opłat.
Cable pooling i magazyny energii zyskują na znaczeniu
W projekcie znalazły się także zmiany dotyczące tzw. cable poolingu, czyli podłączania kilku instalacji do jednego przyłącza. Zakres instalacji, które mogą korzystać z tego rozwiązania, ma zostać rozszerzony o magazyny energii. To ważne ułatwienie dla projektów hybrydowych, łączących farmy wiatrowe, fotowoltaiczne i magazyny.
Nowe przepisy przewidują również, że operatorzy systemów dystrybucyjnych będą mogli samodzielnie budować i zarządzać magazynami energii elektrycznej. Dla systemu to szansa na lepsze bilansowanie sieci, a dla odbiorców – na większą stabilność dostaw w warunkach rosnącego udziału niestabilnych źródeł odnawialnych.
Cały pakiet zmian ma więc wymiar nie tylko techniczny, ale też strategiczny: przyspieszenie przyłączeń, większa przejrzystość, nowe zasady gry dla dużych inwestorów i dodatkowe narzędzia nadzoru nad rynkiem. Od tempa prac legislacyjnych będzie teraz zależeć, kiedy te rozwiązania zaczną realnie działać w polskiej energetyce.