Polska zmienia zasady dla elektrowni jądrowych. Nowe wymagania dla urządzeń, dostawców i SMR - e-magazyny.pl

Polska zmienia zasady dla elektrowni jądrowych. Nowe wymagania dla urządzeń, dostawców i SMR

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 7 minut
Polska zmienia zasady dla elektrowni jądrowych
Polska zmienia zasady dla elektrowni jądrowych. Grafika wygenerowana przez SI.

Ministerstwo Energii przygotowało nowe przepisy regulujące dozór techniczny nad urządzeniami pracującymi w elektrowniach jądrowych. Projekt nie ogranicza się do aktualizacji obowiązujących wymagań. Wprowadza rozwiązania stosowane na rozwiniętych rynkach jądrowych, cyfryzuje dokumentację, zmienia podejście do części urządzeń bez klasy bezpieczeństwa i otwiera polskie regulacje również na technologie SMR.

Projekt rozporządzenia Ministra Energii z 16 września 2026 r. ma zastąpić przepisy obowiązujące od 2016 r. Resort wskazuje, że nowa regulacja ma usprawnić przygotowanie i realizację inwestycji jądrowych, szczególnie na etapie projektowania i wytwarzania urządzeń, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa jądrowego. Zmiany mają objąć cały cykl życia urządzeń: od projektu i doboru materiałów, przez produkcję oraz eksploatację, aż po naprawy, modernizację i likwidację.

Łatwiejsze wejście komponentów z rynku komercyjnego

Jedną z najważniejszych zmian z perspektywy łańcucha dostaw jest wprowadzenie zasady Commercial Grade Item or Activity Dedication (CGD). Mechanizm ten ma umożliwiać, po spełnieniu odpowiednich wymagań, wykorzystanie elementów i materiałów, które pierwotnie nie zostały wyprodukowane jako komponenty klasy jądrowej.

Projekt przewiduje CGD m.in. dla elementów i materiałów przeznaczonych do urządzeń posiadających klasę bezpieczeństwa. W uzasadnionych przypadkach, za zgodą prezesa UDT, rozwiązanie będzie mogło być stosowane również w odniesieniu do urządzeń, którym klasy bezpieczeństwa nie przypisano.

Dla przedsiębiorstw chcących wejść do polskiego nuclear supply chain może to być istotna zmiana. Nie oznacza automatycznego dopuszczenia standardowych komponentów przemysłowych do zastosowań jądrowych. Kluczowe pozostanie wykazanie, że konkretny element spełnia wymagania związane z jego funkcją i bezpieczeństwem. Projekt bezpośrednio odwołuje się przy tym do mechanizmu CGD określonego m.in. w normie EN ISO 19443.

Koniec z jedną kategorią urządzeń „bez klasy”

Resort chce również uporządkować status urządzeń, którym nie przypisano klasy bezpieczeństwa. Dziś właśnie w tej części regulacji — jak przyznają autorzy uzasadnienia — występuje luka interpretacyjna.

Nowe przepisy rozdzielają urządzenia bez klasy bezpieczeństwa w zależności od rzeczywistego znaczenia dla bezpieczeństwa jądrowego. W przypadku części z nich nadal będą stosowane wymagania właściwe dla sektora jądrowego. Dla urządzeń o mniejszym, choć wciąż niezerowym znaczeniu dla bezpieczeństwa, projekt przewiduje model mieszany: na etapie projektowania i produkcji możliwe będzie stosowanie zasad właściwych dla urządzeń konwencjonalnych, natomiast podczas eksploatacji, napraw, modernizacji i likwidacji zastosowanie znajdą wymagania nowego rozporządzenia.

Warunkiem takiego podejścia ma być odpowiednie wykazanie znaczenia urządzenia dla bezpieczeństwa, m.in. na podstawie analizy zagrożeń i oceny ryzyka. Sam projekt precyzyjnie wskazuje przypadki, w których urządzenie bez formalnie określonej klasy nadal należy traktować jako istotne dla bezpieczeństwa — przykładowo wtedy, gdy jego awaria może wpłynąć na realizację funkcji bezpieczeństwa, naruszyć kryteria akceptacji lub doprowadzić do przekroczenia granic bezpieczeństwa.

Z punktu widzenia wykonawców i producentów oznacza to, że sama informacja o braku klasy bezpieczeństwa nie będzie wystarczająca do określenia wymagań dla danego komponentu.

Dokumentacja jądrowa przechodzi do świata cyfrowego

Duże znaczenie praktyczne może mieć także zmiana sposobu prowadzenia dokumentacji technicznej. Projekt ustanawia zasadę sporządzania dokumentacji technicznej, w tym dokumentacji odbiorczej, w formie elektronicznej. Co istotne, dokumenty będą mogły być przygotowywane w języku polskim lub innym języku, chyba że prezes UDT postanowi inaczej. Wyjątkiem pozostaną m.in. instrukcje i procedury eksploatacyjne oraz określone opisy techniczne, które mają być sporządzane po polsku.

To ważne dla międzynarodowych dostawców technologii, dla których podstawowym językiem dokumentacji projektowej i technicznej jest najczęściej angielski. Zmiana może ograniczyć konieczność przygotowywania równolegle rozbudowanych wersji dokumentacji i usprawnić jej uzgadnianie z UDT.

Elektrownia będzie musiała monitorować urządzenia przez cały okres pracy

Nowe przepisy mocniej akcentują także zarządzanie urządzeniami podczas eksploatacji. Projekt wprowadza monitoring funkcjonowania i stanu technicznego urządzeń oraz ich elementów, wyposażenia i systemów. W uzasadnieniu rozwiązanie to jest bezpośrednio porównywane z amerykańską maintenance rule, znaną z regulacji 10 CFR 50.65.

Centralnym elementem systemu ma być plan zapewnienia bezpiecznego funkcjonowania urządzeń EJ. Dokument ma łączyć informacje powstające podczas projektowania, wytwarzania i eksploatacji, a także określać terminy testów, kontroli i wymian elementów. Projekt wskazuje, że okresowe kontrole i badania mają odbywać się w regularnych odstępach, co do zasady nie dłuższych niż 10 lat, przy czym w pierwszych latach pracy elektrowni terminy mogą być krótsze.

Plan ma obejmować cały cykl życia urządzenia — projektowanie, produkcję, eksploatację, naprawy, modernizację i likwidację — i być aktualizowany wraz ze zmianami wpływającymi na bezpieczeństwo jego funkcjonowania.

Przepisy mają być mniej zależne od jednej technologii

Kolejną zmianą jest odejście w części przypadków od sztywnego wpisywania szczegółowych rozwiązań technicznych bezpośrednio do rozporządzenia.

Autorzy projektu chcą pozostawić większą rolę aktualnym normom, specyfikacjom technicznym i dokumentom odniesienia. Stosowanie starszych lub wycofanych dokumentów będzie możliwe, ale pod warunkiem wykazania co najmniej równoważnego poziomu bezpieczeństwa.

W uzasadnieniu resort mówi wprost o „otwarciu” regulacji na inne rozwiązania techniczne i technologie jądrowe. Część szczegółowych wymagań ma zostać przeniesiona z poziomu rozporządzenia do dokumentacji projektanta oraz odpowiednich norm technicznych.

To istotne w sytuacji, gdy Polska przygotowuje się nie tylko do realizacji dużych bloków jądrowych, ale rozwijane są również projekty wykorzystujące małe reaktory modułowe.

Nowe przepisy uwzględniają SMR

SMR pojawiają się w uzasadnieniu rozporządzenia wprost. Projekt wprowadza zasady Human Reliability Analysis oraz Human and Organisational Factor w sytuacji, gdy z jednej sterowni obsługiwany będzie więcej niż jeden reaktor. Autorzy projektu wskazują, że rozwiązanie to będzie miało zastosowanie właśnie w przypadku reaktorów typu SMR.

Regulacja przewiduje również możliwość wykorzystania innych koncepcji bezpieczeństwa niż klasyczna zasada Leak Before Break, m.in. Break Exclusion Zone, Break Preclusion Concept czy High Integrity Components — pod warunkiem wykazania co najmniej równoważnego poziomu bezpieczeństwa.

To pokazuje szerszy kierunek zmian: polskie przepisy mają nie być projektowane wyłącznie pod jeden model elektrowni i jedną technologię reaktorową.

Co zmiana oznacza dla polskiego sektora jądrowego?

Najważniejszym efektem projektu może być uporządkowanie zasad, według których urządzenia i komponenty będą trafiały do przyszłych polskich elektrowni jądrowych.

Dla inwestorów oznacza to bardziej szczegółowe zasady współpracy z UDT w całym cyklu życia instalacji. Dla producentów i dostawców kluczowe będą natomiast klasyfikacja urządzenia, dokumenty odniesienia, kwalifikacja materiałów oraz możliwość wykorzystania procedury CGD.

Projekt może mieć szczególne znaczenie dla firm z tradycyjnego przemysłu — producentów urządzeń ciśnieniowych, armatury, konstrukcji, systemów transportu bliskiego czy komponentów maszynowych — które dopiero przygotowują się do wejścia do jądrowego łańcucha dostaw.

Nie oznacza to obniżenia wymagań bezpieczeństwa. Kierunek proponowanych zmian jest inny: wymagania mają być mocniej uzależnione od rzeczywistej funkcji i znaczenia urządzenia dla bezpieczeństwa, a jednocześnie bardziej kompatybilne z międzynarodowymi normami i technologiami stosowanymi na rynku jądrowym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zmień zgody