Pierwszy elektryczny Bentley zadebiutuje już 23 września. Bentley Torcal ma być najmocniejszy w historii - e-magazyny.pl

Pierwszy elektryczny Bentley zadebiutuje już 23 września. Bentley Torcal ma być najmocniejszy w historii

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 6 minut
Bentley Torcal
Bentley Torcal. Źródło: Shutterstock

Bentley jest o krok od jednej z najważniejszych premier w swojej współczesnej historii. Już 23 września 2026 roku w Londynie pokaże model Torcal – pierwszy seryjny samochód marki napędzany wyłącznie energią elektryczną. Nowy model nie tylko otworzy Bentleyowi drzwi do świata aut elektrycznych, ale ma być też najmocniejszym i najszybciej przyspieszającym seryjnym modelem w historii producenta.

Torcal stanie się jednocześnie czwartą linią modelową Bentleya, obok Bentaygi, Continentala GT i Flying Spura. Pełne dane techniczne poznamy dopiero podczas światowej premiery, ale już teraz wiadomo wystarczająco dużo, by uznać ten samochód za jeden z najważniejszych debiutów marki od lat.

Bentley Torcal. Nazwa nie jest przypadkowa

Podobnie jak w przypadku Bentaygi, Bacalara czy Batura, także tym razem Bentley szukał inspiracji w nietypowym miejscu. Nazwa Torcal nawiązuje do El Torcal de Antequera w Andaluzji, słynącego z charakterystycznych wapiennych formacji skalnych.

Producent zwraca również uwagę na językowe skojarzenie z łacińskim słowem torquere, oznaczającym skręcanie. Z tego samego rdzenia wywodzi się angielskie słowo torque, czyli moment obrotowy.

W przypadku pierwszego elektrycznego Bentleya takie odniesienie jest wyjątkowo trafne. Wysoki moment obrotowy dostępny niemal natychmiast jest przecież jedną z najbardziej charakterystycznych cech mocnych napędów elektrycznych.

Mniejszy od Bentaygi, ale zdecydowanie nie kompaktowy

Bentley określa Torcala mianem „urban luxury SUV”. Nie oznacza to jednak niewielkiego miejskiego crossovera w tradycyjnym znaczeniu tego określenia. Torcal ma mierzyć mniej niż pięć metrów długości i w gamie znajdzie się poniżej Bentaygi. Będzie więc bardziej kompaktowy niż dotychczasowy SUV marki, ale nadal pozostanie dużym, luksusowym samochodem klasy premium.

Pierwsze wskazówki dotyczące stylistyki pojawiły się przy okazji konceptu EXP 15. Bentley od początku zaznaczał, że studyjny model nie będzie bezpośrednim prototypem auta produkcyjnego, ale część jego rozwiązań miała zapowiadać wygląd przyszłych modeli.

W samym EXP 15 można było znaleźć również odniesienia do historii marki. Projektanci inspirowali się między innymi Bentleyem Speed Six z 1930 roku, znanym jako „Blue Train”, wykorzystując takie motywy jak długa linia maski, mocno zaznaczone tylne nadkola czy charakterystyczne proporcje nadwozia.

W kabinie tradycyjne rzemiosło spotka się z technologią

Bentley nie zamierza zamieniać wnętrza Torcala w zestaw przypadkowo rozmieszczonych ekranów. Marka podkreśla, że technologia ma pozostać podporządkowana atmosferze kabiny i tradycyjnemu dla Bentleya rzemiosłu. We wnętrzu pojawią się między innymi wełna Merino, nowe rodzaje aluminium oraz warstwowe drewniane forniry Ombré.

Specjalną tkaninę z wełny Merino Bentley opracował we współpracy z brytyjską firmą Fox Brothers. Centralnym elementem kabiny będzie natomiast system Curation Engine. Zamiast zmieniać pojedyncze ustawienia samochodu, kierowca będzie mógł wybrać jeden z kilku scenariuszy wpływających jednocześnie na oświetlenie, klimatyzację, jakość powietrza, informacje wyświetlane na ekranach oraz charakter pracy auta.

Do dyspozycji mają być tryby Bentley, Comfort, Sport i Refresh. Ten ostatni ma między innymi zwiększać dopływ świeżego powietrza oraz zmieniać oświetlenie tak, by ograniczać zmęczenie podczas długiej podróży.

Nietypowo rozwiązano również kwestię dźwięku. Torcal nie będzie jedynie imitował silnika spalinowego. Bentley stworzył dla niego własną oprawę akustyczną wykorzystującą nagrania prawdziwych instrumentów, między innymi perkusji, altówki i gitary basowej.

Technika Porsche i Audi pod karoserią Bentleya

Najwięcej niewiadomych nadal dotyczy układu napędowego. Bentley nie ujawnił jeszcze pełnych danych homologacyjnych dotyczących mocy, zużycia energii i zasięgu. Przedpremierowe informacje wskazują jednak, że Torcal będzie technicznie blisko spokrewniony z Porsche Cayenne Electric i wykorzysta architekturę rozwijaną w ramach Grupy Volkswagen.

Doniesienia z jazd prototypami mówią o dwóch silnikach elektrycznych, napędzie na cztery koła i mocy wynoszącej około 850 KM. To dobrze współgra z tym, co Bentley potwierdził oficjalnie. Producent zapowiada, że Torcal będzie najmocniejszym seryjnym Bentleyem w historii i jednocześnie modelem najszybciej przyspieszającym ze startu zatrzymanego.

Można również oczekiwać instalacji wysokonapięciowej 800 V i bardzo szybkiego ładowania. Technicznie spokrewnione Porsche Cayenne Electric może korzystać z ładowania DC z mocą przekraczającą 390 kW, ale nie oznacza to jeszcze, że Bentley zaoferuje dokładnie takie same parametry. Finalne wartości poznamy dopiero podczas oficjalnej prezentacji auta.

Elektryk, który nadal ma prowadzić się jak Bentley

Wysoka moc nie ma być jedynym wyróżnikiem Torcala. Bentley mocno podkreśla, że osiągi powinny być dostępne w sposób płynny i komfortowy, zgodnie z dotychczasowym charakterem marki.

Torcal ma łączyć osiągi mocnego auta elektrycznego z komfortem i charakterem luksusowego grand tourera. To istotne, bo nowy model nie powstaje jako elektryczny odpowiednik supersamochodu. Ma nadal być samochodem, którym można szybko i komfortowo pokonywać bardzo duże odległości.

Relacje z przedprodukcyjnych jazd wskazują między innymi na pneumatyczne zawieszenie, skrętną tylną oś oraz aktywne rozwiązania ograniczające przechyły nadwozia. Bentley ma jednak dostroić całość po swojemu, tak aby samochód wyraźnie różnił się charakterem od technicznie spokrewnionych modeli Porsche i Audi.

Bentley nie rezygnuje z silników spalinowych

Premiera Torcala nie oznacza, że Bentley zamierza błyskawicznie przestawić całą gamę na napęd elektryczny. Jeszcze kilka lat temu marka zakładała znacznie szybszą elektryfikację oferty. Plany zostały jednak zmodyfikowane wraz ze zmianą sytuacji na rynku luksusowych samochodów elektrycznych.

Elektryczne Bentley’e będą przez dłuższy czas funkcjonować w gamie obok hybryd plug-in i modeli wykorzystujących silniki spalinowe. Bentley przesunął również perspektywę całkowicie elektrycznej gamy poza pierwotnie zakładany rok 2030. Torcal będzie więc początkiem nowego rozdziału, ale nie końcem ery silnika spalinowego w Crewe.

Premiera Bentleya Torcal już 23 września

Światowa prezentacja Bentleya Torcal odbędzie się 23 września 2026 roku w Londynie. Wtedy producent pokaże samochód bez kamuflażu i powinien ujawnić finalne dane dotyczące mocy, osiągów, akumulatora, zasięgu oraz szybkości ładowania. To właśnie podczas premiery poznamy ostateczną specyfikację pierwszego w historii seryjnego, w pełni elektrycznego Bentleya.

Już teraz wiadomo natomiast, że Torcal będzie dla marki czymś więcej niż kolejnym SUV-em. To pierwszy poważny test tego, czy charakter Bentleya – oparty na ogromnych rezerwach mocy, komforcie, rzemiośle i luksusie – da się przekonująco przenieść do świata samochodów całkowicie elektrycznych.

Technologia może pochodzić z szerokiego zaplecza Grupy Volkswagen. Zadaniem Bentleya będzie sprawić, żeby zza kierownicy nikt nie miał wątpliwości, jakiej marki samochodem jedzie.

O premierach samochodów elektrycznych piszemy na naszym portalu:

Volkswagen ID.3 GTI po premierze. Ma 326 KM i do 601 km zasięgu – e-magazyny.pl

Nowa Kia PV7 już po światowej premierze. Ponad 460 km zasięgu i ładowanie w 25 minut – e-magazyny.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

ETS na dwóch torach

ETS po 2030 r.: Bruksela szuka kompromisu między klimatem a konkurencyjnością

Rewizja unijnego systemu handlu emisjami wyraźnie przyspiesza. W ciągu zaledwie kilku dni zapadły istotne decyzje dotyczące benchmarków wykorzystywanych przy bezpłatnej alokacji uprawnień, Parlament Europejski przyjął stanowisko w sprawie Market Stability Reserve (MSR), czyli Rezerwy Stabilności Rynkowej służącej ograniczaniu nadwyżki uprawnień…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 12 minut
Zmień zgody