Nowe przepisy dla pelletu i brykietu. Rząd szykuje zmiany, które odczują właściciele domów - e-magazyny.pl

Nowe przepisy dla pelletu i brykietu. Rząd szykuje zmiany, które odczują właściciele domów

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 13 minut
Pellet
Pellet. Źródło: Shutterstock.com

Polski rynek paliw do ogrzewania domów czekają kolejne zmiany. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowało projekt rozporządzenia, który określa szczegółowe wymagania jakościowe nie tylko dla pelletu i brykietu drzewnego, ale również dla zrębków oraz paliw produkowanych z biomasy niedrzewnej. Nowe regulacje mają ograniczyć sprzedaż paliw niskiej jakości i zmniejszyć emisję zanieczyszczeń. Dla właścicieli kotłów i pieców oznacza to większą kontrolę nad tym, co trafia na rynek. Istotne będą zwłaszcza dopuszczalna zawartość popiołu, wilgotność i wartość opałowa paliwa.

Projekt rozporządzenia z 20 sierpnia 2026 r., wraz z oceną skutków regulacji sporządzoną 15 października 2026 r., pokazuje kierunek zmian w zasadach sprzedaży biopaliw stałych w Polsce. Resort chce objąć jednolitymi wymaganiami jakościowymi szerszą grupę produktów wykorzystywanych do ogrzewania budynków.

To ważna wiadomość dla gospodarstw domowych, ponieważ jakość pelletu czy brykietu wpływa nie tylko na ilość uzyskiwanego ciepła, lecz także na pracę urządzenia grzewczego, częstotliwość jego czyszczenia i emisję zanieczyszczeń.

Na obecnym etapie mowa jednak o projekcie przepisów, a nie o nowych obowiązkach, które już weszły w życie. W przedstawionym dokumencie nie wskazano jeszcze ostatecznej daty rozpoczęcia obowiązywania rozporządzenia.

Ministerstwo rozszerza wymagania. Nie chodzi wyłącznie o pellet drzewny

Dotychczasowe rozporządzenie z 8 maja 2025 r. dotyczy wymagań jakościowych dla biomasy pozyskanej z drzew i krzewów, sprzedawanej w postaci pelletu lub brykietu. Nowa propozycja idzie znacznie dalej. Ministerstwo zamierza ustanowić parametry jakościowe dla sześciu kategorii paliw:

  • brykietu drzewnego,
  • pelletu drzewnego klasy A2,
  • pelletu drzewnego klasy A1 przeznaczonego do określonych urządzeń grzewczych,
  • zrębków drzewnych,
  • brykietu niedrzewnego,
  • pelletu niedrzewnego.

Regulacje mają dotyczyć paliw wprowadzanych do obrotu lub dopuszczanych do obrotu w procedurze celnej, przeznaczonych do gospodarstw domowych i instalacji spalania o nominalnej mocy cieplnej poniżej 1 MW.

Oznacza to, że przepisy obejmą zarówno paliwa sprzedawane właścicielom domowych kotłów, jak i produkty wykorzystywane w części mniejszych instalacji grzewczych.

Istotną nowością jest uwzględnienie biomasy niedrzewnej oraz zrębków. Są to paliwa o odmiennych właściwościach fizycznych i chemicznych niż klasyczny pellet drzewny, dlatego projekt przewiduje dla nich osobne wymagania.

poradnik

Pellet A1 i A2 pod lupą. Różnice będą miały znaczenie

Jednym z najważniejszych elementów projektu jest rozróżnienie wymagań dla pelletu drzewnego klasy A1 i A2. Choć oba rodzaje paliwa należą do tej samej grupy biopaliw stałych, różnią się dopuszczalną zawartością popiołu, azotu i minimalną wytrzymałością mechaniczną.

Zgodnie z projektem pellet A1 przeznaczony do urządzeń grzewczych klasy 3, 4 i 5 lub spełniających wymagania ekoprojektu będzie musiał spełniać bardziej rygorystyczne kryteria w zakresie części parametrów.

Najważniejsze różnice przedstawia tabela.

ParametrPellet A1Pellet A2
Maksymalna wilgotność10%10%
Maksymalna zawartość popiołu0,7%1,2%
Minimalna wartość opałowa16,5 MJ/kg16,5 MJ/kg
Minimalna wytrzymałość mechaniczna98%97,5%
Maksymalna zawartość azotu0,3%0,5%
Maksymalna zawartość frakcji drobnej1%1%

W obu przypadkach projekt przewiduje także średnice pelletu odpowiadające nominalnie 6 lub 8 mm, z określonymi tolerancjami, oraz długość od 3,15 do 40 mm.

Najbardziej zauważalna różnica dotyczy popiołu. W pellecie A2 jego dopuszczalna zawartość wynosi 1,2%, podczas gdy w A1 tylko 0,7%. Oznacza to, że przy spaleniu jednej tony paliwa odpowiadającego maksymalnym dopuszczalnym wartościom zawartości popiołu potencjalna ilość pozostałości mineralnej wynosi odpowiednio 12 i 7 kg.

Nie jest to jednak prognoza rzeczywistej ilości popiołu w każdym kotle. Jego końcowa masa zależy także od konkretnego paliwa i przebiegu spalania.

W praktyce paliwo o mniejszej zawartości popiołu może ograniczać częstotliwość opróżniania popielnika i konieczność czyszczenia urządzenia. Z kolei wysoka wytrzymałość mechaniczna zmniejsza podatność granulatu na rozkruszanie podczas transportu i podawania do palnika.

Warto podkreślić, że spełnienie ogólnych wymagań dopuszczenia paliwa do obrotu nie oznacza automatycznie, że będzie ono właściwe dla każdego kotła. Przy wyborze pelletu nadal należy kierować się instrukcją producenta urządzenia.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Pellet za 9040 zł, pompa ciepła za 3783 zł. Nowe wyliczenia pokazują ogromną różnicę w kosztach ogrzewania – e-magazyny.pl

Zrębki drzewne również z nowymi wymaganiami. Wilgotność nie może przekraczać 25%

Projekt przewiduje istotną zmianę także dla rynku zrębków drzewnych. To paliwo stosowane między innymi w automatycznych kotłach na biomasę oraz mniejszych instalacjach grzewczych. Ministerstwo proponuje trzy podstawowe wymagania:

  • maksymalną wilgotność na poziomie 25%,
  • maksymalną zawartość popiołu wynoszącą 1,5%,
  • minimalną wartość opałową 10 MJ/kg.

Szczególnie ważny jest parametr wilgotności. Zrębki zawierające dużo wody mają niższą wartość użytkową, ponieważ część energii uwalnianej podczas spalania jest zużywana na jej odparowanie.

W efekcie odbiorca może potrzebować większej masy wilgotnego paliwa, aby uzyskać porównywalną ilość ciepła. W uzasadnieniu projektu wskazano, że wymagania dla zrębków zostały oparte na parametrach odpowiadających klasie A1 według normy EN ISO 17225-4. Jednocześnie resort zdecydował się określić minimalną wartość opałową na poziomie 10 MJ/kg, mimo że w przywoływanej normie parametr ten ma charakter informacyjny.

To istotne z punktu widzenia konsumentów, którzy kupują zrębki na podstawie ceny za tonę, nie zawsze uwzględniając ich faktyczną wartość energetyczną.

Pellet i brykiet z biomasy niedrzewnej. Nowe limity mogą uporządkować rynek

W projekcie uwzględniono również paliwa produkowane z surowców innych niż drewno. Mogą to być na przykład odpowiednio przetworzone pozostałości roślinne pochodzenia rolniczego.

Tego rodzaju biomasa ma inne właściwości niż drewno. Może zawierać więcej substancji mineralnych, a jej skład chemiczny zależy od rodzaju wykorzystanego surowca. Z tego względu projekt dopuszcza wyższą zawartość popiołu w pellecie niedrzewnym.

Wybrane parametry proponowane dla poszczególnych paliw

Rodzaj paliwaMaks. wilgotnośćMaks. popiółMin. wartość opałowa
Brykiet drzewny12%3%15,5 MJ/kg
Pellet drzewny A110%0,7%16,5 MJ/kg
Pellet drzewny A210%1,2%16,5 MJ/kg
Zrębki drzewne25%1,5%10 MJ/kg
Brykiet niedrzewny12%3%14,5 MJ/kg
Pellet niedrzewny12%6%14,5 MJ/kg

Źródło: załącznik do projektu rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska z 20 sierpnia 2026 r. Wilgotność i wartość opałową określono dla stanu roboczego, a zawartość popiołu dla stanu suchego. Zestawienie pokazuje, że projektodawca nie zamierza stosować identycznych norm wobec wszystkich paliw pochodzenia roślinnego.

Przykładowo maksymalna zawartość popiołu w pellecie niedrzewnym ma wynosić aż 6%, czyli znacznie więcej niż w pellecie drzewnym A1. Nie oznacza to jednak, że oba paliwa mogą być stosowane zamiennie.

Pellet niedrzewny nie powinien trafiać do kotła przeznaczonego wyłącznie do spalania pelletu drzewnego, jeżeli producent urządzenia nie dopuszcza takiego rozwiązania. Różnice w składzie popiołu, temperaturze jego topnienia i zawartości niektórych pierwiastków mogą wpływać na tworzenie spieków, korozję oraz prawidłową pracę palnika.

Koniec z pelletem z niepożądanymi domieszkami? Ministerstwo wskazuje problem

Jednym z najważniejszych celów przygotowywanych regulacji jest ograniczenie możliwości wprowadzania na rynek paliw z niepożądanymi dodatkami.

W ocenie skutków regulacji Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje na potrzebę przeciwdziałania sprzedaży biopaliw stałych zawierających domieszki materiałów chemicznie przetworzonych oraz tworzyw sztucznych. To istotny problem z perspektywy jakości powietrza i bezpieczeństwa eksploatacji urządzeń grzewczych.

W projekcie określono zatem nie tylko wilgotność czy wartość opałową, ale również dopuszczalną zawartość azotu, siarki i chloru.

Dla pelletu drzewnego A1 przewidziano maksymalnie:

  • 0,3% azotu,
  • 0,04% siarki całkowitej,
  • 0,02% chloru.

Parametry te mają znaczenie środowiskowe i techniczne. Azot zawarty w paliwie może uczestniczyć w powstawaniu tlenków azotu, natomiast siarka i chlor wpływają na charakter emisji oraz mogą sprzyjać procesom korozyjnym w instalacji.

Samo wprowadzenie limitów nie oznacza jednak, że z rynku automatycznie zniknie każdy produkt z niepożądanymi dodatkami. Skuteczność regulacji będzie zależała również od metod badań, systemu kontroli i egzekwowania przepisów.

Czy pellet z certyfikatem ENplus nadal będzie potrzebny?

Nowe przepisy mogą skłonić część kupujących do zastanowienia się, czy certyfikaty jakości, takie jak ENplus i DINplus, zachowają swoje znaczenie. Ministerstwo podkreśla, że wielu polskich producentów już obecnie oferuje pellet odpowiadający standardom tych systemów.

Projektowane parametry zostały przygotowane z uwzględnieniem norm z serii EN ISO 17225, wyników badań technicznych oraz wymagań stawianych przez producentów urządzeń grzewczych.

Nie należy jednak utożsamiać wymagań prawnych z certyfikacją. Przepisy określają minimalne parametry, które produkt objęty regulacją powinien spełniać przy wprowadzaniu do obrotu. Certyfikacja może natomiast obejmować również dodatkowe zasady związane z produkcją, nadzorem nad jakością i identyfikowalnością paliwa.

Z przedstawionego projektu nie wynika wprowadzenie powszechnego obowiązku posiadania przez pellet certyfikatu ENplus lub DINplus.

Dla odbiorców oznacza to, że certyfikat nadal może być przydatnym kryterium wyboru, ale nie powinien zastępować sprawdzenia parametrów paliwa i zaleceń producenta kotła.

Czy nowe wymagania podniosą ceny pelletu i brykietu?

To jedna z najważniejszych kwestii dla gospodarstw domowych, szczególnie tych, które przez cały sezon grzewczy wykorzystują biomasę jako podstawowe źródło ciepła.

W ocenie skutków regulacji resort zakłada, że dostosowanie do nowych przepisów nie powinno generować dodatkowych kosztów dla producentów oferujących już paliwa spełniające wymagania norm jakościowych, w tym przedsiębiorstw działających w systemach ENplus lub DINplus. Inaczej sytuacja może wyglądać w przypadku podmiotów, których produkty nie spełniają projektowanych limitów.

Dostosowanie produkcji może wymagać poprawy jakości surowca, dokładniejszego suszenia, zmiany parametrów procesu technologicznego lub zwiększenia nadzoru nad wyrobem.

Takie działania mogą generować koszty, choć ich wysokość będzie zależała od konkretnego producenta. W ocenie skutków regulacji wskazano, że projektowane rozwiązania nie mają powodować dodatkowych skutków finansowych dla budżetu państwa i jednostek samorządu terytorialnego. Nie jest to jednak równoznaczne z gwarancją braku wpływu na ceny detaliczne.

Dokumenty nie zawierają wiarygodnej prognozy, o ile mogłaby wzrosnąć lub spaść cena tony pelletu po wprowadzeniu przepisów.

Możliwy jest zarówno wzrost kosztów po stronie części producentów, jak i wzmocnienie konkurencji opartej na jakości paliwa. Ostateczny efekt będzie zależał również od dostępności surowców, kosztów energii, transportu i sytuacji rynkowej.

Dlaczego rząd chce zaostrzyć kontrolę jakości paliw?

Resort klimatu wiąże planowane zmiany przede wszystkim z koniecznością ograniczenia zanieczyszczenia powietrza. W uzasadnieniu projektu wskazano na utrzymujące się w Polsce problemy z przekroczeniami dopuszczalnych stężeń pyłów PM10 i PM2,5 oraz benzo(a)pirenu.

Ministerstwo przypomina również o wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 22 lutego 2018 r. w sprawie C-336/16, dotyczącym naruszenia przez Polskę unijnych przepisów w zakresie jakości powietrza.

Dodatkowym argumentem jest przyjęta w 2024 r. unijna dyrektywa dotycząca jakości powietrza, przewidująca znacznie bardziej rygorystyczne normy na 2030 r.

Nowe roczne poziomy dopuszczalne mają wynosić 20 µg/m³ dla PM10 i 10 µg/m³ dla PM2,5. Zdaniem projektodawcy poprawa jakości paliw stosowanych w indywidualnych źródłach ciepła ma wspierać ograniczenie emisji.

Trzeba jednak podkreślić, że samo stosowanie dobrego pelletu nie gwarantuje niskiej emisji zanieczyszczeń. Znaczenie mają także konstrukcja kotła, prawidłowe ustawienia spalania, konserwacja urządzenia oraz sposób jego użytkowania.

Kiedy nowe przepisy dotyczące pelletu wejdą w życie?

Na to pytanie nie ma jeszcze ostatecznej odpowiedzi w przekazanych dokumentach. Projekt rozporządzenia z 20 sierpnia 2026 r. zawiera niewypełnione miejsce dotyczące daty wejścia w życie.

Z uzasadnienia wynika, że termin ma zostać skoordynowany z wejściem w życie przepisów ustawowych umożliwiających rozszerzenie systemu kontroli jakości biopaliw stałych.

Rozporządzenie jest powiązane z projektem nowelizacji ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw, oznaczonym numerem UD186.

Oznacza to, że przed zastosowaniem nowych wymagań konieczne jest zakończenie odpowiednich procedur legislacyjnych i ogłoszenie przepisów.

Nie można więc na podstawie samych projektów wskazać konkretnego dnia, od którego sprzedawany pellet, brykiet i zrębki będą musiały spełniać nowe wymagania.

Co nowe przepisy oznaczają dla właścicieli domów?

Z punktu widzenia konsumentów najważniejsze jest to, że projekt koncentruje się na jakości paliwa wprowadzanego do obrotu, a nie na obowiązku wymiany sprawnie działających kotłów.

W przedstawionym projekcie nie przewidziano nakazu likwidacji ogrzewania pelletem ani powszechnego obowiązku zastąpienia dotychczasowych urządzeń innym źródłem ciepła.

Planowane regulacje nie oznaczają również, że każdy właściciel kotła będzie musiał kupować wyłącznie pellet klasy A1. Odpowiedni rodzaj paliwa powinien być dobrany do wymagań konkretnego urządzenia.

Dla kupujących szczególnie istotne będą trzy kwestie: rzeczywista wartość opałowa paliwa, zawartość popiołu oraz wilgotność. To parametry, które pomagają ocenić jakość produktu i jego przydatność do ogrzewania.

Warto też pamiętać, że niższa cena tony paliwa nie zawsze oznacza niższy koszt ogrzewania. Pellet o gorszych parametrach energetycznych może wymagać większego zużycia, a paliwo o podwyższonej zawartości popiołu może oznaczać więcej pracy przy obsłudze kotła.

Rynek pelletu czekają zmiany. Najważniejsze będzie egzekwowanie nowych norm

Przygotowywane rozporządzenie może stać się ważnym etapem porządkowania polskiego rynku biopaliw stałych. Po raz pierwszy tak szeroki katalog paliw wykorzystywanych w gospodarstwach domowych i mniejszych instalacjach ma zostać objęty szczegółowymi wymaganiami jakościowymi.

Dla rzetelnych producentów, którzy już dziś spełniają wysokie standardy, zmiany mogą oznaczać bardziej przejrzyste warunki konkurencji. Dla przedsiębiorstw oferujących paliwa o niestabilnej jakości będą stanowiły impuls do dostosowania produkcji.

Najwięcej zyskać mogą odbiorcy, jeśli nowe wymagania zostaną połączone ze skutecznym systemem kontroli. Najważniejsza wiadomość dla właścicieli domów jest taka: rząd nie proponuje zakazu ogrzewania pelletem, lecz rozszerzenie i uporządkowanie wymagań jakościowych dotyczących paliw dostępnych w sprzedaży. Ostateczny kształt regulacji i termin ich obowiązywania będą jednak zależeć od dalszego przebiegu procesu legislacyjnego.

Podstawa opracowania: projekt rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska z 20 sierpnia 2026 r. w sprawie wymagań jakościowych dla biopaliw stałych, uzasadnienie projektu oraz ocena skutków regulacji z 15 października 2026 r. Artykuł przedstawia projektowane rozwiązania, a nie potwierdza ich wejścia w życie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zmień zgody