Baterie sodowo-jonowe w cieniu litu – wnioski z raportu IRENA

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 3 minuty
sodowo jonowe
Źródło: Shutterstock

Raport przygotowany przez International Renewable Energy Agency ponownie uruchomił dyskusję o potencjale baterii sodowo-jonowych (SIB) jako realnej alternatywy kosztowej dla technologii litowo-jonowej. Według agencji, przy odpowiedniej skali produkcji koszt ogniw SIB może spaść nawet do 40 USD/kWh. To, przynajmniej na papierze, stawia tę technologię w bardzo atrakcyjnej pozycji wobec dominujących dziś baterii litowo-jonowych. Jednocześnie IRENA studzi nadmierny optymizm. Nie jest jeszcze przesądzone, czy baterie sodowo-jonowe rzeczywiście staną się rozwiązaniem przełomowym. Znacznie bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym będą one technologią komplementarną, a nie substytutem dla LIB.

Surowce, skala i przewagi strukturalne technologii sodowej

Największym atutem baterii sodowo-jonowych pozostaje dostępność surowca. Sód jest jednym z najpowszechniejszych pierwiastków na Ziemi, zarówno w skorupie ziemskiej, jak i w oceanach. Przekłada się to bezpośrednio na stabilność cen. W latach 2020–2024 węglan sodu kosztował od 100 do 500 USD za tonę. Równocześnie ceny węglanu litu wahały się od kilku do kilkudziesięciu tysięcy dolarów za tonę.

Równie istotna jest konstrukcja samych ogniw. W przeciwieństwie do LIB, SIB mogą korzystać z tańszych materiałów katodowych oraz aluminiowych kolektorów prądowych. To obniża koszt, ale także podatność łańcucha dostaw na zakłócenia. Nie bez znaczenia jest także fakt, że ponieważ technologia pozostaje na wczesnym etapie industrializacji, jej potencjał dalszej optymalizacji jest relatywnie wyższy niż w dojrzałych już systemach litowo-jonowych.

Moce produkcyjne baterii sodowo-jonowych mają w 2025 roku sięgnąć około 70 GWh rocznie. Zdecydowana większość tej podaży koncentruje się obecnie w Chinach. Do końca dekady prognozuje się wzrost nawet do 400 GWh, jednak prognozy popytu są wyjątkowo rozbieżne: od 50 GWh do 600 GWh rocznie.

Zastosowania i rzeczywista rola SIB w transformacji energetycznej

Raport IRENA wyraźnie wskazuje, że największy potencjał baterii sodowo-jonowych nie musi leżeć w masowym rynku samochodów elektrycznych. Tam gęstość energii wciąż faworyzuje technologie litowe. Znacznie lepiej SIB wypadają w zastosowaniach, gdzie liczy są koszt, bezpieczeństwo i odporność temperaturowa.

Ich przewagi ujawniają się zwłaszcza w kontekście:

  • wielkoskalowych systemów magazynowania energii dla sieci,
  • instalacji pracujących w bardzo niskich lub wysokich temperaturach.

W tym sensie baterie sodowo-jonowe nie są konkurentem jeden do jednego dla LIB, lecz technologią uzupełniającą. Może ona potencjalnie odciążyć rynek litu, zwiększyć odporność łańcuchów dostaw i poprawić ekonomię wybranych projektów energetycznych. Jak podkreśla IRENA, ich przyszły udział rynkowy będzie bezpośrednio zależny od ewentualnych niedoborów litu, ponownego wzrostu jego cen oraz tempa dalszych innowacji w samej technologii litowo-jonowej.

Zmień zgody