Czy prąd z magazynu energii jest naprawdę tańszy? Liczymy na taryfie G12 - e-magazyny.pl

Czy prąd z magazynu energii jest naprawdę tańszy? Liczymy na taryfie G12

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 4 minuty
Przy odpowiednim zarządzaniu przydomowym magazynem energii można zaoszczędzić nawet 5 zł za kWh
Przy odpowiednim zarządzaniu przydomowym magazynem energii można zaoszczędzić nawet 5 zł za kWh. Grafika wygenerowana za pomocą SI

Magazyn energii najczęściej kojarzymy z przechowywaniem nadwyżek z produkcji fotowoltaicznej. Może jednak pracować również inaczej. W odpowiednio skonfigurowanym systemie pobiera energię z sieci w tańszej strefie taryfowej i oddaje ją do domu dopiero wtedy, gdy ceny rosną. Czy po uwzględnieniu strat taki zabieg rzeczywiście obniża koszt 1 kWh? Sprawdzamy na konkretnym przykładzie.

Magazyn nie musi ładować się w nocy

Czasami w sieci można natrafić na publikacje, które informują, że magazyn ładuje się nocą. Jest to jednak zbyt duże uproszczenie. W instalacji współpracującej z fotowoltaiką najczęściej jest tak, że panele produkują więcej energii w danej chwili, niż zużywa dom, a nadwyżka trafia do baterii. Tak jest szczególnie w słonecznych godzinach dnia.

Gdy zajrzymy do instrukcji domowego systemu Huawei LUNA2000 zobaczymy opis właśnie takiego trybu pracy. Jeśli moc z PV przewyższa obciążenie budynku, może zostać skierowana do magazynu. Energia jest wykorzystywana, gdy produkcja PV jest mała lub całkiem zanika, np. wieczorem.

Drugi wariant to ładowanie z sieci wg taryfy czasowej. Taką możliwość oferują niektóre systemy zarządzania magazynem. Przykładowo Fronius pozwala ustawić godziny ładowania i rozładowania baterii oraz ładowanie z sieci zależne od taryfy. Nie można jednak zakładać, że każdy magazyn i każdy falownik działa w ten sam sposób. Trzeba sprawdzić funkcje konkretnego systemu i jego konfiguracje.

W G12 tańsze stawki obowiązują także w ciągu dnia

Za przykład może posłużyć aktualna taryfa G12 PGE. W 2026 r. cena brutto samej energii w PGE Obrót wynosi 0,7018 zł/kWh w droższej strefie i 0,4635 zł/kWh w tańszej. Do tego dochodzi zmienna opłata dystrybucyjna, w PGE Dystrybucja jest to odpowiednio 0,4937 zł/kWh oraz 0,0941 zł/kWh.

Co ważne, tańsza strefa G12 nie ogranicza się tylko do nocy. W PGE obowiązuje od 22:00 do 6:00, a dodatkowo zimą od 13:00 do 15:00 i latem od 15:00 do 17:00. Do obliczania trzeba uwzględnić jeszcze zmienne opłaty: jakościową, OZE i kogeneracyjną. W 2026 r. wynoszą one odpowiednio 0,0331 zł/kWh, 7,30 zł/MWh i 3 zł/MWh. Po doliczeniu VAT daje to ok. 0,0534 zł/kWh.

W naszym przykładzie każda kilowatogodzina pobierana w tańszej strefie, z uwzględnieniem analizowanych składników kosztuje zatem:

0,4635 + 0,0941 + 0,0534 = 0,611 zł/kWh.

Natomiast w droższej strefie będzie to:

0,7018 + 0,4937 + 0,0534 = 1,2489 zł/kWh.

Nie doliczamy tutaj opłat stałych, bowiem gospodarstwo domowe ponosi je niezależnie od tego, o której godzinie bateria zostanie naładowana.

Ile kosztuje ładowanie 10 kWh taniego prądu?

Załóżmy teraz, że magazyn pobiera z sieci w tańszej strefie 10 kWh. Koszty wyniesie:

10 kWh x 0,611 zł/kWh = 6,11 zł

Nie odzyskamy jednak pełnych 10 kWh. Podczas ładowania i późniejszego rozładowania energii wystąpią straty. Dla naszego przykładu przyjmijmy 90 proc. sprawności pełnego cyklu. Taką sprawność AC-bateria-AC deklaruje chociażby Tesla dla Powerwall.

Z 10 kWh pobranych podczas ładowania otrzymamy zatem 9 kWh. To oznacza, że koszt jednej kilowatogodziny rzeczywiście oddanej później wynosi:

6,11 zł ÷ 9 kWh ≈. 0,68 zł/kWh

Strata energii podniosła więc koszt o ok. 7 groszy za kilowatogodzinę.

Ile kosztowałyby te same 9 kWh bez magazynu?

Załóżmy, że dom potrzebuje 9 kWh w droższej strefie taryfy G12. Bez magazynu pobieramy je bezpośrednio z sieci i kosztuje to:

9 kWh x 1,2489 z/kWh ≈ 11,24 zł.

Przypomnijmy, że z magazynem wcześniej naładowanym w taniej strefie wydaliśmy na energię 6,11 zł. Różnica wynosi zatem 5,13 zł

Dla ostrożności rachunków możemy uznać, że straty energii byłyby nieco wyższe niż deklarowane przez producenta energii. Ale nawet w takim przyjęciu otrzymujemy ok. 5 zł oszczędności w jednym cyklu.

Czy magazyn energii się opłaca?

Na podstawie powyższych, hipotetycznych wyliczeń nie można stwierdzić, że magazyn energii opłaci się zawsze i każdemu. Zwracamy uwagę, że policzyliśmy wyłącznie koszt energii przepuszczonej przez istniejący już magazyn. Nie ma w tym rachunku uwzględnionej ceny zakupu baterii, montażu, finansowania ani stopniowego zużywania się urządzenia, co należy także brać pod uwagę planując finanse długofalowo.

Można natomiast stwierdzić, że w naszym przykładzie przenoszenie energii z taniej do droższej strefy obniża koszt poboru prądu. To jednak inne stwierdzenie niż zapewnianie o uniwersalnej opłacalności magazynu.

Jeśli magazyn współpracuje z fotowoltaiką, rachunek także będzie inny. Zamiast ceny nocnej energii trzeba uwzględnić wartość nadwyżki PV, którą można by oddać do sieci. To już osobna kalkulacja, która właśnie mogłaby dać odpowiedź o ekonomię magazynu w domu prosumenta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły

O 2:00 w nocy jeden dyspozytor kończy zmianę, a drugi zaczyna swój dzień pracy

Kto pilnuje 50 Hz?

Jest 2:00 w nocy. Ktoś otwiera lodówkę, bo zgłodniał. Huta pracuje cały czas. Turbina nad Bałtykiem przestaje się obracać, bo wiatr ustał. W tym czasie miliony obywateli śpią, a zasypiały z oczekiwaniem, że kiedy wstaną, to będzie prąd. Dlatego też…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 6 minut
Zmień zgody