Program NaszEauto przyciągnął ponad 41 tys. wniosków. Co z infrastrukturą ładowania? [Komentarz eksperta]
Program wsparcia elektromobilności NaszEauto zakończył nabór wniosków z wynikiem, który wyraźnie pokazuje rosnące zainteresowanie Polaków zeroemisyjnym transportem. Jak poinformował Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, do 30 kwietnia 2026 r. złożono ponad 41 tys. wniosków o dofinansowanie na łączną kwotę przekraczającą 1,3 mld zł.
To oznacza, że wartość aplikacji osiągnęła 110,4 proc. dostępnego budżetu programu, który wynosił 1,18 mld zł. Tak wysoki poziom wykorzystania środków potwierdza, że program trafił w realne potrzeby rynku.
Silny impuls dla elektromobilności
NaszEauto to jeden z kluczowych instrumentów wspierających rozwój transportu niskoemisyjnego w Polsce. Program obejmował dofinansowanie zakupu, leasingu oraz wynajmu długoterminowego nowych pojazdów elektrycznych kategorii M1, M2 i N1.
Środki na jego realizację pochodzą z Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności, co wpisuje projekt w szerszy kontekst transformacji energetycznej oraz działań na rzecz redukcji emisji w sektorze transportu.
Wsparcie dla elektromobilności ma bezpośredni wpływ na ograniczenie zużycia paliw kopalnych, poprawę jakości powietrza oraz zmniejszenie emisji zanieczyszczeń – szczególnie w miastach.
Przyspieszona ocena i pierwsze wypłaty
Fundusz podkreśla, że dzięki uproszczeniu procedur oraz zwiększeniu liczby pracowników, proces oceny wniosków znacząco przyspieszył. Do tej pory:
- zatwierdzono ponad 18 tys. wniosków,
- ich łączna wartość przekroczyła 573 mln zł,
- wypłacono już 334,5 mln zł dla ponad 10,5 tys. beneficjentów.
To oznacza, że program nie tylko cieszył się dużym zainteresowaniem, ale również sprawnie przechodzi do fazy realizacyjnej.
Budżet wyczerpany przed czasem
Tak duża liczba zgłoszeń sprawiła, że dostępne środki zostały wyczerpane jeszcze przed planowanym zakończeniem naboru. Już od 27 stycznia 2026 r. wnioski przyjmowano w trybie warunkowym, co oznaczało uzależnienie przyznania wsparcia od dostępności dodatkowych funduszy.
Zakończony nabór potwierdza, że elektromobilność przestaje być niszowym segmentem rynku, a staje się realną alternatywą dla tradycyjnych napędów – zarówno dla klientów indywidualnych, jak i firm.
Komentarz eksperta – Adam Agacki, Prezes Zarządu stacjeladowania.com
Z perspektywy firmy działającej w obszarze infrastruktury ładowania wyraźnie widzimy, że programy wsparcia takie jak NaszEauto odegrały istotną rolę w pobudzeniu rynku pojazdów elektrycznych w Polsce. Skala zainteresowania – przekraczająca dostępny budżet – jest nie tylko sukcesem samego programu, ale przede wszystkim mocnym sygnałem rynkowym. Pokazuje, że bariera wejścia, jaką wciąż pozostaje cena pojazdów elektrycznych, może być skutecznie ograniczana poprzez dobrze zaprojektowane mechanizmy wsparcia.
Zakończenie naboru może oczywiście oznaczać krótkoterminowe wyhamowanie dynamiki sprzedaży, co jest naturalnym efektem wygaszenia impulsu popytowego. Jednak z naszej perspektywy nie zmienia to długofalowego trendu. Transformacja w kierunku elektromobilności jest procesem strukturalnym, wspieranym zarówno przez regulacje europejskie, jak i zmieniające się preferencje użytkowników oraz rosnącą świadomość środowiskową.
Co szczególnie istotne, tak duże zainteresowanie programem jest najlepszym dowodem na to, że Polacy są coraz bardziej otwarci na zmianę rodzaju napędu na elektryczny. Widzimy to również w rosnącej liczbie zapytań o infrastrukturę ładowania – zarówno ze strony klientów indywidualnych, jak i firm, które coraz częściej traktują elektromobilność jako element strategii operacyjnej i ESG.
Warto też podkreślić, że rozwój rynku pojazdów elektrycznych i infrastruktury ładowania są ze sobą nierozerwalnie powiązane. Każdy wzrost liczby rejestrowanych pojazdów elektrycznych generuje dodatkowy popyt na punkty ładowania – zarówno publiczne, jak i prywatne. To z kolei napędza inwestycje i profesjonalizację całego sektora.