Polska wyprodukowała elementy dla największej farmy wiatrowej Niemiec. He Dreiht ma 960 MW - e-magazyny.pl

Polska wyprodukowała elementy dla największej farmy wiatrowej Niemiec. He Dreiht ma 960 MW

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 8 minut
He Dreiht
He Dreiht. Źródło: EnBW Energie Baden-Württemberg AG

Na Morzu Północnym zakończono budowę He Dreiht – największej morskiej farmy wiatrowej w Niemczech. Inwestycja należy do EnBW Energie Baden-Württemberg AG oraz partnerów finansowych, a jej oficjalna inauguracja odbyła się z udziałem przedstawicieli niemieckiego rządu. W realizację gigantycznego projektu zaangażowany był przemysł z kilku krajów Europy, w tym z Polski.

Polski udział dotyczył jednych z kluczowych elementów konstrukcyjnych turbin. W naszym kraju produkowano elementy przejściowe, tzw. transition pieces, które łączą fundamenty osadzone w dnie morskim z wieżami turbin. Polska znalazła się więc w europejskim łańcuchu dostaw dla największej morskiej farmy wiatrowej w Niemczech.

Największa morska farma wiatrowa w Niemczech

He Dreiht pod względem zainstalowanej mocy wyznacza nowy rekord na niemieckim rynku offshore. Farma składa się z 64 dużych turbin wiatrowych, które po pełnym uruchomieniu mają pracować z łączną mocą 960 MW. Poszczególne jednostki są obecnie stopniowo podłączane do sieci, testowane i przygotowywane do regularnej eksploatacji.

Parametry zastosowanych turbin pokazują skalę całego przedsięwzięcia. Piasta znajduje się na wysokości około 142 metrów, natomiast średnica wirnika wynosi 236 metrów. Łączna moc He Dreiht wynosi 960 MW, co czyni ją największą morską farmą wiatrową w Niemczech.

Podczas jednego pełnego obrotu wirnik zakreśla powierzchnię około 44 tys. metrów kwadratowych, porównywalną z sześcioma boiskami piłkarskimi. Według EnBW jeden obrót może wyprodukować ilość energii odpowiadającą dobowemu zapotrzebowaniu czterech gospodarstw domowych. Po osiągnięciu pełnej mocy cała farma ma pokrywać roczne zapotrzebowanie odpowiadające zużyciu około 1,1 mln gospodarstw.

Polska wyprodukowała elementy łączące fundamenty z wieżami

Budowa He Dreiht opierała się na rozbudowanym europejskim łańcuchu dostaw. Poszczególne elementy farmy powstawały w kilku państwach, a następnie były transportowane do portów instalacyjnych i dalej na Morze Północne. Wśród krajów uczestniczących w produkcji znalazła się również Polska.

W Polsce powstawały elementy przejściowe określane jako transition pieces. Są to duże stalowe konstrukcje montowane pomiędzy fundamentem turbiny a jej wieżą, umożliwiające połączenie obu części całej konstrukcji. Polskie zakłady produkowały elementy przejściowe łączące fundamenty z wieżami turbin przeznaczonych dla farmy He Dreiht.

EnBW wskazuje, że tego typu komponenty powstawały również w Belgii, Wielkiej Brytanii i Holandii. Firma nie podała jednak, ile dokładnie elementów zostało wyprodukowanych w Polsce ani który zakład odpowiadał za ich dostawy. Wszystkie 64 główne fundamenty turbin zostały natomiast wykonane w Niemczech.

Fundamenty mają po 70 metrów długości

Same fundamenty wykorzystane przy budowie farmy również należą do największych elementów całej instalacji. Każdy z nich ma około dziewięciu metrów średnicy i 70 metrów długości. Ich produkcja, transport oraz instalacja wymagały wykorzystania specjalistycznego sprzętu i dużych jednostek pływających.

Gotowe komponenty były kierowane do portów stanowiących zaplecze dla prac instalacyjnych. W przypadku He Dreiht wykorzystywano przede wszystkim Esbjerg w Danii oraz Eemshaven w Holandii. Wszystkie 64 fundamenty turbin zostały wyprodukowane w Niemczech, natomiast elementy przejściowe powstawały m.in. w Polsce.

Taki podział produkcji pokazuje, jak międzynarodowy jest obecnie europejski sektor offshore. Jedna morska farma wiatrowa może angażować huty, zakłady konstrukcji stalowych, porty, firmy transportowe i przedsiębiorstwa instalacyjne z wielu państw jednocześnie.

Inwestycja za 2,4 mld euro bez państwowych dopłat

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów projektu jest sposób jego finansowania. EnBW otrzymało prawa do realizacji He Dreiht w 2017 roku, podczas pierwszej niemieckiej aukcji dotyczącej morskich farm wiatrowych. Projekt nie uzyskał prawa do klasycznego systemu dopłat do produkowanej energii.

EnBW poprzez spółkę projektową posiada 50,1 proc. udziałów. Pozostałe 49,9 proc. należy do konsorcjum, w którego skład wchodzą Allianz Global Investors, AIP Management oraz Norges Bank Investment Management. Łączna wartość inwestycji w He Dreiht wynosi około 2,4 mld euro, a projekt został zrealizowany bez państwowego wsparcia dla produkowanej energii.

Podstawą modelu biznesowego są wieloletnie umowy PPA, czyli bezpośrednie kontrakty na zakup energii elektrycznej. Dają one producentowi większą przewidywalność przychodów, a odbiorcom pozwalają zabezpieczać dostawy energii ze źródeł odnawialnych na wiele lat.

Google, Bosch, Deutsche Bahn i DHL kupią energię z farmy

Energia produkowana przez He Dreiht została zakontraktowana przez szereg dużych przedsiębiorstw działających w Europie. Długoterminowe umowy mają zapewnić im dostęp do energii odnawialnej oraz większą stabilność kosztów w dłuższym okresie. Jest to model coraz częściej wykorzystywany przez przemysł, transport oraz sektor technologiczny.

Na liście odbiorców znajdują się m.in. Google, Deutsche Bahn, Bosch, DHL Group, Evonik, Fraport, Salzgitter, SHS Stahl-Holding Saar oraz PASM, spółka należąca do Deutsche Telekom. Energię z He Dreiht zakontraktowały jedne z największych firm technologicznych, przemysłowych i transportowych działających na europejskim rynku.

Znaczenie takich kontraktów może rosnąć również wraz z rozwojem sztucznej inteligencji i centrów danych. Rosnące zapotrzebowanie infrastruktury cyfrowej na energię sprawia, że duże przedsiębiorstwa technologiczne coraz częściej szukają długoterminowego dostępu do nowych źródeł energii odnawialnej.

Ponad 500 osób i 60 statków na budowie

Prace na Morzu Północnym rozpoczęły się w maju 2024 roku. Instalacja tak dużej farmy wymagała precyzyjnego skoordynowania transportu fundamentów, wież, turbin oraz pozostałych komponentów. Operacjami kierowano z centrum offshore EnBW znajdującego się w Hamburgu.

W najbardziej intensywnym okresie na projekcie pracowało ponad 500 osób. Jednocześnie w operacjach związanych z budową uczestniczyło ponad 60 statków oraz innych specjalistycznych jednostek pływających. W szczytowym momencie realizacji He Dreiht na projekcie pracowało ponad 500 osób i ponad 60 jednostek morskich.

Skala operacji pokazuje, że budowa morskiej energetyki wiatrowej to znacznie więcej niż produkcja samych turbin. Potrzebne są również porty instalacyjne, specjalistyczne statki, konstrukcje stalowe, logistyka oraz zaplecze serwisowe, co tworzy zamówienia dla firm z wielu europejskich krajów.

Energia popłynie na ląd podmorskimi kablami

Produkcja energii na morzu wymaga również odpowiedniej infrastruktury umożliwiającej przesłanie prądu do odbiorców na lądzie. Za przyłączenie He Dreiht do niemieckiego systemu elektroenergetycznego odpowiada operator sieci przesyłowej TenneT. Energia trafia najpierw do infrastruktury zlokalizowanej na morzu.

Następnie prąd jest przesyłany w kierunku wybrzeża za pomocą dwóch kabli ułożonych na dnie morza. Cały system został zaprojektowany tak, aby energia z kilkudziesięciu turbin mogła zostać wprowadzona do niemieckiej sieci elektroenergetycznej. Połączenie He Dreiht z lądem realizowane jest za pomocą dwóch podmorskich kabli.

Nie wszystkie turbiny pracują jeszcze z pełną mocą. Poszczególne jednostki są uruchamiane etapami, przechodzą testy i dopiero później wchodzą do regularnej eksploatacji. Pierwsze turbiny już produkują energię, a pełne uruchomienie farmy spodziewane jest w kolejnych miesiącach.

He Dreiht ma zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Niemiec

Niemieckie władze przedstawiają rozwój offshore jako element zarówno transformacji energetycznej, jak i wzmacniania bezpieczeństwa dostaw. Większa produkcja energii z krajowych odnawialnych źródeł może ograniczać zapotrzebowanie na importowane paliwa kopalne oraz zwiększać dywersyfikację systemu energetycznego.

Federalny minister środowiska Carsten Schneider zwracał podczas inauguracji uwagę również na gospodarcze znaczenie rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. Dotyczy ono zarówno regionów nadmorskich, jak i przedsiębiorstw działających w europejskim łańcuchu dostaw. He Dreiht ma produkować energię odpowiadającą rocznemu zapotrzebowaniu około 1,1 mln gospodarstw domowych.

Rozwój takich instalacji wymaga jednocześnie dalszej rozbudowy sieci przesyłowych i infrastruktury energetycznej. Wraz ze wzrostem mocy morskich farm coraz większym wyzwaniem staje się bowiem sprawne przesyłanie energii z północy Niemiec do dużych centrów przemysłowych i odbiorców znajdujących się w innych częściach kraju.

EnBW szykuje kolejne wielkie farmy offshore

He Dreiht nie jest ostatnią dużą inwestycją morską planowaną przez EnBW. Spółka posiada obecnie około 8 GW zainstalowanych mocy w odnawialnych źródłach energii, czyli ponad dwa razy więcej niż w 2018 roku. OZE stanowią już ponad 70 proc. całego portfela mocy wytwórczych firmy.

Do końca 2030 roku udział źródeł odnawialnych w portfelu EnBW ma wzrosnąć do około 80 proc. Koncern rozwija jednocześnie następne projekty morskie zarówno w Niemczech, jak i poza nimi. EnBW przygotowuje farmę Dreekant o mocy 1 GW na niemieckim Morzu Północnym oraz Morven o mocy 2,9 GW u wybrzeży Szkocji.

He Dreiht może być więc początkiem kolejnego etapu rozwoju bardzo dużych projektów offshore w Europie. Dla Polski istotne jest również to, że krajowe zakłady już uczestniczą w ich łańcuchach dostaw. Produkcja elementów przejściowych dla największej niemieckiej farmy pokazuje, że rozwój morskiej energetyki wiatrowej może tworzyć zamówienia także dla przemysłu znajdującego się poza państwem, na którego wodach powstaje dana inwestycja.

Źródło: Inauguration of He Dreiht wind farm | EnBW

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zmień zgody