Think Tank The Company: Polski biznes stawia na OZE i mały atom
Czołowi polscy przedsiębiorcy skupieni wokół inicjatywy Think Tank The Company podkreślają, że kluczem dla rozwoju polskiej gospodarki w najbliższych latach będzie dostęp do taniej i czystej energii. Bez niej polskie firmy nie będą w stanie konkurować na europejskim rynku z biznesem z Niemiec czy Francji, który już obecnie może korzystać ze znacznie tańszego prądu.
Think Tank The Company (TTTC) to ośrodek doradczo-analityczny powołany w ramach tej społeczności, skupiony na wsparciu polskich przedsiębiorców ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb sektora MŚP. Łączy głos przedsiębiorców z analizą regulacji i praktyką gospodarczą, przekształcając wnioski płynące z działalności biznesowej w konkretne rekomendacje. Dzięki współpracy ze społecznością The Company ośrodek pozostaje w bezpośrednim kontakcie z właścicielami przedsiębiorstw i może identyfikować bariery, które napotykają oni w codziennej działalności. Działa na podstawie trzech zasad: rzetelności, sprawczości i apolityczności.
Michał Wypychewicz, jeden z założycieli TTTC i współwłaściciel ZPUE – największego europejskiego producenta stacji transformatorowych, podkreślił istotną rolę jaką odgrywają OZE dla konkurencyjności polskiej gospodarki.
– To szansa na niższe koszty energii dla przemysłu i gospodarstw domowych oraz impuls do rozwoju nowych gałęzi gospodarki, które już dziś tworzą setki tysięcy miejsc pracy i mają potencjał do dalszego dynamicznego wzrostu – zaznaczył Wypychewicz.
Energetyka podąża śladem bankowości
W Warszawie odbyła się prezentacja projektu Polska Przedsiębiorcza zainaugurowanego przez Think Tank The Company. Jego celem jest budowanie wspólnego stanowiska przedsiębiorców, szczególnie w sprawach dotyczących rozwoju firm, konkurencyjności gospodarki i bezpieczeństwa kraju. Jednym z kluczowych obszarów, na których skupiają się twórcy think tanku, jest energetyka.
Założyciele Think Tank The Company podkreślają szanse, jakie polskiemu biznesowi daje transformacja gospodarcza i wdrażanie nowych technologii energetycznych. Porównują przy tym transformację energetyki do sektorów telekomunikacji i bankowości.
„Polska ma historyczny potencjał do technologicznego przeskoku. Pominęliśmy etap powszechnego rozwoju telefonii stacjonarnej, przechodząc bezpośrednio do sieci komórkowych, a dziś mamy jedne z najbardziej rozwiniętych systemów płatniczych w Europie. Podobnie było w bankowości, w której nie upowszechniły się czeki, a wdrożenie BLIK stało się przykładem polskiej przewagi technologicznej. Ten sam mechanizm możemy wykorzystać w energetyce” – czytamy w raporcie otwarcia projektu Polska Przedsiębiorcza.
„Polska może budować własną, stabilną podstawę wytwórczą, wykorzystując technologie, które dopiero kształtują przyszły rynek energii. Problem nie sprowadza się wyłącznie do kosztów prowadzenia działalności. Dotyczy przyszłości przemysłu w Polsce oraz zdolności gospodarki do utrzymania miejsc pracy, przyciągania inwestycji i zapewnienia bezpieczeństwa gospodarczego państwa” – podkreślają twórcy TTTC.
Wśród założycieli Think Tank The Company jest kilku przedsiębiorców związanych z tym sektorem. To między innymi współwłaściciel największego europejskiego producenta stacji transformatorowych Michał Wypychewicz, twórca grupy Eneris działającej w obszarze gospodarki odpadami i produkcji energii z odpadów – Artur Dela, a Michał Sołowow – właściciel grupy MS Galleon, do której należy m.in. producent komponentów instalacji OZE i magazynów energii Corab i która angażuje się w rozwój małych reaktorów jądrowych (Small Modular Reactors, SMR).
OZE i mały atom fundamentem energetyki
Podczas dzisiejszej konferencji poświęconej projektowi Polska Przedsiębiorcza twórcy TTTC podkreślali, że kluczowe jest postawienie na miks energetyczny bazujący na odnawialnych źródłach energii i atomie – w tym małych, modułowych reaktorach SMR. W ocenie twórców think tanku, ponieważ pierwsza polska duża elektrownia jądrowa ma być gotowa dopiero około 2040 r., wcześniej potrzebne są inwestycje w technologie „pomostowe” i budowa elektrowni OZE i SMR.
Michał Sołowow podkreślał, że konieczne jest przyspieszenie inwestycji w reaktory SMR, które powinny zacząć wspierać krajowy system elektroenergetyczny zanim doczekamy się uruchomienia pierwszych dużych reaktorów jądrowych.
– Zainwestowanie w ten projekt jest konieczne. Mało tego, ta inwestycja w żaden sposób nie opiera się na budżecie państwa. Jest to komercyjny projekt, który jest finansowany w ten sam sposób jak inne komercyjne projekty w obszarze energetyki czy projekty realizowane w oparciu o kontrakty CfD. Nie mamy ryzyka dużej elektrowni atomowej. Mamy komercyjny, zdyscyplinowany projekt, który bierze na siebie całkowite ryzyko – stwierdził Sołowow.
Jego zdaniem budowa SMR w technologii BWRX-300 w Polsce zajmie około 4 lata. Podkreślił, że budowa i eksploatacja wiąże się z niewielkim ryzykiem w kwestii bezpieczeństwa. Znajdujący się 37 metrów pod ziemią reaktor w razie potrzeby można wyłączyć w 30 sekund. Jest w stanie działać nawet 31 dni bez wody i energii elektrycznej.
Na potrzebę zdywersyfikowania systemu energetycznego Polski zwrócił z kolei uwagę Artur Dela. Jak podkreślał twórca grupy Eneris, miks energetyczny to nie tylko atom i OZE, ale też zagospodarowanie strumieni, które dziś są kosztem, nie źródłem energii i ciepła. Potrzebne są jednak regulacje, które można wzorować na rozwiązaniach prawnych stosowanych choćby w Niemczech czy Danii.
Współtwórca TTTC podkreślał, że ewentualne skutki opóźnień w transformacji polskiej energetyki odczuje cała gospodarka. Jako przykład podał produkcję żywności, która z powodu wysokich kosztów energii może stać się nieopłacalna.
– Cud ekonomiczny, który miał miejsce w ciągu ostatnich 30 lat zatrzyma się, stracimy pozycję 6. gospodarki europejskiej, jeśli nie zrobimy rewolucji energetycznej – powiedział Dela.