Mobilność jutra – relacja z kolejnego panelu konferencji „Transformacja Energetyczna i Magazynowanie Energii 2025
Tuż po pełnym energii i mocno osadzonym w realiach wystąpieniu Marcina Popkiewicza, które w bezkompromisowy sposób uświadomiło uczestnikom, dlaczego dekarbonizacja jest nie tyle opcją, co koniecznością – przyszedł czas na temat równie aktualny i dynamiczny: mobilność jutra. To właśnie sektor transportu, obok energetyki i przemysłu, stoi dziś przed ogromnym wyzwaniem transformacji. Rozmowa o przyszłości mobilności to nie tylko dyskusja o samochodach elektrycznych, wodorze czy inteligentnych systemach zarządzania ruchem – to także refleksja nad tym, jak nasze codzienne wybory i infrastruktura mogą (i powinny) wpisać się w szerszy proces odchodzenia od paliw kopalnych. Jak projektować miasta, by były przyjazne nie tylko dla aut, ale i dla ludzi? Jak rozwijać transport zbiorowy, by konkurował z autem prywatnym? Jakie szanse i zagrożenia niosą nowe technologie?
Panel „Mobilność jutra – od elektrycznych samochodów osobowych po niskoemisyjny transport ciężki i miejski” to próba odpowiedzi na te pytania – w kontekście lokalnym, europejskim i globalnym.
Prowadząca, zaproszeni goście oraz główny cel dyskusji
Panel „Mobilność jutra” poprowadziła Katarzyna Sobótka – ekspertka w dziedzinie elektromobilności i innowacji w energetyce, menadżerka z wieloletnim doświadczeniem w realizacji projektów związanych z rozwojem infrastruktury ładowania oraz wdrażaniem nowoczesnych rozwiązań w transporcie. Jej zawodowe zaangażowanie obejmuje zarówno największe koncerny paliwowo-energetyczne w Europie Środkowo-Wschodniej, jak i globalnych liderów sektora elektroenergetycznego.

Wraz z zaproszonymi gośćmi – Krzysztofem Jamrozem (ZPUE S.A.), Maciejem Gisem (Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności), Katarzyną Pamułą (Olesiński i Wspólnicy), Marcinem Popkiewiczem (Nauka o klimacie) oraz Piotrem Wesołowskim (Gdańskie Autobusy i Tramwaje Sp. z o.o.) – prowadząca stworzyła przestrzeń do wieloaspektowej rozmowy o przyszłości transportu w kontekście wyzwań klimatycznych, technologicznych i regulacyjnych.
Dyskusja była naturalną kontynuacją poprzedniego wystąpienia Marcina Popkiewicza i stanowiła płynne przejście od globalnych megatrendów ku konkretnym rozwiązaniom – takim, które już dziś zmieniają sposób, w jaki się poruszamy, planujemy infrastrukturę i myślimy o mobilności w kategoriach zrównoważonego rozwoju.
Elektryfikacja transportu osobowego – realia i bariery
Rozmowa zaczęła się od nieco rozczarowujących statystyk: liczba samochodów elektrycznych poruszających się po polskich drogach jest wciąż niewielka w porównaniu z milionami pojazdów spalinowych. Mimo to paneliści podkreślali kilka pozytywnych sygnałów. Coraz więcej szybkich ładowarek DC poprawia wygodę podróżowania, a nawet jeśli statystycznie zaledwie 4% z nich osiąga pełne obłożenie, obserwuje się wyraźną dynamikę wzrostu. Choć ceny aut na prąd pozostają dość wysokie, oferty najmu długoterminowego i leasingu czynią je bardziej dostępnymi.
W Polsce sporym wyzwaniem okazuje się sceptycyzm wobec technologii postrzeganej jako „odgórnie narzucana”. Dodatkowym problemem jest silnie zakorzeniony w mediach przekaz powielający mity o rzekomej zawodności e-aut, ich krótkim zasięgu czy problemach z ładowaniem. Jak zauważył Marcin Popkiewicz, przełamanie stereotypów i zdobycie praktycznych doświadczeń z autami elektrycznymi to klucz do ich dalszej popularyzacji.
Infrastruktura ładowania i ograniczenia sieci
Ważną kwestią w dyskusji stały się przyłącza do sieci i kosztowne inwestycje w infrastrukturę ładowania. Wskazano, że budowa stacji DC o mocy 150 lub 300 kW wymaga nie tylko sporych nakładów finansowych, ale także długotrwałych procedur. Bywa, że konieczne jest kilkukilometrowe prowadzenie linii energetycznej, co wiąże się z inwestycjami liczonymi w milionach złotych.

Paneliści zwrócili uwagę, iż zastosowanie magazynów energii przy stacjach ładowania umożliwia ładowanie pojazdów, również tych ciężarowych, w optymalnym momencie – kiedy prąd jest tańszy lub bardziej dostępny w sieci. Dzięki temu można uniknąć przeciążania lokalnej infrastruktury. Rozwiązaniem może być także inteligentne zarządzanie mocą w biurowcach czy zakładach przemysłowych, gdzie samochody uzupełniają energię wówczas, gdy nie jest ona w pełni wykorzystywana na potrzeby działalności firmy.
Transport zbiorowy w wersji zeroemisyjnej
Piotr Wesołowski z Gdańskich Autobusów i Tramwajów przybliżył temat przekształceń w komunikacji miejskiej. Choć kilkadziesiąt elektrycznych i wodorowych autobusów to wciąż niewielka część całej floty, inwestycje te dowodzą, że w publicznym transporcie metropolii stosunkowo łatwo wprowadzać pojazdy zeroemisyjne. Ciche, bezemisyjne autobusy podnoszą komfort pasażerów i mieszkańców, a projekty tego rodzaju wspierane są chętnie z funduszy unijnych i krajowych, co pozwala miastom śmielej stawiać na e-mobilność.
Wodór – raczkująca alternatywa?
Katarzyna Pamuła (Olesiński i Wspólnicy) zwróciła uwagę na rolę wodoru, zwłaszcza zielonego, który może być kluczowym elementem dekarbonizacji w sektorach trudno dostępnych dla bezpośredniej elektryfikacji, takich jak dalekobieżny transport lotniczy, morski czy przemysł ciężki. W Polsce funkcjonuje zaledwie kilka stacji wodorowych, ale Unia Europejska planuje rozwijać infrastrukturę i wspierać produkcję zielonego wodoru przez system aukcji. Mimo że wodór przegrywa z elektrycznością pod względem efektywności energetycznej, to w dłuższej perspektywie może się okazać istotny w kontekście nowych wymogów klimatycznych.
Chińska presja i wyzwania Europy
Uczestnicy panelu często odnosili się do przykładu Chin, które wyraźnie wyprzedzają Europę w dziedzinie elektromobilności. Pod względem ceny akumulatorów i aut na prąd firmy chińskie odniosły olbrzymi sukces, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość europejskich producentów. Dyskutanci zwracali uwagę na konieczność połączenia ambitnej polityki klimatycznej z zapewnieniem konkurencyjności unijnej branży motoryzacyjnej. Krokami w tym kierunku mogą być m.in. wsparcie dla infrastruktury ładowania, ułatwienia podatkowe, a także solidne inwestycje w badania i rozwój.
Podczas rozmowy zaznaczono, że nawet pełna elektryfikacja samochodów nie zniweluje wszystkich negatywnych skutków motoryzacji, jak korki, hałas czy zabudowywanie przestrzeni miejskiej pod infrastrukturę drogową. Transformacja wymaga poszerzenia perspektywy: poprawy efektywności transportu zbiorowego, rozwoju ścieżek rowerowych, integracji hulajnóg i rowerów elektrycznych, a także świadomego projektowania miast przyjaznych ludziom Uczestnicy panelu zasygnalizowali również potencjał dynamicznych taryf za energię i koncepcję vehicle-to-grid, w ramach której samochody mogą funkcjonować jako mobilne magazyny prądu. Wdrożenie takich rozwiązań wymaga jednak odpowiednich regulacji prawnych, ujednolicenia standardów i współpracy między różnymi interesariuszami rynku.
Podsumowanie – wiele dróg, jeden cel
Dyskusja o mobilności jutra unaoczniła, że przyszłość transportu jest już pisana w duchu transformacji energetycznej. Pomysłów i technologii nie brakuje: od elektryfikacji pojazdów osobowych oraz komunikacji miejskiej, przez coraz śmielsze koncepcje wodorowe, aż po inteligentne systemy zarządzania ruchem i infrastrukturą. Zarazem każdy z tych kierunków napotyka konkretne problemy: od barier psychologicznych po wysokie koszty inwestycyjne.
Uczestnicy panelu byli jednak zgodni, że trend odejścia od paliw kopalnych w transporcie będzie się nasilał, a wraz z nim pojawiać się będą nowe rozwiązania i szanse. Marcin Popkiewicz przypomniał, że nawet najbardziej zaawansowane innowacje muszą zostać przyjęte przez społeczeństwo – w przeciwnym razie pozostaną jedynie obiecującą ciekawostką. Jeśli uda się skutecznie łączyć technologie z edukacją i spójną polityką, to sektor transportu może w ciągu najbliższych lat przejść prawdziwą rewolucję, której efekty odczujemy nie tylko na drogach, ale także w jakości powietrza, bezpieczeństwie energetycznym i komforcie miejskiego życia.