McDermitt Caldera: litowy skarb czy kosztowny kompromis dla Oregonu?
Na pograniczu Oregonu i Nevady, w surowym krajobrazie wysokiej pustyni, znajduje się McDermitt Caldera – formacja wulkaniczna, która w ostatnich miesiącach stała się jednym z najbardziej dyskutowanych miejsc w amerykańskiej debacie o transformacji energetycznej. Powód? Szacunki geologów sugerują, że w gliniastych osadach kaldery może kryć się od 20 do 40 mln ton litu, a potencjalna wartość złoża bywa wyceniana nawet na 1,5 bln dolarów.
Dla jednych to ogromna szansa na uniezależnienie USA od zagranicznych dostaw surowców do baterii. Dla innych – poważne zagrożenie dla przyrody, wody i dziedzictwa kulturowego regionu.
Testowe odwierty i krótki czas na sprzeciw
Spółka HiTech Minerals Inc. zaproponowała wykonanie setek odwiertów badawczych oraz budowę dróg dojazdowych w hrabstwie Malheur. Proces konsultacji prowadzony przez Bureau of Land Management wzbudził kontrowersje – organizacje społeczne zarzucały, że czas na zgłaszanie uwag był zbyt krótki, by rzetelnie ocenić długofalowe skutki projektu.
Oregon Chapter of Sierra Club deklaruje poparcie dla czystej energii, ale podkreśla, że nie może ona powstawać kosztem delikatnych ekosystemów pustynnych.
Miliony lat historii kontra decyzje podejmowane dziś
Zwolennicy inwestycji podkreślają, że dynamiczny rozwój elektromobilności i magazynów energii sprawia, iż zapotrzebowanie na lit rośnie w tempie nienotowanym wcześniej. Bez nowych źródeł trudno będzie zbudować krajowy łańcuch dostaw baterii.
Jednocześnie mieszkańcy okolic kaldery pytają, czy cena tej transformacji nie okaże się zbyt wysoka.
Przyroda i kultura na pierwszej linii sporu
Tereny wokół McDermitt Caldera to siedlisko m.in. antylop widłorogich i zagrożonego wyginięciem cietrzewia preriowego (sage-grouse). Już dziś ich przestrzeń życiowa ulega fragmentacji, a dodatkowa infrastruktura może ten proces przyspieszyć.
Nie mniej istotny jest wymiar kulturowy. Dla kilku rdzennych plemion region ten ma znaczenie ceremonialne i historyczne. Liderzy społeczności tubylczych przypominają, że wcześniejsze projekty wydobywcze często ignorowały ich głos, prowadząc do nieodwracalnych strat.
Lit z gliny – trudniejszy niż z solanek
Złoża w McDermitt różnią się od znanych z Ameryki Południowej solanek litowych. Tutaj metal związany jest z gliniastymi osadami powstałymi po erupcjach wulkanicznych. Ich przetwarzanie może wymagać zaawansowanych metod chemicznych, w tym ługowania kwasem, co rodzi pytania o gospodarkę odpadami i bezpieczeństwo wód gruntowych.
Krytycy przypominają, że w podobnych projektach w regionach pustynnych dochodziło do obniżenia poziomu wód podziemnych. Inwestorzy odpowiadają, że nowoczesne technologie i ścisły nadzór mogą ograniczyć te ryzyka.