Kielce uruchomią pierwsze w Polsce urządzenie do wychwytywania i magazynowania CO₂ z atmosfery
Kielce jako pierwsze miasto w Polsce uruchomią urządzenie do wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla z powietrza. To element pilotażowego programu, który miasto realizuje we współpracy z firmą Oraquel. Porozumienie podpisano w ratuszu, a prezydent miasta Agata Wojda podkreśla, że instalacja może zredukować emisję gazów cieplarnianych nawet o 500 ton rocznie. Zgodnie z zapowiedzią inwestora urządzenie zostanie zainstalowane do końca bieżącego roku, a cały projekt będzie testowany przez 2026 rok.
Gdzie i na czym stanie
Lokalizacja nie jest przypadkowa: miejska działka przy ulicy Olszewskiego, tuż obok Kieleckiego Parku Technologicznego. To miejsce łączy zaplecze techniczne, bezpieczeństwo i dostęp do infrastruktury, a zarazem umożliwia prowadzenie działań edukacyjnych. Jednostka ma charakter demonstracyjny – miasto i partner technologiczny sprawdzą w praktyce działanie systemu w warunkach miejskich, jego utrzymanie oraz realny efekt dla lokalnej jakości powietrza. Porozumienie zawarto w czwartek; to pierwsze w Polsce wdrożenie. Kontenerowy format pozwoli, by po pozytywnych testach dołączyć kolejne moduły w tych lokalizacjach, gdzie przyniosą największy efekt.
Cała instalacja mieści się w standardowym, 40-stopowym kontenerze. Sercem systemu są filtry sorbentowe, które wyłapują dwutlenek węgla z przepływającego powietrza, obniżając jego stężenie. Rozwiązanie jest modułowe i skalowalne: każda jednostka może wychwycić do 500 ton CO₂ rocznie, a kolejne „kontenery” można dołączać, by zwiększać zdolność usuwania gazu cieplarnianego wprost z atmosfery.
Energia ze słońca, praca bez emisji
Operator – spółka Oraquel – zaznacza, że instalacja będzie zasilana panelami fotowoltaicznymi. To kluczowe, bo eliminuje ryzyko „emisji zwrotnych”: cały proces ma charakter bezemisyjny. Urządzenie jest wyposażone w system monitoringu, który pozwoli na bieżąco śledzić parametry pracy i potwierdzać osiągane efekty. Gaz wychwycony na opatentowanych filtrach jest w nich wiązany; elementy te będą wymieniane zgodnie z potrzebami eksploatacyjnymi.
Koszty budowy oraz pracy pilotażowej instalacji oszacowano na około 1,4 mln zł. Całość – jak informuje Oraquel – pokryje spółka. Miasto zyskuje więc demonstrator technologii i możliwość zweryfikowania efektów w praktyce bez angażowania własnych środków inwestycyjnych. Jeśli rozwiązanie potwierdzi skuteczność, będzie można myśleć o skalowaniu projektu w oparciu o potrzeby i możliwości finansowe.
„Mniej CO₂, mniej kopciuchów” – edukacyjny wymiar dla mieszkańców
Władze Kielc akcentują, że roczny bilans do 500 ton wychwyconego dwutlenku węgla odpowiada eliminacji emisji z „kilkudziesięciu kopciuchów”. Przekaz jest prosty: to nie tylko innowacja dla innowacji, ale wymierna redukcja obciążeń klimatycznych i sygnał, że miasto stawia na konkretne, sprawdzalne działania. Co ważne, obok redukcji emisji CO₂ projekt wpisuje się w szerzej rozumianą poprawę jakości powietrza w mieście.
Pilotaż ma również cel edukacyjny. Samorząd zapowiada wykorzystanie instalacji do pokazów i warsztatów – od podstaw działania filtrów sorpcyjnych, po rozmowy o adaptacji miast do zmian klimatu. Taki „żywy eksponat” ułatwia mieszkańcom zrozumienie, jak łączy się efektywne wykorzystanie energii i ograniczanie wpływu na środowisko. Jeśli projekt spełni oczekiwania, może stać się punktem odniesienia dla innych samorządów.
Kielecka instalacja nie będzie jedyna
Prezes spółki, Wojciech Mudyna, zapowiada kolejne kroki: firma planuje następne instalacje zarówno w innych miastach wojewódzkich, jak i w zakładach przemysłowych. Model modułowy sprzyja szybkiemu wdrażaniu – w razie potrzeby można stopniowo zwiększać liczbę jednostek, dostosowując skalę do warunków lokalnych i potrzeb interesariuszy. W Kielcach pilotaż pozwoli „na żywo” przetestować serwisowanie i logikę utrzymania.
Harmonogram jest konkretny: montaż do końca roku, następnie faza testowa przez 2026 r. Wyniki pomiarów i doświadczenia eksploatacyjne mają zdecydować o dalszych krokach – od ewentualnego rozszerzenia projektu na terenie miasta, po wskazówki dla innych ośrodków. Dla Kielc to szansa na pozycję pioniera i na praktyczną lekcję, jak wygląda miejska polityka klimatyczna oparta na twardych danych – i mierzalnych efektach.
Źródła: portalkomunalny.pl