Administracja Trumpa mówi „nie” zeroemisyjnej żegludze. USA przeciw globalnym ramom dekarbonizacji

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 4 minuty
donald trump
Źródło: Shutterstock

Administracja prezydenta Donalda Trumpa jasno wyraziła swoje stanowisko wobec najnowszych propozycji Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) dotyczących dekarbonizacji globalnego sektora żeglugowego. W oficjalnym oświadczeniu Departament Stanu Stanów Zjednoczonych ogłosił twardy sprzeciw wobec planu wprowadzenia ram zeroemisyjnych, uznając je za „nieakceptowalne” oraz „ukryty podatek na Amerykanów”.

Propozycje IMO przewidują wprowadzenie globalnych regulacji mających na celu ograniczenie emisji gazów cieplarnianych z sektora żeglugi morskiej, w tym m.in. podatków od emisji CO₂ oraz obowiązkowego wykorzystania paliw niskoemisyjnych. Celem agendy ONZ jest osiągnięcie neutralności emisyjnej żeglugi do 2050 roku. Jednak USA – w swojej obecnej polityce klimatycznej – zdecydowanie odrzucają kierunek narzucany przez organizację.

Kurs kolizyjny z IMO i porozumieniem paryskim

Postawa administracji Trumpa nie jest zaskoczeniem dla obserwatorów międzynarodowej polityki klimatycznej. Już od początku swojej kadencji – rozpoczętej w styczniu 2025 roku – prezydent Trump dał jasno do zrozumienia, że będzie kontynuował linię polityczną z czasów swojej pierwszej prezydentury. Przypomnijmy, że jednym z pierwszych działań Donalda Trumpa w 2017 roku było wycofanie USA z porozumienia paryskiego, a w nowej kadencji potwierdził ten kurs, deklarując m.in. ograniczenie udziału USA w multilateralnych strukturach klimatycznych.

W przypadku ram zeroemisyjnych IMO, zarzuty Białego Domu koncentrują się na potencjalnych kosztach dla amerykańskich przedsiębiorców i konsumentów. „Administracja Trumpa jednoznacznie odrzuca propozycję ram zeroemisyjnych przed Międzynarodową Organizacją Morską” – oświadczył Departament Stanu. Wskazano, że wszelkie regulacje opierające się na emisjach gazów cieplarnianych lub wymuszające wybór określonego paliwa stanowią zagrożenie dla konkurencyjności amerykańskiego sektora morskiego.

Argumenty USA: suwerenność, koszty, konkurencja

Kluczowym argumentem strony amerykańskiej jest obawa przed narzucaniem międzynarodowych standardów, które mogłyby – według administracji – naruszyć suwerenność Stanów Zjednoczonych w zakresie regulacji gospodarczych. Dodatkowo wskazuje się na możliwość zwiększenia kosztów transportu morskiego, które finalnie zostaną przerzucone na konsumentów.

W tle sprzeciwu administracji pojawia się również argument geopolityczny. W ocenie Departamentu Stanu nowe regulacje IMO mogłyby w praktyce wspierać konkurencyjne stocznie, zwłaszcza w Azji Wschodniej – takich jak Chiny czy Korea Południowa – które już dziś są liderami produkcji nowoczesnych statków niskoemisyjnych. USA obawiają się, że wdrożenie globalnych norm może zepchnąć ich rodzimy przemysł morski na dalszy plan, zamiast wspierać jego rozwój.

Groźba środków odwetowych i dalsze negocjacje

Administracja Trumpa nie tylko odrzuciła propozycje IMO, ale również zasugerowała możliwość zastosowania środków odwetowych wobec krajów popierających wprowadzenie opłat za emisje na amerykańskie jednostki. To eskalacja stanowiska, która może wpłynąć nie tylko na kierunek negocjacji w ramach IMO, ale także na szersze relacje handlowe.

Tymczasem Międzynarodowa Organizacja Morska nie zamierza rezygnować z prac nad globalnymi ramami dekarbonizacji sektora. Kolejna runda rozmów zaplanowana jest na październik 2025 roku, a formalne przyjęcie regulacji przewidziano na 2027 rok. IMO stoi na stanowisku, że bez wspólnych, globalnych rozwiązań osiągnięcie neutralności emisyjnej żeglugi w połowie wieku będzie niemożliwe.

Zeroemisyjna żegluga – między polityką a koniecznością

W ostatnich latach temat zeroemisyjnej żeglugi stał się jednym z kluczowych punktów debaty klimatycznej. Sektor żeglugowy odpowiada za około 3% globalnych emisji gazów cieplarnianych, co – w ujęciu rocznym – stawia go na równi z całymi państwami. W związku z tym, coraz więcej instytucji i państw postuluje objęcie żeglugi podobnymi normami, jakie obowiązują w innych sektorach gospodarki.

Administracja Trumpa idzie jednak pod prąd globalnego trendu. W jej ocenie to nie czas na nowe zobowiązania klimatyczne, a tym bardziej na takie, które mogą zaszkodzić interesom narodowym USA. To kontrowersyjna decyzja, zwłaszcza w obliczu rosnących napięć geopolitycznych i potrzeby zabezpieczenia pozycji Stanów Zjednoczonych w światowej gospodarce morskiej.

Co dalej? IMO bez USA?

W nadchodzących miesiącach okaże się, czy sprzeciw USA okaże się trwałym impasem, czy jedynie elementem taktyki negocjacyjnej. W kuluarach słychać bowiem głosy, że niektóre kraje mogą chcieć kontynuować wdrażanie nowych regulacji bez udziału Stanów Zjednoczonych — co jednak mogłoby skutkować podziałem globalnego rynku żeglugowego na różne strefy regulacyjne.

Jedno jest pewne: propozycje IMO dotyczące zeroemisyjnej żeglugi stają się testem nie tylko dla zdolności wspólnego działania społeczności międzynarodowej, ale również dla gotowości największych gospodarek świata do wzięcia odpowiedzialności za przyszłość klimatu.

Źródła: gospodarkamorska.pl

Powiązane artykuły

Polska przeciera szlaki w przesyłaniu wodoru. KE potwierdza niezależność Gaz-Systemu, otwierając drogę do budowy wielkoskalowej sieci wodorowej.

Gaz-System przeciera szlaki. Polska spółka pierwszym w Europie certyfikowanym operatorem wodoru

Komisja Europejska wydała pozytywną opinię w procesie certyfikacji spółki Gaz-System na operatora systemu przesyłowego wodoru. To precedensowa decyzja w skali kontynentu, która stawia polskiego operatora w roli lidera wyznaczającego standardy dla nowej gałęzi rynku energii. Bruksela potwierdza niezależność Pozytywna opinia…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 2 minuty
Meksyk integruje magazyny energii z systemem prawnym. Nowe kryteria techniczne i limity mocy mają zwiększyć stabilność sieci i ułatwić rozwój instalacji hybrydowych.

Meksyk reformuje energetykę rozproszoną

Meksykańska Komisja Regulacji Energii rozpoczęła konsultacje nad nowelizacją przepisów dotyczących generacji rozproszonej. Najważniejszą zmianą jest formalne włączenie systemów magazynowania energii do ram prawnych. Dotychczasowe regulacje skupiały się głównie na samej produkcji prądu, pomijając systemy bateryjne. Nowy projekt ma usunąć luki…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 2 minuty
Zmień zgody