Ogólnopolskie referendum w sprawie polityki klimatycznej nie odbędzie się
Senat, jako wyższa izba polskiego parlamentu, odrzucił wniosek prezydenta Karola Nawrockiego o zorganizowanie ogólnopolskiego referendum dotyczącego unijnej polityki klimatycznej. Zgodnie z polską Konstytucją, prezydent ma prawo rozpisać referendum ogólnokrajowe, jednak do jego przeprowadzenia bezwzględnie wymagana jest zgoda Senatu. Brak poparcia ze strony senatorów oznacza, że zaplanowane na 27 września głosowanie zostało oficjalnie zablokowane.
Kryteria formalne i konstrukcja pytania pod lupą
Głównym powodem odrzucenia prezydenckiej inicjatywy były poważne zastrzeżenia co do konstrukcji zaproponowanego pytania. Zgodnie z oficjalnymi sprawozdaniami komisji senackich, treść pytania zawierała wady merytoryczne i nie spełniała standardów prawnych oraz konstytucyjnych.
Eksperci i senatorowie wskazali, że poprawne pytanie referendalne musi charakteryzować się pełnym obiektywizmem. Nie może ono sugerować odpowiedzi ani zawierać gotowej tezy. Zaproponowana formuła wprost łączyła unijną politykę klimatyczną ze wzrostem kosztów życia, cen energii oraz utrudnieniami w prowadzeniu działalności gospodarczej i rolniczej. Taki ładunek emocjonalny i brak neutralności uznano za złamanie podstawowych reguł tworzenia pytań dla obywateli. Dodatkowo zauważono, że pytanie odnosiło się do procesów przeszłych i nie precyzowało, jakie konkretnie skutki prawne lub systemowe miałaby przynieść ewentualna zmiana polityki państwa.
Koszty finansowe planowanego głosowania
Poza argumentami czysto formalnymi, istotną rolę w procesie decyzyjnym odegrały również kwestie ekonomiczne. Organizacja wyborów lub ogólnokrajowego referendum w tak krótkim czasie wiąże się z ogromnym obciążeniem dla budżetu państwa.
Z oficjalnych wyliczeń przedstawionych w dokumentacji senackiej wynika, że zorganizowanie głosowania w skali całego kraju pochłonęłoby dokładnie 374,9 miliona złotych (co stanowi równowartość około 102 milionów dolarów lub 88 milionów euro). W opinii większości parlamentarnej, wydatkowanie tak znacznych środków publicznych na referendum, którego pytanie zostało ocenione jako wadliwe prawnie i niedoprecyzowane, było nieuzasadnione z punktu widzenia dyscypliny budżetowej.