Podsumowanie konferencji  „Transformacja energetyczna – Nowe technologie i wyzwania biznesu” cz. 2

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 12 minut
Michał Wypychewicz
Michał Wypychewicz, CEO, Koronea Family Office

Fotorelacja z wydarzenia dostępna jest na Konferencja – Transformacja Energetyczna – Nowe technologie i wyzwania biznesu

Druga część pierwszego dnia konferencji „Transformacja Energetyczna – Nowe technologie i wyzwania biznesu” przesunęła akcent z tematów regulacyjnych, przemysłowych i systemowych na praktyczne wyzwania stojące przed przedsiębiorstwami. Po otwarciu wydarzenia, wystąpieniach inauguracyjnych oraz pierwszym panelu poświęconym local content rozmowa coraz wyraźniej zaczęła dotyczyć tego, jak biznes powinien odnaleźć się w nowym modelu energetyki – bardziej rozproszonym, cyfrowym, elastycznym i wymagającym.

Ta część wydarzenia dobrze pokazała, że współczesna transformacja energetyczna nie jest już tylko rozmową o tym, ile energii ze źródeł odnawialnych można przyłączyć do systemu. To również pytanie o to, jak tę energię wykorzystać, jak nią zarządzać, jak ją magazynować, jak integrować różne źródła i jak budować wokół niej nowe modele biznesowe. W tym sensie wystąpienia Pawła Szutko, Grega Albrechta i Michała Wypychewicza stworzyły bardzo ciekawą sekwencję: od technologii i mikrosieci, przez przywództwo i pułapki wzrostu, aż po praktyczne skalowanie biznesu w warunkach głębokiej zmiany rynkowej.

Mikrosieci jako praktyczna odpowiedź na potrzeby przedsiębiorstw

Jednym z ważnych punktów tej części programu było wystąpienie Pawła Szutko z Generpol Sp. z o.o., poświęcone mikrosieciom dla przedsiębiorstw. Temat ten bardzo dobrze wpisał się w aktualne potrzeby rynku, ponieważ firmy coraz częściej patrzą na energię nie tylko przez pryzmat ceny zakupu, lecz także stabilności dostaw, odporności operacyjnej oraz możliwości częściowego uniezależnienia się od zewnętrznych zakłóceń.

Mikrosieci stają się jednym z najbardziej interesujących narzędzi transformacji po stronie biznesu. Nie są już wyłącznie rozwiązaniem technologicznym dla najbardziej zaawansowanych zakładów przemysłowych. Coraz częściej stanowią praktyczny model organizacji lokalnego systemu energetycznego przedsiębiorstwa. Łączą źródła wytwórcze, magazyny energii, układy rezerwowe, automatykę, systemy zarządzania energią i odbiory w jeden spójny układ, który można kontrolować, optymalizować i dostosowywać do profilu pracy firmy.

Jak podkreślał Paweł Szutko, mikrosieć to „instalacja pozwalająca uzyskać niezależność energetyczną i bezpieczeństwo energetyczne, zoptymalizować koszty zużycia energii elektrycznej”. Wskazywał również, że w takim układzie można wykorzystać energię ciepła, na przykład do ogrzewania budynków, oraz poprawić efektywność źródeł OZE.

Ta definicja dobrze oddaje zmianę, która zachodzi dziś w podejściu przedsiębiorstw do energii. Jeszcze do niedawna wiele firm traktowało inwestycje energetyczne punktowo: jako montaż instalacji fotowoltaicznej, zakup agregatu, modernizację oświetlenia albo próbę obniżenia kosztów poprzez zmianę sprzedawcy energii. Tymczasem mikrosieć wymusza myślenie całościowe. Nie chodzi już o pojedynczy element infrastruktury, ale o lokalny układ energetyczny, który ma własną logikę pracy, własne źródła, własne dane i własny system sterowania.

Wystąpienie Pawła Szutko pokazało, że transformacja energetyczna na poziomie firm nie sprowadza się do prostego montażu instalacji fotowoltaicznej czy zakupu energii z OZE. Przedsiębiorstwo, które chce realnie zwiększyć swoją odporność energetyczną, musi myśleć systemowo. Musi analizować profil zużycia, możliwości autokonsumpcji, potencjał magazynowania, sposób sterowania odbiorami, scenariusze awaryjne i relację z siecią elektroenergetyczną.

Paweł Szutko, Prezes Zarządu, Generpol
Paweł Szutko

W tym sensie mikrosieć jest nie tylko inwestycją technologiczną, ale także narzędziem zarządzania ryzykiem. Dla wielu firm energia przestaje być wyłącznie pozycją kosztową w budżecie. Staje się warunkiem ciągłości działania, terminowości dostaw, jakości produkcji, bezpieczeństwa procesów i konkurencyjności. Dotyczy to szczególnie przemysłu, logistyki, centrów danych, infrastruktury krytycznej oraz zakładów, w których nawet krótkotrwała przerwa w zasilaniu może generować istotne straty.

Istotnym elementem wystąpienia był także system zarządzania energią. Paweł Szutko zaznaczał, że w przypadku mikrosieci kluczowy jest EMS, czyli system pozwalający zarządzać źródłami, magazynami i odbiorami. Jak mówił, dzięki takiemu rozwiązaniu można „zoptymalizować procesy, które zachodzą w mikrosieci”, ale również „zapewnić w pewnym sensie bezpieczeństwo energetyczne”, ponieważ przedsiębiorstwo jest w stanie szybko reagować na swoje potrzeby i aktywnie zarządzać lokalną mikroinstalacją.

Ten wątek jest szczególnie ważny, ponieważ bardzo dobrze pokazuje, że energetyka rozproszona nie jest wyłącznie zagadnieniem infrastrukturalnym. O jej skuteczności coraz częściej decydują dane, automatyka i zdolność do sterowania systemem w czasie rzeczywistym. Sama obecność źródła OZE czy magazynu energii nie gwarantuje jeszcze optymalizacji. Dopiero połączenie tych elementów w jeden zarządzany układ daje możliwość ograniczania kosztów, zwiększania autokonsumpcji, reagowania na zmienność cen i poprawy bezpieczeństwa pracy przedsiębiorstwa.

Przywództwo w transformacji: pułapki wzrostu i decyzje liderów

Kolejnym mocnym punktem tej części dnia było wystąpienie keynote speakera Grega Albrechta z Albrecht&Partners. Jego prezentacja dotyczyła kluczowych pułapek rozwoju oraz praktycznych wniosków dla liderów. To wystąpienie wprowadziło do konferencji bardzo potrzebną perspektywę zarządczą. Transformacja energetyczna jest bowiem często omawiana językiem technologii, regulacji i finansowania, ale jej skuteczność w praktyce zależy także od jakości przywództwa.

Greg Albrecht rozpoczął swoje wystąpienie od refleksji o szybkim skalowaniu i o tym, jak łatwo sukces spektakularnie rosnących firm może tworzyć złudzenie, że wzrost jest prosty, powtarzalny i dostępny dla każdego. Wskazywał, że prezentację można analizować zarówno z perspektywy firm, jak i własnego sposobu działania liderów. Podkreślał też, że na podstawie wieloletnich doświadczeń z przedsiębiorcami przygotował zestaw zasad, które mają pomóc „wejść na kolejny poziom, ale w mądry sposób”, aby nie „rozstrzaskać się o rafę”, która często pojawia się przy skalowaniu.

Greg Albrecht
Greg Albrecht

Jedną z najważniejszych tez jego wystąpienia było to, że samo pragnienie wzrostu nie wystarczy. Jak mówił, „myślenie o wzroście bez myślenia o perspektywie tego, jakie są warunki gry w danej kategorii i jakie są możliwości do tego, żeby ten wzrost wygenerować, może przynieść zupełnie odwrotny efekt”.

To zdanie dobrze oddaje jedną z najważniejszych lekcji dla firm działających w obszarze transformacji energetycznej. Rynek rośnie, ale to nie oznacza, że każda firma może skalować się w dowolnym kierunku i w dowolnym tempie. Sektor energii jest złożony, regulowany, kapitałochłonny i technologicznie wymagający. Wymaga wiarygodności, kompetencji technicznych, odpowiedzialności za bezpieczeństwo oraz zdolności do długoterminowej obsługi klienta. W takim otoczeniu wzrost oderwany od realnych kompetencji może prowadzić nie do rozwoju, ale do utraty jakości, rozmycia przewagi i operacyjnego chaosu.

W warunkach dużej zmienności liderzy firm muszą podejmować decyzje przy niepełnej informacji. Zmieniają się ceny energii, modele rozliczeń, wymagania klientów, dostępność finansowania, technologie i regulacje. W takiej sytuacji łatwo wpaść w jedną z dwóch skrajności: albo zbyt długo czekać na pełną pewność, albo wdrażać działania chaotycznie, bez spójnej strategii. Oba podejścia mogą być kosztowne.

Szczególnie ciekawie wybrzmiał fragment dotyczący rozproszenia uwagi liderów i organizacji. Greg Albrecht mówił, że przy źle rozumianej dywersyfikacji firmy dzielą swoje „ograniczone zasoby – mentalne, finansowe, biznesowe – na kilka elementów”, a wtedy uwaga przedsiębiorcy zaczyna przypominać „przeglądarkę internetową, w której mamy otwarte ileś zakładek i każda z tych zakładek nas kosztuje”.

Dojrzałe przywództwo w transformacji energetycznej polega więc na czymś więcej niż deklarowaniu prośrodowiskowych ambicji. Wymaga rozumienia, które inwestycje mają sens operacyjny, które budują przewagę konkurencyjną, które zmniejszają ryzyko, a które są wyłącznie odpowiedzią na chwilowy trend. Wymaga także odwagi, aby powiedzieć „nie” niektórym kierunkom, nawet jeżeli są modne, dobrze wyglądają w prezentacjach lub wydają się atrakcyjne inwestorom.

W tym sensie prezentacja Grega Albrechta dobrze uzupełniła technologiczną część konferencji. Pokazała, że transformacja energetyczna jest również testem jakości zarządzania. Nie wystarczy wiedzieć, że zmiana nadchodzi. Trzeba umieć zdecydować, które ryzyka są kluczowe, które kompetencje należy rozwijać, jak budować organizację zdolną do działania w niepewnym otoczeniu i jak nie pomylić wzrostu z trwałą wartością.

Skalowanie biznesu w nowym otoczeniu energetycznym

Następnie na scenie pojawił się Michał Wypychewicz z Koronea Family Office, który mówił o tym, jak skalować biznes. Jego wystąpienie dobrze wpisało się w logikę całego poranka, ponieważ po rozmowie o mikrosieciach i przywództwie pojawiło się pytanie o praktyczne warunki wzrostu firm w nowym otoczeniu energetycznym.

Michał Wypychewicz mówił o skalowaniu z perspektywy własnych doświadczeń i historii firmy, która – jak wskazywał – z polskiego czempiona stara się budować czempiona europejskiego, a być może w przyszłości globalnego. Podkreślał, że kilka lat wcześniej ZPUE było spółką wycenianą na kilkaset milionów złotych, a obecnie biznes jest wyceniany na kilka miliardów. Jednocześnie zaznaczał, że nie traktuje tej drogi jako jedynej słusznej recepty, ale jako doświadczenie, którym warto się dzielić, bo porównywanie własnej perspektywy z doświadczeniami innych menedżerów i właścicieli firm otwiera więcej możliwych dróg wyboru.

Michał Wypychewicz
Michał Wypychewicz

Jedną z najmocniejszych metafor jego wystąpienia była opowieść o tym, że trzeba wiedzieć, „skąd jedzenie bierze się w puszce”. W praktyce oznacza to konieczność rozumienia, gdzie i w jaki sposób na rynku powstaje wartość. Jak podkreślał: „jeżeli chcecie tworzyć, budować, skalować firmy, to przede wszystkim musicie wiedzieć, skąd to jedzenie bierze się w puszce. Zrozumieć, jak wartość jest tworzona na rynku”.

To zdanie bardzo dobrze koresponduje z wcześniejszym wystąpieniem Grega Albrechta. Obaj prelegenci, choć mówili z różnych perspektyw, zwracali uwagę na podobny problem: skalowanie nie może polegać na mechanicznym powiększaniu firmy. Musi wynikać z rozumienia źródeł wartości. W przypadku transformacji energetycznej oznacza to konieczność zrozumienia, co naprawdę jest potrzebne klientom, gdzie powstają bariery, gdzie technologia rozwiązuje realny problem, a gdzie jest tylko atrakcyjnym dodatkiem do narracji o zmianie.

Skalowanie biznesu w sektorze transformacji energetycznej oznacza dziś coś więcej niż zwiększanie sprzedaży, rozbudowę mocy produkcyjnych czy wejście na nowe rynki. Oznacza zdolność do tworzenia powtarzalnych modeli działania, które mogą być wdrażane w różnych lokalizacjach, segmentach i konfiguracjach technologicznych. Dotyczy to producentów urządzeń, integratorów, firm usługowych, doradców, inwestorów, ale także przedsiębiorstw, które same budują swoje kompetencje energetyczne.

W nowym modelu energetycznym przedsiębiorstwo może być nie tylko odbiorcą energii. Może być jej producentem, magazynującym, inwestorem, uczestnikiem usług elastyczności, właścicielem lokalnej infrastruktury energetycznej albo partnerem w projektach rozproszonych. Taka zmiana wymaga innego sposobu myślenia o biznesie. Energia nie jest już tylko kosztem, który należy minimalizować. Coraz częściej staje się elementem strategii rozwoju.

Michał Wypychewicz zwracał także uwagę na znaczenie jasnych priorytetów. Wskazywał, że jeśli organizacja wyśle listę trzydziestu najważniejszych rzeczy, egzekucja będzie losowa, bo każdy w firmie wybierze z tej listy coś innego. Krytyczne jest więc nie tylko powiedzenie, co organizacja będzie robić, ale również jasne określenie, co nie jest najważniejsze. To bardzo istotna myśl w kontekście transformacji energetycznej, gdzie mnogość trendów i technologii może prowadzić do strategicznego rozproszenia.

Szczególnie ważnie wybrzmiały również słowa Michała Wypychewicza o magazynowaniu energii. Jak mówił, jednym z trendów intensywnie skalujących biznes ZPUE jest właśnie magazynowanie energii. Podkreślał, że „zielona energia jest najtańsza, ale żeby ona była tania, musi być magazynowana, bo najdroższą energią jest energia stracona”.

To zdanie można potraktować jako jedną z kluczowych tez całej porannej części konferencji. Transformacja energetyczna nie polega wyłącznie na zwiększaniu udziału OZE w miksie. Wymaga zdolności do efektywnego wykorzystania energii wtedy, gdy jest dostępna, oraz przesunięcia jej w czasie wtedy, gdy jest potrzebna. Magazynowanie energii staje się więc nie dodatkiem do systemu, ale jednym z warunków jego dalszej stabilizacji i rozwoju.

To jednak nie koniec atrakcji tego dnia

Wystąpienia Pawła Szutko, Grega Albrechta i Michała Wypychewicza stworzyły spójną całość. Pierwsze pokazało technologiczną odpowiedź na potrzebę odporności energetycznej firm. Drugie przypomniało, że bez dojrzałego przywództwa nawet najlepsze technologie mogą nie przynieść oczekiwanego efektu. Trzecie wystąpienie otworzyło natomiast rozmowę o tym, jak budować skalę w warunkach zmiany i jak przekładać transformację energetyczną na realne modele biznesowe, co jest ogromnie ważne w ciągle zmieniającym się świecie i świetnie korespondowało z zeszłorocznym wystąpieniem.

Naturalnym rozwinięciem tej części konferencji była zapowiedź kolejnego panelu: „Biznes w rozproszonej energetyce: samotny gracz czy część większego układu?”. Dyskusja, moderowana przez dr. hab. Grzegorza Tchorka z IEN-PIB, dotyczyła roli przedsiębiorstw w zdecentralizowanym systemie energetycznym oraz nowych modeli funkcjonowania biznesu w sektorze energii.

Powiązane artykuły

Nowa spółka Ford Energy podpisała 5-letnią umowę z EDF Power Solutions na dostawę magazynów energii o pojemności do 20 GWh. Sprawdź szczegóły nowej strategii motoryzacyjnego giganta.

Ford wchodzi w rynek magazynów energii. Podpisał gigantyczny kontrakt z EDF

Koncern motoryzacyjny Ford dynamicznie rozwija swoją nową markę Ford Energy, która zajmuje się wielkoskalowymi magazynami energii. Spółka właśnie podpisała wieloletnią umowę ramową z firmą EDF Power Solutions. Kontrakt dotyczy rynku północnoamerykańskiego i zakłada dostarczenie potężnej puli magazynów bateryjnych w ciągu…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 2 minuty
Zmień zgody