Local content w transformacji energetycznej – czy Polska może zbudować własny przemysł? Wprowadzenie do panelu dyskusyjnego

Opublikowany: Aktualizacja: Szacowany czas czytania: 21 minut

Panel dyskusyjny „Local content w transformacji energetycznej – czy Polska może zbudować własny przemysł?” odbędzie się podczas IV edycji konferencji Transformacja Energetyczna – Nowe technologie i wyzwania biznesu.

Weź udział w konferencji: Konferencja – Transformacja Energetyczna – Nowe technologie i wyzwania biznesu


Niewątpliwie Polska stoi dziś w wyjątkowym miejscu. Z jednej strony jako kraj posiadamy kompetentne kadry, silny przemysł metalowy, elektrotechniczny, automatyczny oraz potencjał budowlano-montażowy. Z drugiej strony część krytycznych technologii niezbędnych w transformacji oraz wiele surowców niezbędnych do tejże transformacji pozostaje poza naszym zasięgiem w horyzoncie najbliższej dekady. Możemy dywagować, dlaczego tak to właśnie wygląda, jednak w praktyce najrozsądniejszy model local content to nie ambitne założenia, że wszystko jesteśmy w stanie zrobić sami, a założenie, że powinniśmy inwestować w te technologie, które mają najlepszy stosunek wykonalności do wartości dodanej oraz bezpieczeństwa dostaw. A resztę domknijmy kompetencją integracyjną i serwisową.

„Local content” to pytanie o to, które elementy wartości – produkcja, montaż, inżynieria, serwis, oprogramowanie, logistyka i kwalifikacje – możemy w rozsądnym czasie i przede wszystkim z korzyścią finansową trwale ulokować w kraju, a które będą w dużej mierze importowane, bo na inne działania nie pozwoli geografia surowców, technologii i mocy wytwórczych. Nie jest to jednak z pewnością udawanie, że Polska w kilka lat zastąpi globalne łańcuchy dostaw. W przypadku transformacji energetycznej i w dobie destabilizacji łańcuchów dostaw jest to temat strategiczny, bo bez lokalnej zdolności wykonawczej i serwisowej zdecydowanie wzrasta poziom ryzyka inwestycji, przebiegają one wolniej i wymagają większych nakładów finansowych. Jednocześnie zbyt „ambitne” podejście do lokalizacji może zamrozić projekty, jeśli zaczniemy wymagać krajowej produkcji tam, gdzie rynek zupełnie nie jest na to przygotowany.

To, co warto zaznaczyć to fakt, że polska dyskusja o local content nie może abstrahować od realiów sieci. To sieci – przesył i dystrybucja – są „kręgosłupem” OZE i to one będą największym, wieloletnim źródłem popytu na urządzenia, usługi i kompetencje. PSE publikuje plany rozwoju i konsultuje kolejne dokumenty planistyczne, wskazując ogromny program inwestycji oraz kierunki rozwoju infrastruktury, w tym rozwiązania typu HVDC łączące północ z południem kraju. Przyjrzyjmy się temu zjawisku.

Jak należy rozumieć local content w praktyce, czyli kiedy produkcja to nie wszystko

Z praktycznego punktu widzenia local content ma co najmniej trzy warstwy, które często są ze sobą mylone. Pierwsza warstwa to roboty wykonawcze i montaż: budowa farm, fundamenty, konstrukcje, okablowanie na placu budowy, stacje, przyłącza i rozruch. Tu partycypacja środków lokalnych ma największy udział, bo opiera się na krajowych firmach budowlanych i elektroinstalacyjnych. Druga warstwa to produkcja komponentów: kable, transformatory, rozdzielnice, konstrukcje stalowe, wieże, elementy mechaniczne. W tej warstwie pojawiają się najczęściej bariery w postaci certyfikacji, zdolności wytwórczych i wąskich gardeł materiałowych. Trzecia warstwa to know-how i eksploatacja, czyli projektowanie, automatyka, SCADA/EMS, cyberbezpieczeństwo, diagnostyka, serwis, modernizacje i części zamienne. Ta warstwa potrafi dać ogromną wartość dodaną nawet wtedy, gdy część hardware’u jest importowana.

Dla Polski największą, najszybszą i najbardziej stabilną szansą jest budowa local content właśnie w warstwie związanej z siecią, wykonawstwem i integracją, a następnie w wybranych segmentach przemysłowych, gdzie mamy przewagi zarówno skali jak i kompetencji. Próba pełnej lokalizacji technologii opartej na półprzewodnikach mocy lub surowcach krytycznych bez przewagi kosztowej i dostępu do upstreamu zwykle kończy się tym, że płacimy więcej i czekamy dłużej, a rynek i tak kupuje globalnie.

Mapa łańcucha wartości
Mapa łańcucha wartości. Opracowanie własne.

Sieci: polski „pewniak” local content

Jeżeli w transformacji mielibyśmy szukać obszaru, w którym local content jest jednocześnie najbardziej realny i najbardziej potrzebny, to są nim sieci elektroenergetyczne. W dokumentach PSE widać, że rozwój sieci przesyłowej jest traktowany jako warunek niezbędny dla transformacji, a program inwestycji obejmuje zarówno nowe stacje i linie, jak i modernizacje, które mają umożliwić przyłączenia OZE i poprawę pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Polskie Sieci Elektroenergetyczne wskazują też rozwiązania o charakterze „systemowym”, jak połączenie HVDC północ–południe, które ma pozwolić przesyłać moc z nowych źródeł wytwórczych bez przeciążania reszty sieci.

Z perspektywy local content sieci są atrakcyjne z trzech powodów. Po pierwsze, wiele elementów sieci to klasyczna elektrotechnika i budownictwo infrastrukturalne, w których Polska ma dojrzały rynek wykonawców. Po drugie, urządzenia sieciowe mają długi cykl życia i wymagają serwisu, co premiuje lokalne zaplecze, co z resztą widać po działających wiele lat polskich systemach sieciowych. Po trzecie, skala inwestycji jest na tyle duża, że uzasadnia rozwój mocy produkcyjnych i kompetencji w kraju, bo rynek nie będzie nastawiony wyłącznie na jedną inwestycję, tylko na wieloletnie nakłady inwestycyjne.

konferencja e-magazyny prelegenci

Kable: przykład local content, który już działa  udział wartości dodanej

Osprzęt kablowy oraz kable wysokich napięć to jeden z najlepszych przykładów, jak local content może być mierzalny, realny i na bardzo wysokim poziomie jakościowym. W praktyce chodzi nie tylko o „drut i izolację”, ale o cały system: projekt, produkcję, testy, logistykę bębnową, harmonogramy dostaw i jakość potwierdzoną w kontraktach o wysokich wymaganiach. Jednym z najlepszych dostępnych publicznie przykładów są dostawy kabli lądowych HV i EHV do projektów offshore Bałtyk 2 i Bałtyk 3, gdzie wskazano, że kable są w 100% wyprodukowane w zakładzie w Bydgoszczy należącym do grupy Tele-Fonika Kable.

Ten segment ma jeszcze jedną zaletę: jest zarówno „sieciowy” jak i przeznaczony dla rozwiązań OZE. Kable znajdziemy w przyłączeniach farm wiatrowych i PV, w rozbudowie sieci, w modernizacjach. To oznacza, że rozwój mocy produkcyjnych w kraju nie jest uzależniony od jednej technologii OZE, tylko od całej transformacji. Właśnie dlatego, jeśli ktoś chce budować politykę local content bez spowalniania inwestycji, kable są jednym z najbardziej racjonalnych miejsc startu.

Transformatory i aparatura: częściowo lokalne, ale z istotnymi wąskimi gardłami

Transformatory to segment, który jest doskonałą możliwością dla rozwoju local content, ale nie zawsze w pełni. Tutaj największym problemem jest fakt, że rynek ma wąskie gardła materiałowe i produkcyjne, a jedynie wybrane komponenty mają globalny charakter. Jednocześnie Polska ma w tym obszarze realną obecność przemysłową i wciąż rozwijane moce. Przykładem jest komunikowana rozbudowa zakładu Hitachi Energy w Łodzi, która ma zwiększyć moce w zakresie elementów izolacyjnych i komponentów transformatorów oraz odpowiadać na rosnące zapotrzebowanie na elektryfikację, co opisano zresztą w komunikacie firmy oraz w prasie branżowej.

W praktyce oznacza to, że Polska ma możliwości budowania contentu lokalnego w transformatorach w sposób sensowny. Trzeba jednak pamiętać, że „transformator transformatorowi nierówny”. Im bardziej specjalistyczna jednostka, tym większe znaczenie mają moce testowe, dostępność materiałów, harmonogramy dostaw i globalna kolejka zamówień. Z punktu widzenia strategii państwa i dużych inwestorów kluczowe jest więc nie tylko możliwość produkcji na miejscu, ale również skala i realne ryzyko projektów sieciowych. Transformator jest tu strategiczny, bo bez niego nie ma stacji, a bez stacji nie ma przyłączeń OZE.

Fotowoltaika: lokalizujemy „dookoła modułu”, a krzemowy środek łańcucha zwykle zostaje importem

Fotowoltaika to technologia, gdzie local content najłatwiej zbudować w warstwie wykonawczej i Balance of System, a najtrudniej w sercu krzemowego łańcucha. Budowa farm PV jest w ogromnej części lokalna, bo obejmuje prace ziemne, fundamenty, konstrukcje wsporcze, ogrodzenia, okablowanie, stacje, drogi dojazdowe i przyłącza. To są elementy, które Polska potrafi robić dobrze i szybko, a rynek jest na tyle duży, że utrzymuje kompetencje wykonawców.

W samych modułach sytuacja jest bardziej złożona. W Polsce działają już inicjatywy produkcji modułów, które pokazują, że montaż modułu można lokalizować. Opisywano na przykład rozwój zdolności produkcyjnych w zakładzie w Sędziszowie Małopolskim, a także komunikowano wzrost mocy produkcyjnych linii. Taki model zwykle oznacza, że część komponentów – w szczególności ogniwa – się importuje, natomiast lokalnie powstaje produkt finalny wraz z logistyką, kontrolą jakości, częścią obudowy i procesem certyfikacji.

Ciekawym wątkiem są też inwestycje w technologie niszowe, które próbują ominąć największe bariery krzemowego łańcucha lub zbudować przewagę w zastosowaniach specjalnych. Przykładem są publicznie opisywane prace nad fabryką modułów w technologii CIGS we Wrocławiu, gdzie wskazywano zbliżanie się do zakończenia budowy i plany rozwojowe. To może być sensowna ścieżka lokalizacji, ale trzeba ją czytać realistycznie: nawet technologie alternatywne mają własne surowcowe wąskie gardła, a ich sukces zależy od jakości, kosztu i nisz rynkowych, takich jak BIPV czy zastosowania wymagające określonych parametrów.

Natomiast w masowym łańcuchu krzemowym, który dominuje globalnie, największe ryzyko dla Polski polega na tym, że próba szybkiego budowania produkcji wafli i ogniw w skali gigawatowej bez przewagi kosztowej i dostępu do upstreamu może być ekonomicznie niekonkurencyjna. Dlatego w PV najbardziej racjonalny local content to BOS, wykonawstwo, przyłącza, automatyka, monitoring, serwis i – tam, gdzie to się broni – montaż modułów lub technologie niszowe. W ten sposób buduje się realną wartość dodaną bez stawiania gospodarki na jednej, kosztownej karcie.

Onshore wind: Polska może budować wysoką lokalizację w konstrukcjach i serwisie

Jednym z doskonałych przykładów local content jest… energetyka wiatrowa, szczególnie ta na lądzie. I chociaż w pewien sposób może brzmieć to abstrakcyjnie, to właśnie energetyka wiatrowa na lądzie sprzyja lokalizacji, bo gabaryty komponentów oraz logistyka powodują, że produkcja bliżej rynku często jest opłacalna, a serwis zawsze jest lokalny. Raporty branżowe PSEW pokazują rozwój sektora oraz podkreślają znaczenie przemysłu i łańcucha dostaw dla wiatru. W praktyce polski local content w onshore ma bardzo mocny fundament w elementach stalowych i wykonawczych, a także w usługach Operations & Maintenance.

Dobrym, konkretnym sygnałem potwierdzającym poniekąd tę tezę jest obecność produkcji łopat turbin wiatrowych w Polsce i inwestycje w ten segment. Media branżowe opisywały przejęcie fabryki łopat w Goleniowie przez Vestas oraz rozwój działalności zakładu. Takie fabryki budują nie tylko miejsca pracy, ale i kompetencje jakościowe, logistyczne oraz zarządcze, które potem przenoszą się na inne segmenty przemysłu wiatrowego.

Jednocześnie trzeba uczciwie powiedzieć, że część komponentów turbin wiatrowych ma charakter globalny, a ich lokalizacja zależy od decyzji OEM, wolumenów i stabilności rynku. W dyskusji publicznej pojawiały się też informacje o zmianach planów inwestycyjnych dotyczących wybranych fabryk, co jest dobrym przypomnieniem, że local content w komponentach „bliżej rdzenia turbiny” jest wrażliwy na cykle rynkowe i decyzje koncernów. Właśnie dlatego dla Polski najbezpieczniejsza strategia to wzmacnianie tego, co jest trwałe niezależnie od decyzji pojedynczego OEM, czyli wieże, konstrukcje, infrastruktura towarzysząca, przyłącza, automatyka i serwis, a następnie budowa partnerstw w wybranych segmentach komponentowych.

Offshore wind: największa szansa na skok przemysłowy

Morska energetyka wiatrowa na Bałtyku jest często przedstawiana jako projekt cywilizacyjny i gospodarczy, bo łączy energię, porty, przemysł stalowy, logistykę i usługi wysokospecjalistyczne. W debacie branżowej podkreślano wielokrotnie, że sektor offshore potrzebuje polskiego łańcucha dostaw, ale równolegle wymaga zagranicznego know-how, szczególnie na wczesnym etapie. To jest kluczowa uwaga, bo offshore jest jedną z najbardziej wymagających technologii energetycznych pod względem jakości, bezpieczeństwa i logistyki, a europejski rynek konkuruje o te same technologie, te same moce wytwórcze i podobne grupy specjalistów.

W offshore mamy jednak bardzo konkretne dowody, że local content może być budowany realnie. Ministerstwo Klimatu i Środowiska komunikowało prezentację pierwszej wyprodukowanej w Polsce sekcji wieży offshore w fabryce Baltic Towers w Gdańsku, wskazując znaczenie offshore jako impulsu rozwojowego. To jest segment, który szczególnie dobrze pasuje do polskich kompetencji przemysłowych, bo opiera się na stali, spawalnictwie, kontroli jakości i zdolności do produkcji wielkogabarytowej. W podobnym duchu można patrzeć na kable i część infrastruktury przyłączeniowej, gdzie – jak pokazują kontrakty dla Bałtyk 2 i 3 – dostawy mogą pochodzić z polskich zakładów.

Tu warto zaznaczyć, że offshore to nie tylko wieże i kable. To porty instalacyjne i serwisowe, magazynowanie, przeładunki, planowanie operacji, szkolenia, bezpieczeństwo i higiena pracy, geotechnika, badania środowiskowe oraz wieloletni serwis. Tu local content buduje się przez kompetencje i usługi. Dlatego raporty i analizy dotyczące local content w offshore koncentrują się na gotowości przedsiębiorców i barierach wejścia, a BGK publikował opracowanie dotyczące gotowości polskich firm do rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. PFR wskazywał z kolei aktualny poziom udziału polskich firm i cel strategiczny jego zwiększenia, co pokazuje, że państwo i instytucje rozwojowe traktują local content jako element strategii gospodarczej, a nie tylko hasło.

W offshore szczególnie ważne jest jednak to, aby local content nie oznaczał blokowania projektów. Jeśli rynek wymusi krajową produkcję w segmentach, które nie mają jeszcze mocy i certyfikacji, to konsekwencją będzie wzrost kosztów i opóźnienia. Realistyczny model to budowa przewag tam, gdzie mamy kompetencje i zasoby, oraz stopniowe przesuwanie się w stronę komponentów o wyższej złożoności, gdy rynek i pipeline projektów są stabilne.

Przemysł offshore i komponenty turbin

W przypadku komponentów turbin morskich local content jest możliwy, ale wymaga długoterminowych umów i pewności wolumenów. Ciekawym sygnałem jest to, że opisywano działalność zakładu w Szczecinie produkującego piasty i gondole dla morskich turbin, a także fakt, że w ramach projektu Baltic Power instalowano turbiny wyposażone w gondole pochodzące z fabryki w Szczecinie. To pokazuje, że Polska może uczestniczyć w łańcuchu wartości bliżej rdzenia turbiny, ale jednocześnie podkreśla zależność od decyzji globalnych producentów i harmonogramów projektów.

Ten wątek jest ważny także dlatego, że część dyskusji publicznej koncentruje się na pojedynczych newsach o uruchomieniu lub zawieszeniu inwestycji. W praktyce jednak local content w „głębszych” komponentach powstaje wtedy, gdy rynek ma ciągłość, a przedsiębiorcy widzą perspektywę wielu lat zamówień. Bez stabilności pipeline’u offshore i przewidywalności regulacyjnej trudno utrzymać inwestycje o wysokich kosztach stałych. Dlatego właśnie w artykułach branżowych i w działaniach wokół warsztatów dla firm z Pomorza przewija się motyw budowy kompetencji i przygotowania przedsiębiorstw do wejścia w łańcuch dostaw dużych inwestycji.

Magazyny energii: szansa, mimo iż ogniwa będą importowane

Magazyny energii są idealnym przykładem tego, że local content nie musi oznaczać produkcji najbardziej importozależnego elementu, aby dawać realną wartość dodaną. Owszem, ogniwa i materiały aktywne są globalnie skoncentrowane, a ich produkcja opiera się o surowce krytyczne i rozbudowane łańcuchy chemiczne jednoznacznie zależne od źródeł azjatyckich. Należy jednak pamiętać, że magazyn systemowy to nie tylko ogniwa. To również obudowy i konteneryzacja, systemy bezpieczeństwa, aparatura, przekształtniki, transformatory, rozdzielnie, projektowanie przyłączenia, oprogramowanie EMS, monitoring, algorytmy pracy i serwis.

Co istotne, magazyny energii w Europie szybko wchodzą w fazę systemową i przestają być tylko dodatkiem prosumenckim. Wielokrotnie na łamach naszego portalu opisywaliśmy przykłady wskazujące duży przyrost nowych mocy magazynowych w UE w ciągu roku oraz zmianę struktury rynku, co sugeruje rosnącą rolę systemowych projektów magazynowania. Dla Polski oznacza to szansę na budowanie local content w integracji BESS „pod klucz” oraz w warstwie software’owej i usługowej, nawet jeśli ogniwa, co najbardziej prawdopodobne,  pozostaną importowane. To jest też spójne z logiką sieci: magazyny są elementem elastyczności, który ma działać w systemie, więc liczą się kompetencje integracyjne i operacyjne.

Surowce krytyczne i półprzewodniki mocy – czyli, że pewnych elementów nie da się przeskoczyć

Jeżeli w całym łańcuchu OZE i sieci jest obszar, w którym pełna lokalizacja w Polsce jest najmniej realna w tej dekadzie, to zdecydowanie są nim technologie oparte o surowce krytyczne i półprzewodniki. W turbinach wiatrowych część konstrukcji generatorów wykorzystuje magnesy trwałe, a te są powiązane z łańcuchami pierwiastków ziem rzadkich. W energetyce i magazynach kluczowe są półprzewodniki mocy, które stoją za falownikami, napędami, przekształtnikami, częścią infrastruktury HVDC i szeroko rozumianą energoelektroniką.

W oficjalnych i branżowych materiałach przewija się wątek bezpieczeństwa surowcowego i współpracy międzynarodowej w obszarze minerałów krytycznych, co jest sygnałem, że Europa i Polska próbują ograniczać ryzyka, ale nie oznacza to natychmiastowej suwerenności technologicznej. W mediach branżowych wielokrotnie można było znaleźć przykłady  – świetnym do przytoczenia jest tu chociażby temat współpracy UE z Australią w zakresie surowców krytycznych. To tło pokazuje, że pewne importy nie są „porażką”, tylko obiektywną konsekwencją geologii, rafinacji i koncentracji technologii. Sensowny local content polega więc na tym, aby importować to, czego nie da się szybko i tanio zlokalizować, a krajową wartość dodaną budować w integracji, jakości, serwisie i wybranych segmentach przemysłowych.

Jak nie zepsuć local content: stabilny pipeline, standardy jakości i mądra definicja w umowach

Local content nie zaczyna się jednak od deklaracji, tylko od warunków ekonomicznych i organizacyjnych. Pierwszym warunkiem jest stabilny pipeline projektów. Bez przewidywalnego rynku nikt nie postawi fabryki ani nie rozbuduje mocy, bo CAPEX nie ma wtedy uzasadnienia. Dokumenty planistyczne PSE oraz konsultacje kolejnych planów rozwoju są tutaj ważne, bo wysyłają sygnał popytowy na lata, a rynek produkcyjny i wykonawczy może pod to budować zdolności i planować inwestycje, przynoszące długotrwałe zyski.

Drugim warunkiem są standardy jakości i zdolność kredytowa inwestycji. Inwestorzy i banki finansują OZE i sieci wtedy, gdy sprzęt i wykonawstwo są audytowalne, certyfikowane i przewidywalne, co z resztą jest drobiazgowo sprawdzane. Jeśli polski produkt ma wygrać z importem, musi nie tylko być „lokalny”, ale też mieć jakość, terminowość, gwarancję oraz serwis. Trzecim warunkiem jest uczciwa definicja local content w kontraktach. Inaczej wygląda udział lokalny liczony jako wartość zakupów, inaczej jako wartość dodana, a jeszcze inaczej, gdy dolicza się serwis i OPEX przez dwadzieścia lat. Bez jasnej definicji local content staje się liczbą, którą każdy interpretuje po swojemu.

Właśnie dlatego w offshore tak często mówi się o mapowaniu łańcucha dostaw, gotowości przedsiębiorców i budowie kompetencji. Raport BGK o gotowości polskich firm do wejścia w offshore pokazuje, że zainteresowanie rynku jest duże, ale wejście wymaga spełnienia wymagań jakościowych i organizacyjnych. Z kolei PFR podkreśla, że celem strategicznym jest zwiększanie udziału polskich firm w łańcuchu dostaw, ale to musi być robione w sposób, który nie zatrzyma inwestycji.

Dlaczego w sieciach i offshore liczy się tempo, a nie tylko pochodzenie

Branża przewiduje, co widać w licznych analizach, że w najbliższych latach Europa będzie przede wszystkim równolegle rozbudowywać OZE, modernizować sieci, rozwijać magazyny energii i elektryfikować gospodarkę. To oznacza konkurencję o te same komponenty: transformatory, aparaturę WN, kable, moce wykonawcze i specjalistów. Z perspektywy Polski jest to argument za tym, by local content koncentrować tam, gdzie daje on jednocześnie przewagę kosztową i czasową, czyli w segmentach infrastrukturalnych i przemysłowych, które już mamy albo możemy szybko rozwinąć.

segmentacja technologii
Segmentacja technologii. Opracowanie własne.

W tym sensie sieci i kable są pewnego rodzaju zwycięscą local content, bo bez nich nie da się przyłączyć nowych mocy. Jednocześnie natomiast mamy realne możliwości krajowej produkcji i wykonawstwa. Transformatory są segmentem, gdzie local content warto wzmacniać, ale z uwzględnieniem realiów rynku i globalnych kolejek. Offshore to wielka szansa, ale wymaga mądrej sekwencji: najpierw konstrukcje, porty i usługi, potem stopniowo głębsze komponenty w partnerstwie z OEM. PV daje lokalizację w BOS i wykonawstwie, a niekoniecznie w masowym krzemowym rdzeniu. Magazyny energii pozwalają budować local content w systemie i software, nawet jeśli ogniwa są importowane.

Podsumowując

W horyzoncie tej dekady największe prawdopodobieństwo trwałej lokalizacji w Polsce dotyczy tego, co jest infrastrukturalne, elektrotechniczne i wykonawcze. Kable HV/EHV, stacje, rozdzielnie, prefabrykacja, budowa i modernizacje, automatyka, integracja i serwis to obszary, w których local content jest nie tylko realny, ale i potrzebny, aby transformacja była wykonalna. Przykłady dostaw kabli produkowanych w Polsce do projektów offshore pokazują, że to się już dzieje. Rozwój mocy w obszarze komponentów transformatorowych pokazuje z kolei, że przemysł odpowiada na sygnały popytowe.

Segmenty mieszane to te, gdzie lokalizacja zależy od stabilności rynku, decyzji OEM i zdolności do spełnienia wysokich wymagań jakościowych. Tu mieści się część komponentów turbin, w tym łopaty, gondole czy piasty, a także montaż modułów PV lub technologie niszowe typu CIGS. Wreszcie segmenty, które w praktyce będą importowane w dużej mierze, to te oparte o półprzewodniki mocy, zaawansowaną energoelektronikę HVDC, masowy krzemowy łańcuch wafli i ogniw PV oraz część surowców krytycznych. Tu Polska może budować przewagę inaczej: w integracji, oprogramowaniu, cyberbezpieczeństwie, serwisie i jakości wykonawstwa.

Najważniejsze jest jednak to, że local content nie jest „raz na zawsze”. Jeśli Polska utrzyma stabilny pipeline inwestycji sieciowych i offshore, może przesuwać się w głąb łańcucha wartości, ale tylko wtedy, gdy będzie to robione etapowo, w rytmie rynku i regulacji, a nie wbrew niemu. PSE pokazuje skalę i kierunki rozwoju sieci, co jest fundamentem popytowym dla krajowego przemysłu. Offshore jest wspierany strategicznie i analizowany pod kątem local content, co daje ramy do budowy kompetencji. A rynek magazynów energii rośnie w kierunku systemowym, co premiuje integratorów i software. Branża nie powinna jednak zapominać o najważniejszym – że mamy obecnie ogromne możliwości i nigdy nie byliśmy w tak doskonałym miejscu dla rozwoju.

Źródła:

  1. PSE – informacja o uzgodnieniu projektu PRSP 2025–2034 (HVDC północ–południe):
    https://www.pse.pl/-/projekt-nowego-planu-rozwoju-sieci-przesylowej-na-lata-2025-2034-uzgodniony
  2. PSE – strona konsultacji projektu PRSP 2027–2036:
    https://www.pse.pl/-/projekt-nowego-planu-rozwoju-sieci-przesylowej-na-lata-2027-2036
  3. PSE – projekt PRSP 2027–2036 (PDF, styczeń 2026):
    https://www.pse.pl/documents/20182/7102190804/PRSP_2027-2036-dokument_glowny_do_kosultacji.pdf/f9b235e2-c3f5-48c5-a71d-d1783fae70e2
  4. Polenergia – dostawy kabli HV/EHV z produkcji w Polsce (Bałtyk 2 i 3):
    https://www.polenergia.pl/baltyk-2-i-baltyk-3-z-pierwsza-dostawa-kabli-od-polskiej-tele-foniki-kable/
    https://www.polenergia.pl/polska-firma-rozpoczyna-wspolprace-z-polenergia-i-equinor-tele-fonika-dostarczy-kable-dla-morskich-farm-wiatrowych-baltyk-2-i-baltyk-3/
  5. Hitachi Energy – komunikat o inwestycji w Łodzi (komponenty transformatorów):
    https://www.hitachienergy.com/pl/pl/news-and-events/press-releases/2025/06/hitachi-energy-og-asza-du-inwestycj-w-odzi-w-celu-wzmocnienia-globalnego-a-cucha-dostaw-transformator-w
  6. e-magazyny – omówienie inwestycji Hitachi Energy w Łodzi:
    https://e-magazyny.pl/aktualnosci/hitachi-energy-oglasza-duza-inwestycje-w-lodzi-w-celu-wzmocnienia-globalnego-lancucha-dostaw-transformatorow/
  7. ZielonaGospodarka – Unimot i moce produkcji paneli PV w Polsce:
    https://zielonagospodarka.pl/unimot-trzykrotnie-zwiekszyl-mozliwosci-produkcji-paneli-fotowoltaicznych-10559
  8. Gramwzielone – fabryka PV CIGS we Wrocławiu (aktualizacje projektu):
    https://www.gramwzielone.pl/energia-sloneczna/20348650/we-wroclawiu-powstaje-fabryka-paneli-pv-w-niszowej-technologii-a-inwestor-juz-planuje-kolejne-przedsiewziecia
    https://www.gramwzielone.pl/energia-sloneczna/20317206/polska-fabryka-modulow-fotowoltaicznych-cigs-coraz-blizej
  9. PSEW – „Wind energy in Poland” raport 2025 (PDF):
    https://www.psew.pl/wp-content/uploads/2025/06/Wind-energy-in-Poland-Report-2025.pdf
    PSEW – „Wind energy in Poland” raport 2024 (PDF):
    https://www.psew.pl/wp-content/uploads/2024/10/Wind-energy-in-Poland-Report-2024.pdf
  10. Gramwzielone – Vestas i fabryka łopat w Goleniowie:
    https://www.gramwzielone.pl/energia-wiatrowa/20331335/vestas-przejal-fabryke-lopat-do-turbin-wiatrowych-w-goleniowie
    https://www.gramwzielone.pl/energia-wiatrowa/20344011/dunski-gigant-powieksza-swoja-fabryke-lopat-do-turbin-w-polsce
  11. Gramwzielone – gondole ze Szczecina w projekcie Baltic Power:
    https://www.gramwzielone.pl/energia-wiatrowa/20341188/pierwsze-turbiny-na-baltyku-wyposazone-w-gondole-ze-szczecina
  12. gov.pl – pierwsza polska sekcja wieży offshore (Baltic Towers):
    https://www.gov.pl/web/klimat/local-content-dla-offshore–pierwsza-polska-sekcja-wiezy-dla-morskiej-energetyki-wiatrowej-gotowa
  13. BGK – raport „Local content w offshore…” (PDF):
    https://www.bgk.pl/files/public/Pliki/Analizy_ekonomiczne/Local_content_w_offshore_gotowosc_polskich_przedsiebiorcow_do_rozwoju_morskiej_energetyki_wiatrowej.pdf
  14. PFR – artykuł o budowie polskiego łańcucha dostaw offshore:
    https://pfr.pl/artykul/jak-budowac-polski-lancuch-dostaw-w-sektorze-offshore-pfr-na-offshore-wind-conference-2025
  15. CIRE (offshore) – polski łańcuch dostaw i zagraniczne know-how:
    https://offshore.cire.pl/artykuly/offshore-wind/sektor-offshore-potrzebuje-polskiego-lancucha-dostaw-i-zagranicznego-know-how
  16. CIRE – warsztaty dot. local content dla firm z Pomorza:
    https://www.cire.pl/artykuly/serwis-informacyjny-cire-24/za-nami-druga-edycja-warsztatow-dla-firm-z-pomorza-chodzi-o-local-content-w-duzych-inwestycjach
  17. e-magazyny – magazyny energii wchodzą w fazę systemową (27 GWh w UE):
    https://e-magazyny.pl/aktualnosci/27-gwh-w-rok-i-koniec-epoki-prosumenta-magazyny-energii-wchodza-w-faze-systemowa/

Magdalena Pasik

Inżynier Gospodarki Wodnej oraz Inżynier Środowiska, absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Na co dzień – Specjalista ds. ochrony środowiska – w pracy zawodowej zajmuje się głównie emisją zanieczyszczeń do powietrza. Ochrona środowiska to nie tylko praca, ale przede wszystkim pasja.

Powiązane artykuły

scott bessent

USA po raz trzeci luzują sankcje na rosyjską ropę. Waszyngton tłumaczy decyzję kryzysem energetycznym

Administracja Stanów Zjednoczonych po raz kolejny zdecydowała o czasowym zawieszeniu części sankcji dotyczących rosyjskiej ropy naftowej. Amerykański Departament Skarbu wydał nową licencję umożliwiającą zakup rosyjskiego surowca już załadowanego na tankowce. To trzeci taki ruch od początku amerykańsko-irańskiego kryzysu wokół cieśniny…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 3 minuty
stacje ładowania

1 mld zł dotacji na stacje ładowania dla transportu ciężkiego

W 2026 r. firmy ponownie będą mogły dostać bezzwrotne dotacje na budowę lub rozbudowę ogólnodostępnych stacji ładowania dla transportu ciężkiego. Program NFOŚiGW pokryje nawet 100% kosztów kwalifikowanych. Drugi nabór wniosków ma ruszyć w III–IV kwartale 2026 r. Chociaż do startu…

Opublikowany: Szacowany czas czytania: 5 minut
Zmień zgody