Czy “Orca” wyłapie dwutlenek węgla?

Na Islandii inżynierowie budują zakład „Orca” wyłapujący i magazynujący dwutlenek węgla. Duże wentylatory powstają w południowo-wschodniej części kraju na skalistym zboczu. Wyłapywany z powietrza dwutlenek węgla będzie kierowany głęboko pod ziemię, gdzie zamieni się w kamień.

Nietypowa technologia ma pomóc w walce z postępującymi zmianami klimatu. O tym jak Islandia wyłapuje dwutlenek węgla z powietrza za pomocą instalacji „Orca” pisaliśmy już. W tym tekście przyjrzymy się zaletom i perspektywom takiego rozwiązania oraz zapoznamy się z jego wadami. Instalacja posiada zarówno zwolenników, jak i przeciwników.

W miejscu zatłaczania CO2 jest pompowany pod wysokim ciśnieniem pod ziemię
W miejscu zatłaczania CO2 jest pompowany pod wysokim ciśnieniem pod ziemię. Fot. BBC

Głosy krytyki

Proces wyłapywania z powietrza dwutlenku węgla i magazynowania go pod ziemią jest skomplikowany i zużywa dużo energii, która kosztuje. Dlatego krytycy tego rozwiązania uważają, że technologia jest zbyt droga. Takie stanowisko zawiera raport Greenpeace UK, który dodatkowo stwierdza, że technologia jest na bardzo wczesnym etapie rozwoju a jej przyszłość pozostaje w sferze spekulacji. Jednak warto zaznaczyć, że od 2018 roku ONZ patrzy na takie projekty coraz bardziej przychylnie. Nowsze raporty przekonują, że przyspieszenie wyłapywania dwutlenku węgla z powietrza staje się koniecznością i musi być realizowane równolegle z innymi środkami ograniczającymi zmiany klimatu.

Trzeba jednak dodać, że istnieje naturalne ograniczenie dla tej technologii. Pompowanie dwutlenku węgla w głąb ziemi w celu mineralizacji go w skałę jest niemożliwe w wielu miejscach na świecie. Według danych tylko około 5% powierzchni kontynentów posiada odpowiednie do tego procesu skały. Możliwe, że w przyszłości będą do tego celu wykorzystywane także skały znajdujące się pod oceanem. Póki co jednak ta wizja jest niepewna przez co wydaje się bardzo odległa. Jedynie część naukowców widzi taką szansę.

Odpadowy CO2 z pary (I) trafia do stacji separacji gazów (II) jest rozcieńczany w wodzie (III) rurociągiem do miejsca zatłaczania (IIII) i pompowany pod ziemię, gdzie mineralizuje w skale. Fot Jilla Dastmalchi, BBC

Potencjał rozwiązania

Instalacja wyłapywania dwutlenku węgla z powietrza budowana na Islandii ma dwie ważne zalety. Analizy cyklu życia pokazują, że nawet ponad 90% wyłapanego dwutlenku węgla może być trwale magazynowane pod ziemią. Ta oznacza, że instalacja jest wysoce wydajna. Ponadto technologia wdrożona przez firmę Climeworks może być skalowana do megaton rocznie. To stanowi więc przesłanki do twierdzenia, że pomysł ma duży potencjał na przyszłość.

Jan Wurzbacher, współzałożyciel Climeworks, przypomina, że globalnie już dawno przekroczyliśmy granicę do której mogliśmy wybierać tylko jeden sposób przeciwdziałania zmianom klimatycznym. Uważa on, że stosowanie jedynie środków naturalnych spowalniających globalne ocieplenie jest niewystarczające. Równolegle powinniśmy wdrażać nowatorskie rozwiązania technologiczne służące osiągnięciu założonego celu.

W podłożu skalnym wywiercono próbki skał, aby sprawdzić, czy CO2 zestalił się
Po pilotażowym projekcie, w podłożu skalnym wywiercono próbki skał, aby sprawdzić, czy CO2 zestalił się. Fot. BBC

Oprócz instalacji „Orca” ma powstać kolejna, jeszcze większa instalacja, która otrzyma nazwę „Mamut”. Ponadto technologia opracowana przez firmę Climeworks jest pożądana przez wiele światowych organizacji, które widzą w niej olbrzymi potencjał i realne korzyści. Organizacje te z reguły dążą do osiągnięcia neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla. Plany osiągnięcia zerowych emisji netto tworzy Unia Europejska, Stany Zjednoczone, Chiny i międzynarodowe koncerny. Dlatego nikogo nie powinien dziwić fakt, że technologię Climeworks wykupiły już wielkie korporacje. Wśród nich jest m.in. Microsoft, Exxon. Pomysłem tej szwajcarskiej firmy interesuje się również założyciel Tesli i SpaceX – Elon Musk.

Elon Musk w styczniu zapowiedział, że wyznacza nagrodę w wysokości 100 milionów dolarów dla twórcy (osoby lub firmy), który opracuje najlepszą, najbardziej wydajną i opłacalną technologię wychwytującą dwutlenek węgla z atmosfery.

Na koniec można jeszcze dodać, że podobnym projektem zajmuje się obecnie firma Carbon Engineering, której siedziba mieści się w Kanadzie. Firma Climeworks tworzy plastikowe i ceramiczne instalacje, które są pokryte aminami wiążącymi dwutlenek węgla. Z kolei rozwiązanie spółki Carbon Engineering wykorzystuje tlenek wapnia.

Źródła:

https://www.globalcitizen.org/en/content/iceland-carbon-capture-emissions-into-rock/?ut&utm_source=social_facebook&utm_medium=Global%20Citizen%20(GB)&utm_campaign=general&utm_content=traffic&fbclid=IwAR2ohZTvaM1UFScYqiK66DM1v9FjBXWzLKnDEmNXHHGpoeZyaHIkuVVDiSk

https://www.bbc.com/news/world-43789527

https://news.trust.org/item/20210204141702-48zk1

https://magazine.columbia.edu/article/new-method-storing-co2-rock-solid

https://medium.datadriveninvestor.com/the-technology-that-turns-co2-into-rock-8ee34d4aad3b

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze

wywiady

PARTNER STRATEGICZNY PORTALU

wydarzenia

Kategorie

BĄDŹMY W KONTAKCIE