Polska musi włączyć się w prace nad europejskim rozporządzeniem w sprawie baterii

Polska musi aktywnie włączyć się w prace nad europejskim rozporządzeniem w sprawie baterii i zużytych baterii. Stawką jest konkurencyjność polskich przedsiębiorstw na europejskim rynku

W 2021 r. Europejskie prawo o klimacie wyznaczyło cel neutralności klimatycznej Unii Europejskiej do 2050 roku. Wyznacznikiem na drodze do tego celu będzie malejąca emisyjność europejskiej gospodarki. W konsekwencji wysokość śladu węglowego już niebawem będzie decydowała o konkurencyjności produktów na europejskim rynku. Rozporządzenie bateryjne jest pierwszym aktem, który w tak kompleksowy sposób odnosi się do całego cyklu życia produktu i liczenia związanego z nim śladu węglowego. Trwają prace nad wnioskiem Komisji Europejskiej z 10.12.2020 dotyczącym nowego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie baterii i zużytych baterii, uchylającego dyrektywę 2006/66/WE i zmieniającego rozporządzenie (UE) 2019/1020 (CELEX: 52020PC0798), potocznie nazywanego rozporządzeniem bateryjnym. Ich wynik będzie kluczowy dla atrakcyjności Polski jako miejsca do produkcji baterii. Zawarte w rozporządzeniu rozwiązania dotyczące metodologii liczenia śladu węglowego mogą być w podobnej formie przyjęte również dla innych branż.

Rozporządzenie bateryjne to pierwszy tak konkretny przykład liczenia śladu węglowego w sektorze przemysłu. Kluczowy jest fakt, że dopuszczalność wprowadzenia produktu na rynek za kilka lat ma zależeć od cyklu produkcyjnego i metod recyclingu lub utylizacji opartych o zdekarbonizowany miks energetyczny. Projekt pozwala ocenić, jak będzie wyglądać przyszłość dekarbonizacji kolejnych branż gospodarki i liczenia śladu węglowego. Ograniczenia będą wprowadzane sukcesywnie już na przestrzeni najbliższych 5 do 7 lat i obejmą obowiązki związane najpierw z ogólną informacją o śladzie węglowym, potem z oznaczaniem produktów sygnaturą śladu węglowego, wreszcie limitem emisji, którego dotrzymanie będzie determinowało dopuszczalność wprowadzenia danej partii baterii na rynek. Wiele zagadnień, szczególnie o charakterze technicznym pozostaje otwartych, m.in. sposób liczenia śladu węglowego w całym cyklu życia baterii. Na tym etapie wiadomo już, że co do zasady będziemy się mierzyć z liczeniem miksu energetycznego dla konkretnego typu baterii lub akumulatorów produkowanych w konkretnej fabryce. Oznacza to, że musimy całkowicie przedefiniować sposób, w jaki myślimy o zaopatrywaniu przemysłu w energię elektryczną. Czy polska gospodarka jest na to gotowa?

Jesteśmy świadkami dynamicznego rozwoju branży magazynowania energii, w tym technologii bateryjnych. Rozwój i produkcja baterii są celami strategicznymi Europy w kontekście przejścia na czystą energię. Znalazło to swój wyraz w europejskim strategicznym planie działania na rzecz baterii, nowej strategii przemysłowej dla Europy oraz strategii na rzecz zrównoważonej i inteligentnej mobilności. W Europie powstają gigafabryki baterii, a plany poszczególnych inwestorów w tym zakresie są imponujące. Obecnie Komisja prowadzi prace nad wyrównaniem warunków funkcjonowania rynku baterii między Państwami Członkowskimi z wykorzystaniem rozporządzenia jako środka regulacji.

Barbara Adamska, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii

– Zachodzi poważna obawa, że przyjęta w rozporządzeniu metodologia liczenia śladu węglowego dla produkcji baterii spowoduje, że nasz kraj stanie się mniej atrakcyjny dla wytwórców baterii. Z tego powodu na obecnym etapie prac legislacyjnych w imieniu członków Stowarzyszenia skupiamy się na wątku kluczowych regulacji wpływających na pozycję konkurencyjną polskich przedsiębiorstw i atrakcyjność Polski jako miejsca do lokowania produkcji baterii. Rozporządzenie wpłynie bowiem bezpośrednio na cały rynek baterii, na producentów baterii i na inne podmioty uczestniczące w całym cyklu związanym z wprowadzeniem ich do obrotu, użytkowaniem, recyclingiem i utylizacją. Z tego powodu konieczne jest mocne zaangażowanie polskiej strony w prace nad rozporządzeniem bateryjnym, tak, żeby zagwarantować, że Polska będzie atrakcyjnym krajem do inwestowania – dodaje prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii.

– W mojej ocenie jest to pierwszy akt, który tak szczegółowo pokazuje, jak pewien pozornie tylko techniczny wymóg, który został postawiony przed producentami baterii, rzutuje na cały ten sektor gospodarki i sektory z nim powiązane. Sposób, w jaki będą produkowane baterie, będzie bezpośrednio kreował nowe okazje do inwestowania w odnawialne źródła energii (OZE) oraz determinował sposób realizacji takich inwestycji. Rozporządzenie bateryjne daje też wyraźną perspektywę, jak szybko pewne wymogi mogą stać się rzeczywistością danego sektora i uwarunkowywać to, czy dany produkt można wprowadzić na rynek, czy nie. Rozporządzenie bateryjne przełoży się na zapotrzebowanie na dodatkowe moce wytwórcze i zwiększa zasadność wdrażania dodatkowych instrumentów integrujących źródła z siecią. W odpowiedzi na tego typu wyzwania wspólnie z Polskim Stowarzyszeniem Magazynowania Energii myślimy perspektywiczne i opracowujemy rozwiązania, które pozwalają na optymalne integrowanie technologii – jak łączenie magazynowania energii z różnymi sposobami dostępu odnawialnych źródeł energii do sieci.– komentuje Michał Motylewski, radca prawny, managing counsel w warszawskim biurze Dentons, członek Zespołu Energetyki i Zasobów Naturalnych.

Pozycja konkurencyjna polskich przedsiębiorców

Jak oceniają eksperci, zakres proponowanej regulacji jest zróżnicowany i kompleksowy, obejmuje cały cykl funkcjonowania baterii w obiegu gospodarczym, począwszy od wymogów związanych z ich projektowaniem i produkcją, przez wprowadzanie na rynek i użytkowanie, po utylizację.

Na obecnym etapie prac legislacyjnych warto skupić się w ich ocenie na kluczowym wątku regulacji wpływającym na pozycję konkurencyjną baterii produkowanych w Polsce. Komisja proponuje wyznaczanie tzw. śladu węglowego związanego z wytworzeniem baterii, a w dalszej kolejności wprowadzenie limitów dla śladu węglowego dopuszczalnego w tym procesie. W naturalny sposób gwarantuje to przewagę konkurencyjną tym gospodarkom unijnym, które odnotowują najwyższy udział energii elektrycznej neutralnej z punktu widzenia śladu węglowego w zużyciu energii elektrycznej przez odbiorców oraz takim, które tworzą korzystne warunki regulacyjne do bezpośrednich dostaw energii z projektów OZE do wytwórców baterii. Problem ten należy skonfrontować z głównym celem rozporządzenia, jakim ma być zapewnienie równych warunków konkurencji w skali Unii Europejskiej i zniwelowanie obserwowanych dotychczas różnic w podejściu poszczególnych Państw Członkowskich do regulacji segmentu baterii.

– Jeżeli chcemy, żeby Polska była miejscem, w którym powstają zakłady wytwórcze, musimy zapewnić przedsiębiorstwom dostęp do czystej energii, tak aby mogły spełnić wymogi dotyczące śladu węglowego i musi być to oczywiście energia konkurencyjna cenowo – mówi Barbara Adamska.

Michał Motylewski
Michał Motylewski, radca prawny, managing counsel w warszawskim biurze Dentons, członek Zespołu Energetyki i Zasobów Naturalnych.

Dziś napotykamy na główną barierę systemową, jaką jest szybsza i większa integracja źródeł odnawialnych z siecią. Przyjrzyjmy się rynkowi, zauważmy, że najwięksi producenci łączą siły, ogłaszają kolejne projekty budów ogromnych fabryk akumulatorów energii, szukają miejsc atrakcyjnych dla nich pod kątem inwestowania. Jeśli nie rozwiążemy problemów systemowych, które widać, zanim w ogóle rozpoczął się proces liczenia śladu węglowego, to nie będziemy gotowi na to, co niesie rozporządzenie bateryjne. W konsekwencji nie będziemy w stanie konkurować w ramach Unii o nowe inwestycje. Wymaga to szerszego myślenia o transformacji klimatycznej: czy dziś w Polsce dysponujemy odpowiednimi zasobami przestrzennymi, czy dysponujemy zasobami logistycznymi, a w kontekście rozporządzenia bateryjnego, czy oferujemy dostęp do zdekarbonizowanej energii elektrycznej, niezbędny, żeby o te inwestycje zawalczyć – pyta Michał Motylewski 

Jesteśmy jedną z najbardziej emisyjnych gospodarek w UE, długo odwlekaliśmy procesy transformacji energetycznej i znacznie opóźniliśmy dekarbonizację w stosunku do naszych realnych możliwości. Rozporządzenie bateryjne pokazuje, że to podejście musi się szybko zmienić.

Michał Motylewski, radca prawny, managing counsel w warszawskim biurze Dentons, członek Zespołu Energetyki i Zasobów Naturalnych.
 

– Możemy przypuszczać, że metodologia, która została zastosowana do liczenia śladu węglowego dla przemysłu bateryjnego, będzie stanowić wyznacznik postępowania w przypadku innych sektorów gospodarki. Stąd tak istotne jest zaangażowanie się w prace nad rozporządzeniem bateryjnym – mówi Barbara Adamska.

Rozwiązania niezbędne dla zapewnienia zielonej energii

Przy okazji debaty o niskoemisyjności procesów produkcyjnych i produktów warto podkreślić istotę rozwiązań, które są niezbędne dla zapewnienia dostępności zielonej energii na potrzeby dekarbonizacji przemysłu. Jedne z najistotniejszych postulatów przedsiębiorców obejmują już od dłuższego czasu odblokowanie dostępu do linii bezpośrednich, usuwanie barier dla działania tzw. aktywnych odbiorców, cable-pooling, a także realizację instalacji hybrydowych obejmujących magazyny energii. – Te dwa ostatnie rozwiązania postrzegane są na rynku jako konkurujące ze sobą, co dla mnie jest zupełnie niezrozumiałe, bo wszystkie te instrumenty powinny uzupełniać się stosownie do warunków poszczególnych inwestycji – mówi Barbara Adamska. W dużym uproszczeniu cable-pooling to optymalizacja sposobu korzystania z istniejącej infrastruktury, a instalacja hybrydowa oznacza optymalne formatowanie pewnego zasobu wielotechnologicznego z wykorzystaniem dostępnych mocy przyłączeniowych.

Postulowane przez Polskie Stowarzyszenie Magazynowania Energii rozwiązania dają przedsiębiorcom możliwość bezpośredniego dostępu do zielonej energii. Aby zwiększyć możliwości sektora magazynowania energii, przyspieszyć jego rozwój, Stowarzyszenie proponuje zawarcie porozumienia sektorowego na rzecz rozwoju magazynowania energii w Polsce. – To porozumienie rozumiemy jako długoterminowy program rozwoju w Polsce sektora magazynów energii i przemysłu w łańcuchu dostaw. Jest ono niezbędne, żeby wypracować mapę drogową dla rozwoju regulacji, promowania współpracy w całym łańcuchu dostaw, wdrażania ustrukturyzowanych programów rozwoju projektów, innowacji i wspieranie wspólnych działań między inwestorami, łańcuchem dostaw, ośrodkami badawczo-rozwojowymi i edukacją. W sprawie porozumienia jesteśmy w kontakcie z Ministerstwem Klimatu i Środowiska i mamy nadzieję, że niebawem dojdzie do zrealizowania tego postulatu. Ma to szczególne znaczenie teraz, kiedy trwają tak intensywne prace nad rozporządzeniem bateryjnym, mającym kluczowy wpływ na przyszłość i atrakcyjność Polski jako miejsca rozwijania technologii bateryjnych – mówi Barbara Adamska.

Uwzględnić liczenie śladu węglowego w polityce krajowej

Problem liczenia śladu węglowego produktów przemysłowych powinien zostać kompleksowo uwzględniony w polityce krajowej. Omawiana regulacja jednoznacznie wskazuje, że konieczne jest zapewnienie przedsiębiorcom polskim oraz przedsiębiorcom zagranicznym inwestującym w zdolności produkcyjne polskiej gospodarki odpowiedniego dostępu do energii ze źródeł niekopalnych, po konkurencyjnej cenie i w elastycznych formułach inwestycyjnych. – Państwa, które szybciej dekarbonizują gospodarkę, w łatwiejszy sposób sformułują kolejne polityki sektorowe, które już dziś stają się wymogiem, zgodnie z przyjętym w 2021 r. Europejskim prawem o klimacie. Jeśli nie przyłączymy się do tego procesu, będziemy jedynie odbiorcą rozwiązań wypracowanych gdzie indziej. Nie będziemy nadawali tonu tej dyskusji – podsumowuje Michał Motylewski, radca prawny, managing counsel w warszawskim biurze Dentons, członek Zespołu Energetyki i Zasobów Naturalnych.

Rozporządzenie stawia przed nami wyzwania, ale stanowi też szansę dla polskich przedsiębiorców. Branża magazynowania energii jest branżą nową, dynamicznie się rozwijającą, w której pojawiają się nowe technologie. Siłą rozporządzenia jest wskazanie całego cyklu życia produktu i to pomaga w układaniu modeli biznesowych. Jest to szansa na zbudowanie branży gospodarczej w Polsce, ale wymaga intensywnego działania w zakresie kształtu porozumienia bateryjnego, a jednocześnie stworzenia w Polsce regulacji, które ułatwią przedsiębiorcom obniżenie śladu węglowego ich produktów

Barbara Adamska, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii.
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze

PARTNER STRATEGICZNY PORTALU

PARTNERZY PORTALU

Kategorie

BĄDŹMY W KONTAKCIE